Notowania

sądy w polsce
16.09.2014 18:59

Zaatakował Roberta Biedronia. Sąd wydał wyrok

Mężczyzna był oskarżony przez prokuraturę o naruszenie nietykalności cielesnej polityka przez uderzenie go pięścią w twarz, kopnięcie w brzuch oraz oplucie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Maj/Reporter)

Na 900 zł grzywny stołeczny sąd skazał Pawła G., którego uznał za winnego kopnięcia w brzuch posła Twojego Ruchu Roberta Biedronia. Według sądu nie miało to tła homofobicznego, choć mogło je mieć uderzenie chwilę wcześniej przez G. w twarz Jędrzeja S.

Taki wyrok wydał Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Według adwokatów Biedronia homofobiczne tło miało całe zajście z czerwca 2013 r., kilka godzin po zakończeniu _ Parady Równości _ w stolicy. W godzinach nocnych doszło wtedy przed jednym z klubów do incydentu z udziałem 30-letniego Pawła G.; ucierpiał m.in. Biedroń.

G. został oskarżony przez prokuraturę o naruszenie nietykalności cielesnej Biedronia przez uderzenie go bez powodu pięścią w twarz, kopnięcie w brzuch oraz oplucie. Drugim zarzutem było uderzenie Jędrzeja S. w twarz. Za naruszenie nietykalności cielesnej grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo do roku pozbawienia wolności.

Sąd dokonał własnych ustaleń przebiegu incydentu. Uznał, że G. najpierw uderzył S. w twarz. Nie dał zaś wiary Biedroniowi, że został uderzony, kopnięty i opluty, gdy zaczął nagrywać G. komórką i wzywać policję.

Sędzia Justyna Koska-Janusz podkreśliła, że gdyby faktycznie poseł został uderzony pięścią przez G. - który trenował boks - to na jego twarzy musiałyby pozostać ślady, a tych nie stwierdzono. Sędzia uznała, że poseł został tylko kopnięty w brzuch.

Według sędzi można uznać, że uderzenie S. mogło mieć na celu zademonstrowanie przez G. niechęci wobec osób homoseksualnych, ale nie można tego motywu odnieść do kopnięcia Biedronia. _ Ono miało służyć tylko powstrzymaniu Biedronia przed nagrywaniem i chęci ucieczki oskarżonego _ - oświadczyła sędzia Koska-Janusz.

Wymiar kary sędzia uzasadniła dotychczasową niekaralnością G. Ponadto sędzia uwzględniła, że w wyniku jego działań nie doszło do _ znacznych dolegliwości _ wobec pokrzywdzonych. Wyrok jest nieprawomocny; strona niezadowolona może się odwołać do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Pełnomocnik Biedronia mec. Paweł Osik powiedział dziennikarzom, że wnosił do sądu o uznanie, że cały incydent miał tło homofobiczne. Dodał, że o apelacji zdecyduje klient.

Prokuratura wnosiła o skazanie G. i ukaranie go grzywną i nawiązką. Obrona dowodziła, że nie doszło do przestępstwa. Obrońca nieobecnego na wyroku oskarżonego powiedział, że raczej złoży apelację.

Czytaj więcej w Money.pl
Sądy niewydolne. 2,5 mln zaległych spraw Z danych ministerstwa sprawiedliwości wynika, że w ubiegłym roku na wokandach zalegało 2,5 miliona spraw.
Rząd chce zmian w sądach wojskowych Nadzór nad działalnością administracyjną sądów wojskowych będzie wykonywany przez sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości - przewiduje projekt.
Nastolatka oskarżona o zabójstwo dziecka Jej partner, ojciec dziecka, oskarżony został m.in. o zacieranie śladów.
Tagi: sądy w polsce, robert biedroń, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz