Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Wybory na Białorusi. Zaskakujący sondaż

Zdecydowana większość (80 proc.) Białorusinów nie jest gotowa do udziału w masowej akcji protestu w razie sfałszowania wyników.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Xinhua/eyevine/EAST NEWS)

Zdecydowana większość (80 proc.) Białorusinów nie jest gotowa do udziału w masowej akcji protestu w razie sfałszowania wyników - wynika z najnowszego badania niezależnego ośrodka NISEPI. Taki zamiar zadeklarowało tylko 13,4 proc. respondentów.

7,4 proc. nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie. Zdaniem 61,7 proc. ankietowanych białoruska opozycja nie powinna w razie sfałszowania wyników wyborów apelować o udział w demonstracjach i organizować masowych protestów. Tylko 23,9 proc. uważa, że powinna to zrobić.

Jednocześnie jednak większość (52 proc.) respondentów chciałoby radykalnych zmian w wewnętrznej i zagranicznej polityce kraju. 17,7 proc. jest im przeciwnych, a pozostali ankietowani odnoszą się do nich z obojętnością lub nie mają zdania w tej sprawie. Prawie połowa (46 proc.) zapytanych sądzi, że takie przemiany są w kraju mało prawdopodobne w ciągu najbliższych 5 lat, a 34,4 proc. uważa je za możliwe.

Przy tym Białorusini bardzo różnie rozumieją pojęcie _ radykalnych zmian _. Zdaniem 46,4 proc. powinny one doprowadzić do zwiększenia roli państwa w społeczeństwie, a według 44,1 proc. - przeciwnie, do jej zmniejszenia i zagwarantowania większej swobody obywatelom.

_ Wobec wydarzeń na Ukrainie takie rozumienie przemian doprowadziło do najniższego w trakcie prowadzonego od prawie 15 lat monitoringu NISEPI udziału w publicznych akcjach protestu. Jeśli w sierpniu 2001 r. w mityngach i pikietach uczestniczyło 16,7 proc. ankietowanych, w strajkach 12,9 proc., a w głodówkach 4 proc, to w grudniu 2014 - odpowiednio 9,3 proc., 1,6 proc. oraz 0,8 proc. _ - podkreślają socjologowie NISEPI.

Aż 55,5 proc. zapytanych zgodziło się przy tym z niedawną wypowiedzią prezydenta Aleksandra Łukaszenki, że _ naród w republikach postsowieckich już się najadł demokracji; teraz odbywa się proces odwrotny i naród popiera proces (budowy) silnego państwa, które nie powinno doprowadzać do chaosu, a tym bardziej wojny domowej, szczególnie po wydarzeniach na Ukrainie _. Nie zgodziło się z tą opinią 32,1 proc. ankietowanych.

Przeprowadzony na początku grudnia sondaż wykazał również, że na Łukaszenkę zagłosowałoby w wyborach 40 proc. zapytanych, czyli nieco mniej niż we wrześniu (45,2 proc.). Jednocześnie poparcie dla liderów opozycji pozostaje bardzo niskie. Na lidera kampanii _ Mów Prawdę! _ Uładzimira Niaklajeua jest gotowych zagłosować 3,5 proc. ankietowanych, na szefa ruchu _ O Wolność _ Alaksandra Milinkiewicza - 2,8 proc., a na więźnia politycznego Mikołę Statkiewicza - 2,7 proc. Pozostali kandydaci opozycji mogą liczyć na nie mniej niż 1 proc. głosów.

Czytaj więcej w Money.pl
Białorusini powinni być wdzięczni. Dlaczego? - Mijający rok dowiódł wartości pokoju - oświadczył prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka,
Łukaszenka do nowego rządu: ma być przełom - Do rządu skierowano osoby zdecydowane, doświadczone, pragmatyczne, dobrze zorientowane w problemach - podkreślił białoruski prezydent.
Poleciały głowy. To kozły ofiarne Łukaszenki Zdymisjonował premiera i trzech wicepremierów, ministrów przemysłu, gospodarki, ds. podatków oraz oświaty, a także szefową banku centralnego.
Tagi: wybory na białorusi, białoruś, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz