Notowania

Przejdź na
protesty na węgrzech
18.11.2014 07:05

Protesty na Węgrzech. Demonstracja przeciwników Orbana w Budapeszcie

Bezpośrednim powodem protestu było oskarżenie o korupcję, które wysunęły USA.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Ponad 10 tysięcy ludzi demonstrowało w poniedziałek późnym wieczorem w Budapeszcie przeciwko centroprawicowemu rządowi Viktora Orbana. Demonstranci żądali m.in. dymisji premiera, oskarżając go o tolerowanie korupcji wśród swych urzędników.

Manifestację przed parlamentem zorganizowały środowiska lewicowe, głównie studenckie, poprzez portale społecznościowe w ramach _ Dnia powszechnego oburzenia _. Demonstranci skandowali: _ Orban, odejdź! _ Oskarżali także premiera o prowadzenie polityki zbliżania Węgier do Rosji.

Bezpośrednim powodem protestu było oskarżenie o korupcję, które wysunęły USA wobec sześciu węgierskich funkcjonariuszy państwowych. Wśród oskarżonych przez Amerykanów jest Ildiko Vida, szefowa Krajowego Biura Podatkowego (NAV).

Oficjalnie Waszyngton ogłosił, że zakazał wjazdu do USA _ pewnym osobom z Węgier _, ponieważ jest w posiadaniu _ wiarygodnych informacji świadczących o tym, że dopuszczały się czynów korupcyjnych lub uzyskiwały z nich korzyści _. Viktor Orban oświadczył, że nie zwolni żadnego ze swoich wysokich urzędników, którym USA zarzuciły korupcję, ponieważ nie chce _ tworzyć precedensów _.

Poniedziałkowa demonstracja w Budapeszcie - jak zauważają zachodnie agencje - była znacznie mniejsza niż niedawne protesty przeciwko rządowym planom wprowadzenia podatku od internetu.

Stany Zjednoczone i Komisja Europejska, podobnie jak węgierska opozycja, wielokrotnie krytykowały niektóre spośród reform Orbana. Są zdania, że łamiąc demokratyczną zasadę trójpodziału władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowej, podkopują zasady demokracji na Węgrzech.

Czytaj więcej w Money.pl
Internauci wygrali z węgierskim rządem Węgierski rząd zrezygnował z wprowadzenia kontrowersyjnego podatku od transferu danych.
Protesty na Węgrzech. Orban zmienia zdanie Według jednego z jej zapisów, węgierski fiskus miał pobierać 150 forintów, czyli około 2 złotych, od każdego ściągniętego gigabajta danych.
Tagi: protesty na węgrzech, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz