Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
ucieczki
18.05.2014 10:23

Zaginięcia i ucieczki dzieci. Wiosną i latem jest ich więcej

Problemem związanym z ucieczkami jest to, że młodzi ludzie, którym kończą się pieniądze, mogą być wykorzystywani do przestępstw lub z własnej woli je popełniać.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Imgorthand/iStockphoto)

Wiosną i latem zwiększa się liczba zaginięć dzieci i młodzieży - przypomina Komenda Głowna Policji. Najczęściej są to ucieczki z domów, efekt końca roku szkolnego i złych ocen lub chęci przeżycia przygody. Bywa też, że zaginięcia dotyczą najmłodszych, często na sutek nieuwagi rodziców.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2013 r. zgłoszono 7553 zaginięć dzieci. Najwięcej - 6121 - dotyczyło młodych ludzi w wieku od 13 do 17 lat; najmniej - 481 - najmłodszych do lat siedmiu. Jak podkreślają policjanci, znaczna część z tych zaginięć to ucieczki; młodzi ludzie zazwyczaj odnajdują się w ciągu pierwszych 14 dni.

_ - Okres wiosenno-letni to czas, kiedy mamy najwięcej zaginięć małoletnich. Największa grupa wśród nich to młodzi ludzie, zazwyczaj w wieku gimnazjalnym lub wczesno licealnym. Ma to związek najczęściej z ucieczkami z domu. Młodym ludziom wydaje się, że są już dorośli, że sami mogą rozwiązać swoje problemy. Pogoda sprzyja, jest ciepło, nie muszą martwić się o noclegi. Czasem wystarczy plaża czy park, by przetrwać kilka nocy _ - powiedział rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski.

Jak dodał, _ wiosną chodzi albo o bunt, albo o strach związany z kiepskimi ocenami lub np. tym, że młody człowiek nie zdał do kolejnej klasy _. Podkreślił, że latem dla wielu młodych ludzi taka ucieczka może wydawać się fajną przygodą. - _ Chcą spędzać czas z innymi młodymi ludźmi, czasami nieakceptowanymi przez rodziców. Bywa, że kiedy już szukamy dziecka, dowiadujemy się o tajemnicach rodzinnych, które ucieczkę mogły spowodować - przemocy, problemie alkoholowy rodziców czy braku autorytetu _ - zaznaczył Sokołowski.

Dodał, że niezależnie od tego, czy mogła być to ucieczka, czy też nie, rodzice powinni jak najszybciej zgłaszać na policję zaginięcie dziecka. _ - Przed takim zgłoszeniem oczywiście warto zadzwonić do rodziny, znajomych, upewnić się, że naszego dziecka tam nie ma. Jeśli nie ma, natychmiast zgłośmy sprawę do najbliższej jednostki policji _ - podkreślił rzecznik.

Rodzice zgłaszający zaginięcie dziecka powinni mieć przy sobie jego jak najbardziej aktualne zdjęcia, warto też przypomnieć sobie, w co dziecko było ubrane.

_ - Pamiętajmy, że problem ten nie dotyczy tylko rodzin patologicznych. Jest stary jak świat. Bunty dzieci, młodzieży zdarzają się od zawsze i wszędzie. Ważny jest kontakt z dzieckiem, warto wiedzieć z kim się przyjaźni, jakie ma problemy. Jeśli takie relacje rodzic - dziecko są silne, ryzyko ucieczki jest mniejsze _ - zaznaczył Sokołowski.

Kolejnym problemem związanym z ucieczkami jest też to, że młodzi ludzie, którym kończą się pieniądze, mogą być wykorzystywani do przestępstw lub z własnej woli je popełniać. Chodzi o kradzieże, włamania, ale też np. prostytuowanie się. Mogą też paść ofiarą handlu ludźmi i zostać wywiezieni poza granice kraju.

Trudną kwestią są też powroty do domu po ucieczce. - _ Bywa, że taki młody człowiek nie chce wrócić do rodziców, tylko prosi, by odwieźć go do dziadków. Zdarza się, że mówi nam o czymś, w efekcie czego musimy powiadomić sąd rodzinny. Co jest najważniejsze? Zawsze powtarzamy rodzicom, że odbudowa relacji z dzieckiem. Krzykiem niczego się nie zmieni, tylko zachęcimy do kolejnej ucieczki _ - zaznaczył rzecznik.

Jak przyznał Sokołowski, najbardziej niebezpieczne są natomiast zaginięcia najmłodszych dzieci. Często to efekt chwili nieuwagi rodziców. - _ Małe dzieci nie są świadome czyhających na nie zagrożeń. Tak naprawdę w takich sytuacjach walczymy z czasem. Oczka wodne, rzeki, staw, las, ryzyko wyziębienia - to wszystko jest ogromnym zagrożeniem. W takich przypadkach musimy też brać pod uwagę np. działanie pedofila czy wypadek drogowy _ - podkreślił rzecznik.

Dodał, że w takie akcje poszukiwawcze zaangażowane są m.in. grupy policjantów, które przeczesują teren, gdzie mogło zaginąć dziecko. Wspomaga ich m.in. policyjny śmigłowiec.

Do takich trudnych poszukiwań włącza się także powołane w ubiegłym roku i działające w KGP Centrum Poszukiwania Osób Zaginionych. Dysponuje ono specjalnym samochodem, którym jedzie na miejsce, by wspomóc poszukiwania; policjanci z tego zespołu wyposażeni są też m.in. w dron (samolot bezzałogowy) umożliwiającego przeszukiwanie terenów trudnodostępnych.

W ramach centrum działa też Child Alert, czyli system umożliwiające ogłoszenie alertu o zaginięciu dziecka. O tym, czy system w konkretnym przypadku zostanie uruchomiony, decydują okoliczności zaginięcia dziecka. Tak się dzieje np., gdy dziecko musi przyjmować leki lub zostało uprowadzone i grozi mu niebezpieczeństwo.

Czytaj więcej w Money.pl
Izolatki w poprawczakach niekonstytucyjne? Według rzecznika, długotrwała izolacja jest niedopuszczalna, gdyż nie ma walorów wychowawczych.
Polacy lepiej dbają o ich bezpieczeństwo Polacy częściej przewożą dzieci w fotelikach podczas podróży po drogach krajowych i w dużych miastach (ponad 90 proc. przypadków). Im niższa klasa drogi, tym niższy poziom stosowania fotelików.
Areszt dla Beaty K. podejrzanej o zabójstwo czworga dzieci Kobieta już wcześniej była podejrzana o zabicie dziecka w wyniku szoku poporodowego, w czwartek prokurator zmienił ten zarzut na zabójstwo.
Tagi: ucieczki, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz