Notowania

wybory samorządowe 2014
26.11.2014 09:49

Wybory samorządowe 2014. Prezes PiS nie ma wątpliwości: Doszło do fałszerstwa!

- Ja wiem, że was to boli, ale sfałszowaliście wybory - mówił dziś Jarosław Kaczyński. W odpowiedzi premier nie szczędzi ostrych słów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Jakub Kamiński)

Prezes PiS uważa, że wybory samorządowe zostały sfałszowane. Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie w tej sprawie z trybuny sejmowej, tuż po otwarciu posiedzenia Sejmu. Projekt PiS o skróceniu kadencji samorządów - nie na tym posiedzeniu Sejmu zapowiedział Radosław Sikorski. Premier Ewa Kopacz odpowiedziała, że chce bezpieczeństwa i pokoju, a niektóre środowiska - _ wojny i bagnetów _.

Aktualizacja:11:35.

_ - Z tej najważniejszej w Polsce trybuny muszą paść słowa prawdy: te wybory zostały sfałszowane _ - powiedział Kaczyński. Dlatego - dodał - składa wniosek w imieniu klubu PiS o przerwanie obrad i zwołanie Konwentu Seniorów po to, żeby jeszcze raz rozpatrzyć projekt ustawy złożony przez klub PiS w sprawie skrócenia kadencji sejmików wojewódzkich.

_ Nawet, jeżeli by ktoś nie chciał w to uwierzyć, z różnych względów, to i tak ilość głosów nieważnych, a także to ogromne zamieszanie, które powstało w trakcie liczenia głosów, delegitymizuje te władze _ - stwierdził prezes PiS.

Podkreślił, że _ wartość konstytucyjna demokratycznej legitymizacji władzy jest z całą pewnością wyższa niż wartość konstytucyjna, jaką jest kadencyjność _. _ Czyli są ku temu (skróceniu kadencji) wszelkie podstawy _ - ocenił.

W odpowiedzi na słowa Kaczyńskiego głos w Sejmie zabrał szef klubu PO Rafał Grupiński. Zaczął wypowiedź od stwierdzenia, że od osoby takiej, jak były premier Kaczyński, oczekiwałby większej odpowiedzialności za państwo oraz porządek konstytucyjny i nieformułowanie wniosków, które próbują ten porządek podważać.

_ - Jeśli jesteśmy niezadowoleni z przebiegu wyborów, jeśli chodzi o system informatyczny, to, co widzieliśmy, czyli pewne niedoskonałości, to nie znaczy, że ma pan premier podstawy do tego, żeby stawiać wniosek i tezy o sfałszowaniu wyborów _ - podkreślił Grupiński.

Jednocześnie zwrócił się z apelem do prezesa Kaczyńskiego o dobieranie słów w sposób staranniejszy i większą dbałość _ o porządek tak niedawno odzyskanej niepodległości w państwie polskim _.

Odpowiadając Grupińskiemu prezes PiS z kolei zaznaczył: _ Jeśli pan uważa, że jedynym mankamentem była awaria system informatycznego, to pan żyje najwyraźniej w jakiejś innej rzeczywistości. Ja wiem, że was to boli, ale sfałszowaliście wybory _.

Wnioski nie były głosowane. Marszałek Sejmu Radosław Sikorski powiedział, że projekt PiS jest zbyt złożony prawnie, by mógł być być głosowany już na tym posiedzeniu - tak, jak chciało tego Prawo i Sprawiedliwość. Najpierw ocenią go sejmowi prawnicy.

Projekt PiS o skróceniu kadencji samorządów - nie na tym posiedzeniu Sejmu. Marszałek Sejmu uznał, że projekt budzi duże wątpliwości konstytucyjne i skierował go do zaopiniowania przez sejmowych prawników.

Prawo i Sprawiedliwość chciało, by kadencja nowo wybranych sejmików wojewódzkich została skrócona. PiS wczoraj zgłosiło projekt i chciało, by był on rozpatrywany jeszcze na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Sejmu.

Sikorski mówi o _ skandalicznym donosie _ na Polskę

Marszałek Radosław Sikorski nie widzi jednak powodów do skracania kadencji sejmików wojewódzkich. Uważa kwestionowanie wyniku wyborów za podważanie demokratycznych zasad funkcjonowania społecznego. Propozycję, by sprawą zajął się Parlament Europejski, nazywa _ skandalicznym donosem na Polskę _.

Marszałek Sikorski chce, by Sejm jeszcze w styczniu 2015 roku zdążył wprowadzić ewentualne zmiany do kodeksu wyborczego. Chodzi o to, by mogły wejść w życie najdalej na pół roku przed wyborami parlamentarnymi. Do końca przyszłego tygodnia posłowie mają czas na zgłoszenie propozycji. Potem marszałek zdecyduje, czy zajmą się nimi komisje, czy też będzie potrzebna komisja nadzwyczajna do spraw reformy kodeksu wyborczego.

Sikorski apelował też o _ przywrócenie racjonalności _ przy opisywaniu nieprawidłowości po wyborach samorządowych. Jak mówił, trzeba rozdzielić wadliwy system informatycznych od uczciwości wyborów. Radosław Sikorski mówił, że nie zgadza się z oskarżaniem setek tysięcy ludzi pracujących w komisjach wyborczych.

Niezgodny z Konstytucją i groźny. Tak profesor Jerzy Stępień określa sejmowy wniosek PiS-u, który chce, by wybory do sejmików powtórzyć wiosną.

Jak mówił były prezes Trybunału Konstytucyjnego w radiowej Jedynce, o ważności wyborów decydują w poszczególnych przypadkach sądy.

Koalicja w 15 regionach i _ donos na Polskę _

Wyjątkowo szkodliwy i niesprawiedliwy - tak szefowa rządu skomentowała odrzucony przez Parlament Europejski wniosek o zajęcie się polskimi wyborami samorządowymi. _ To donos na Polskę _ - mówiła w Sejmie Ewa Kopacz. Premier mówiła, że chce bezpieczeństwa i pokoju, a niektóre środowiska - _ wojny i bagnetów _. Dodała, że takiej postawy nie ocenią politycy, lecz wyborcy.

Wicepremier Piechociński tłumaczył, że w samorządach i na szczeblu centralnym potrzebne są przewidywalność, racjonalność i mądrość, a także łączenie, a nie dzielenie. Dlatego zapowiedział dbanie o to, by ten rok był _ bez wstrząsów i emocji _. Wicepremier dodał, że koalicja _ wyciągnie też rękę _ do porozumienia w województwie podkarpackim.

Grzegorz Schetyna zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu podważanie instytucji państwa. Według ministra spraw zagranicznych, przyjęcie wyniku wyborów to sprawdzian klasy i politycznej rzetelności. Mówienie o sfałszowanych wyborach to pomysł polityczny PiS na przyszły rok. Jest zagrożeniem dla fundamentów demokracji - dodał polityk Platformy Obywatelskiej.

Według Grzegorza Schetyny, słowa szefa PiS są zagrożeniem i podważaniem instytucji państwa.

Koalicja rządząca bierze prawie cały kraj

Koalicja PO i PSL będzie rządzić w 15 sejmikach wojewódzkich - poinformowali premier Ewa Kopacz i wicepremier, szef PSL Janusz Piechociński przedstawiając decyzje, które zapadły na spotkaniu przedstawicieli partii koalicyjnych.

Koalicja PO - PSL będzie rządziła w 15 sejmikach wojewódzkich. W 16. sejmiku - podkarpackim - rządzić będzie PiS.

_ - Przenosimy koalicję rządową, która sprawdza się, jak państwo wiecie, od 7 lat, na poziomy samorządowe _ - powiedziała Kopacz podczas wspólnej z Piechocińskim, konferencji prasowej. Szefowa rządu powiedziała, że politycy koalicji rządowej są _ obowiązani wszystkim tym, którzy oddali głosy zarówno na Platformę Obywatelską, jak i na PSL. _

_ _

_ _Chcemy powiedzieć: nie zawiedziemy, wynajęliście nas do pracy i tę ciężką pracę oferujemy państwu na poziomie samorządowym" - dodała szefowa rządu. Z kolei Piechociński podkreślał potrzebę współpracy między rządem, a samorządowymi władzami wojewódzkimi.

_ - Cieszę się, że w 15 województwach mamy tę stabilną większość, przewidywalność, ale wyciągniemy też rękę do tego 16., bo nie dzielimy samorządów na partyjne z PO i PSL, tylko na nasze wspólne działanie między rządem centralnym, parlamentem, a 16 województwami i ponad 2,5 tys. samorządów lokalnych _ - powiedział Piechociński.

Dodał, że _ Polacy, polska gospodarka, polskie życie publiczne, polskie społeczeństwo wymagają przewidywalności, racjonalności i mądrości, umiejętności współpracy i współdziałania, łączenia a nie dzielenia _. Zaapelował też, by w niedzielnej II turze wyborów wójtów, burmistrzów, prezydentów miast _ zawierzyć los tym, którzy są dobrymi gospodarzami, tym, którzy niosą powinność służenia, a nie radykalnego wzniecania buntów, wojen czy waśni _.

Jak powiedział, odpowiedzią PO i PSL na to, _ co ostatnio jest tak gorące w życiu publicznym jest: więcej stabilności, racjonalności, mądrości, więcej wyciągniętej ręki do zgody, do współdziałania i współpracy _. Piechociński powiedział, że partie koalicyjne chcą, by _ w przestrzeni obywatelskiego państwa ustały partyjne gry i kłótnie, abyśmy dokończyli tę kampanię samorządową w niedzielę, a później wspólnie razem zmierzyli się z wielkimi społecznymi oczekiwaniami _.

W wyborach samorządowych, które odbyły się 16 listopada, w głosowaniu do sejmików w całym kraju PiS uzyskał 26,85 proc., PO - 26,36 proc., PSL - 23,68 proc., SLD-Lewica Razem - 8,78 proc.

W całym kraju do zdobycia w sejmikach wojewódzkich było 555 mandatów. Mimo procentowego zwycięstwa PiS to Platforma uzyskała najwięcej mandatów - 179 w skali kraju. PiS otrzymało 171, PSL 157, a SLD Lewica Razem 28. Poza komitetami partii politycznych mandaty w sejmikach wojewódzkich w skali kraju zdobyły jeszcze komitety: Mniejszość Niemiecka - 7, Bezpartyjni Samorządowcy - 4, Ruch Autonomii Śląska - 4, Komitet Ryszarda Grobelnego - 2, Lepsze Lubuskie - 2, Bezpartyjni Pomorze Zachodnie - 1.

W 2014 roku Platforma najwięcej mandatów uzyskała w 8 województwach, PiS w 6, a PSL w 2. PO wygrała wybory do sejmiku województwa zachodniopomorskiego, pomorskiego, lubuskiego, kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego, opolskiego, śląskiego, dolnośląskiego. PiS zdobyło najwięcej mandatów w wyborach do sejmiku w województwach: podkarpackim, podlaskim, lubelskim, małopolskim, mazowieckim i łódzkim. PSL zwyciężyło w sejmiku województw: świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego.

PO z PSL zyskały niezbędną do rządzenia większość w sejmikach: zachodniopomorskim (19 mandatów na 30 wszystkich), pomorskim (24 na 33), opolskim (17 na 30), lubuskim (18 na 30), kujawsko-pomorskim (24 na 33), wielkopolskim (25 na 39), dolnośląskim (21 na 36), mazowieckim (31 na 51), podlaskim (17 na 30), lubelskim (19 na 33), małopolskim (22 na 39), łódzkim (20 na 33), warmińsko-mazurskim (23 na 30), świętokrzyskim (20 na 30).

W sejmiku śląskim PO z PSL będą musiały wziąć sobie na koalicjanta RAŚ lub SLD (same mają 22 mandatów na 45). Wojciech Saługa, który jest kandydatem Platformy Obywatelskiej na marszałka województwa śląskiego potwierdził wcześniejsze przewidywania ekspertów, że w Sejmiku Województwa Śląskiego ponownie koalicję zawrą prawdopodobnie rządzące regionem w poprzedniej kadencji ugrupowania, czyli PO, PSL i SLD.

PiS samodzielnie rządzi tylko w sejmiku podkarpackim (19 mandatów na 33). Przewodniczący sejmiku w poprzedniej kadencji Wojciech Buczak (PiS) powiedział, że marszałkiem woj. podkarpackiego najprawdopodobniej będzie Władysław Ortyl.

Testują system i szykują się do ciszy

Wciąż nie wiadomo, jaką metodą ma zostać przeprowadzona druga tura wyborów samorządowych. Odbędzie się ona już za cztery dni, ale Państwowa Komisja Wyborcza jeszcze nie poinformowała, jaka jest decyzja.

_ - Policzcie głosy ręcznie - _zaapelował do Państwowej Komisji Wyborczej wicepremier Janusz Piechociński. Szef ludowców wystosował swój apel podczas spotkania z dziennikarzami, w którym wziął udział wspólnie z premier Ewą Kopacz.Jak mówił, tradycyjna metoda liczenia głosów powinna być zastosowana nie tylko w zaplanowanych na niedzielę najbliższych wyborach, ale także w przyszłorocznych prezydenckich i parlamentarnych. _ Mądry chociaż po szkodzie, żeby Polak był. Zdejmijmy tych trochę emocji _ - powiedział Piechociński.

Cisza wyborcza, która rozpocznie się w nocy z piątku na sobotę, przed II turą wyborów samorządowych będzie obowiązywała na terenie całego kraju - powiedział Krzysztof Lorentz z Krajowego Biura Wyborczego. Cisza wyborcza potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę.

W II turze wyborów wybierzemy wójtów, burmistrzów i prezydentów w 890 gminach. W tym czasie zabronione jest agitowanie na rzecz konkretnych kandydatów i list. Nie wolno wywieszać plakatów, rozdawać ulotek, organizować spotkań związanych z wyborami. Za to grozi grzywna od 50 zł do 5 tys. zł; jej wysokość ustalają sądy.

Najwyższa grzywna: od 500 tys. zł do 1 mln zł grozi za publikację sondaży w czasie ciszy wyborczej. Chodzi zarówno o sondaże przedwyborcze dotyczące przewidywanych zachowań wyborców, wyników wyborów, jak i sondaże prowadzone w dniu głosowania.

Nie wolno informować o szacowanej frekwencji wyborczej. Można natomiast zachęcać do pójścia do urn wyborczych.

Lorentz powiedział, że II tura wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast to dalszy ciąg wyborów przeprowadzanych na terenie całego kraju, dlatego cisza wyborcza obowiązuje na terenie całego kraju. _ Trudno sobie wyobrazić, że dozwolone miałoby być prowadzenie kampanii wyborczej dwa metry od granicy miasta, w którym przeprowadzane jest głosowanie w II turze _ - powiedział Lorentz.

Podkreślił, że ocena dotycząca naruszenia ciszy wyborczej należy do organów ścigania i sądów.

Ciszę wyborczą narusza każdy element czynnej agitacji wyborczej. Dlatego też np. plakaty rozwieszone przed rozpoczęciem ciszy wyborczej nie muszą być zrywane. Nie wolno jeździć pojazdami oklejonymi plakatami wyborczymi, oklejony pojazd może natomiast stać.

Tak jak w radiu i telewizji, podobnie w internecie obowiązuje cisza wyborcza. Przed jej rozpoczęciem nie trzeba usuwać wpisów, materiałów agitacyjnych, a także wyników sondaży przedwyborczych umieszczonych sieci - nie można jednak po rozpoczęciu ciszy wyborczej dokonywać w nich zmian.

Przed pierwszą turą wyborów przedstawiciele PKW wyjaśniali, że za agitację uważa się działania o charakterze publicznym, czyli skierowane do ogółu, nieoznaczonych z góry adresatów. Podkreślali, że dotyczy to także internetu. _ Unikamy odpowiedzi dotyczących konkretnych sytuacji, w których mogło dojść do naruszenia ciszy wyborczej, bo jest to zadanie organów ścigania. W ten sposób unikamy wchodzenia w kompetencje innych organów publicznych, do których te sprawy należą _ - mówił zastępca przewodniczącego PKW sędzia Andrzej Kisielewicz.

_ Naruszenie zakazu prowadzenia agitacji wyborczej w okresie ciszy wyborczej stanowi wykroczenie, a naruszenie zakazu podawania do publicznej wiadomości wyników sondaży zachowań wyborczych i przewidywanych wyników wyborów - występek. Zatem ocena czy w danym przypadku doszło do naruszenia tego zakazu nie będzie należała do Państwowej Komisji Wyborczej, lecz do organów ścigania i sądów _ - zaznacza PKW.

Cisza wyborcza może zostać przedłużona, jeśli zostanie przedłużone głosowanie. Może się tak stać w wyniku nadzwyczajnych wydarzeń, czyli np. powodzi, zalania lokalu wyborczego, katastrofy budowlanej, komunikacyjnej czy konieczności dodrukowania kart do głosowania. Chodzi o przeszkody, które utrudniają bądź paraliżują pracę obwodowej komisji wyborczej i wykluczają lub w poważnym stopniu ograniczają dotarcie wyborców do lokalu wyborczego.

Czytaj więcej w Money.pl
PO ostro o Kaczyńskim. _ To jest wprowadzanie białoruskich standardów w polityce _ _ - Kontestowanie wyników wyborów przez liderów opozycji służy wyłącznie partyjnym interesom _ - uważa szefowa rządu.
Miller ujawnia 15 propozycji dla prezydenta Wśród nich jest ujednolicenie wyglądu lokali wyborczych. Według tej propozycji, urny znajdowałyby się zawsze w tym samym miejscu, _ nie w kącie _, a kabina wyborcza byłaby _ kabiną _.
Tych wyników PiS nie kwestionuje Kandydat PiS na prezydenta stolicy nie widzi na przykład powodu, by kwestionować poparcie dla siebie w pierwszej turze.
Kto bardziej zyska na _ PiSolewie _? Współpraca PiS z SLD, nawiązana przy okazji protestów wyborczych, jest korzystna dla obu ugrupowań - uważa większość ekspertów. W sprawie ewentualnej koalicji rządowej nie są jednak zgodni.
Tagi: wybory samorządowe 2014, kaczyński, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz