Notowania

Przejdź na
protesty w hongkongu
12.12.2014 09:00

Protesty w Hongkongu. To koniec parasolkowej rewolucji?

W Hongkongu przywrócono ruch samochodowy w centrum dzielnicy finansowej, skąd dzień wcześniej po prawie trzech miesiącach usunięto prodemokratycznych demonstrantów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Przywrócono już ruch samochodowy w centrum dzielnicy finansowej, skąd dzień wcześniej po prawie trzech miesiącach usunięto prodemokratycznych demonstrantów. Według lokalnej prasy zamyka to _ niezwykły rozdział w historii _ regionu.

Po 11 tygodniach blokad i protestów w dzielnicach biurowych i handlowych policja w czwartek zlikwidowała główne obozowisko, które mieściło się na wielopasmowej drodze łączącej wschód i zachód wyspy Hongkong. Zatrzymano ok. 250 osób. W piątek publiczne radio RTHK podało, że wszyscy zostali już zwolnieni.

Podczas operacji w dzielnicy Admiralty obyło się bez aktów przemocy. Akcja rozpoczyna nowy etap po najpoważniejszym kryzysie politycznym od 1997 roku, gdy Hongkong wrócił pod jurysdykcję Chin po 155 latach obecności brytyjskiej. Protesty były też największym wyzwaniem dla chińskich władz od prodemokratycznych demonstracji na pekińskim placu Tiananmen i ich krwawego stłumienia w 1989 r.

Anglojęzyczny dziennik _ South China Morning Post _ w piątek pisze o _ niezwykłym rozdziale w historii _ Hongkongu, dodając, że świadczył on o _ zbiorowym niezadowoleniu ludności z władzy _ nie tylko jest chodzi o politykę, ale też sprawy społeczne. AFP przypomina, że w 7,2-milionowym Hongkongu jeden na pięciu mieszkańców żyje na skraju ubóstwa.

Z kolei pekińska anglojęzyczna gazeta _ China Daily _ wyraziła zadowolenie z _ klęski +parasolkowej rewolucji+ _, jak nazywano prodemokratyczny ruch, którego uczestnicy używali parasoli jako osłony przed gazem pieprzowym używanym przez policję. _ Ruch Occupy spowodował duże szkody _ w Hongkongu, _ podważając zakorzenione przekonania dotyczące szacunku dla rządów prawa _ - uważa oficjalny dziennik.

Protestujący, których większość stanowili licealiści, studenci i młodzi pracownicy, od końca września domagali się nieingerowania władz centralnych w Pekinie w zaplanowane za trzy lata pierwsze w historii wybory w Hongkongu.

Gdy 17 lat temu ta była brytyjska kolonia wracała pod rządy Pekinu w ramach zasady _ jeden kraj, dwa systemy _, obiecano jej szeroki zakres autonomii, w tym politycznej. Jednak pod koniec sierpnia Pekin poinformował, że w zaplanowanych na 2017 rok wyborach szefa lokalnej administracji mieszkańcy Hongkongu będą mogli wybierać jedynie spośród dwóch lub trzech kandydatów. Wcześniej kandydaci ci zostaną zatwierdzeni przez lojalny wobec chińskich władz komitet nominacyjny.

Protestującym mieszkańcom Hongkongu nie udało się jednak zmusić władz do ustępstw. _ W sprawach zasadniczych rząd centralny nigdy nie pójdzie na ustępstwa _ - podkreśliła _ China Daily _. Demonstranci oceniają jednak, że zakłócili równowagę polityczną w Hongkongu i stworzyli podstawy dla trwałego ruchu, który naznaczy całe pokolenie.

_ Rozbudzenie świadomości politycznej młodzieży jest nieodwracalne, walka trwa _ - zapewniła w czwartek wieczorem prodemokratyczna deputowana Claudia Mo. Lider ruchu Occupy Central Benny Tai, który jako pierwszy zaproponował okupowanie strategicznych dzielnic, odrzucił możliwość organizowania kolejnych protestów siedzących w najbliższej przyszłości. _ Będą nowe akty oporu _ - podkreślił.

Demonstracje, które przyciągnęły w kluczowym momencie ponad 100 tys. ludzi, ostatnio osłabły. Zmniejszyło się też poparcie opinii publicznej dla prodemokratycznego ruchu. Mieszkańcy Hongkongu byli zmęczeni korkami i innymi utrudnieniami związanymi z protestami. Sfrustrowani sprzedawcy, których interesy ucierpiały podczas protestów, z radością przyjęli ich zakończenie.

_ Cieszę się, że już to się skończyło _ - powiedział agencji Reutera 60-letni Sammy Wy, który jest właścicielem salonu krawieckiego na placu obok miejsca, w którym demonstranci rozbili setki kolorowych namiotów. _ Podczas protestów nasze przychody spadły o 50 proc. Teraz liczę na 20-procentowy wzrost w porównaniu z ubiegłym miesiącem _ - dodał.

Agencja Reutera przypomina, że w związku z demonstracjami turyści z Chin kontynentalnych unikali Hongkongu, uważanego za raj dla miłośników zakupów, a liczba wycieczek zmniejszyła się o 30 proc.

Czytaj więcej w Money.pl
Tysiące demonstrantów starło się z policją Aresztowano każdego, kto próbował zablokować oczyszczone wcześniej drogi.
"Nie ma szans na konstruktywne rozmowy" Władze odwołały zaplanowane wcześniej rozmowy z prodemokratycznymi demonstrantami zarzucając im brak chęci do zgody.
Konflikt między Hongkongiem a resztą Chin Studenci zapowiedzieli zaś całonocny protest przed siedzibą lokalnych władz.
Tagi: protesty w hongkongu, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz