Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
dżihad
19.09.2014 07:11

Kongres dał Obamie zgodę na zbrojenie umiarkowanej opozycji w Syrii

Po Izbie Reprezentantów także amerykański Senat opowiedział się za zbrojeniem i szkoleniem umiarkowanej opozycji w Syrii, co jest jednym z elementów ogłoszonej przez prezydenta Baracka Obamę strategii walki z dżihadystycznym Państwem Islamskim (IS).

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

_ - To pokazuje, że Amerykanie są zjednoczeni w walce z ISIS _ - powiedział Obama, używając wymiennej nazwy Państwa Islamskiego. Nawiązując do egzekucji, jaką bojownicy IS wykonali w ostatnim czasie na dwóch amerykańskich dziennikarzach, Obama podkreślił, że terroryści z Państwa Islamskiego nie są w stanie zastraszyć Amerykanów.

Dziękując kongresmenom za poparcie, prezydent zapewnił, że USA będą kontynuowały naloty na cele dżihadystów, ale _ siły amerykańskie nie wezmą udziału w walkach lądowych _.

W przyjętej znaczną większością głosów ustawie (za 78, przeciw 22), senatorzy zgodzili się na zwiększenie budżetu USA o 500 mln dolarów na zbrojenie i szkolenie syryjskiej opozycji, o co Obama wystąpił do Kongresu już w maju. Jak zapowiedziała administracja, USA chcą szkolić tych rebeliantów z terytorium Arabii Saudyjskiej, na co Rijad już się zgodził.

W środę za zbrojeniem syryjskich rebeliantów opowiedziała się także niższa izba amerykańskiego Kongresu; za głosowało 273 kongresmenów, a przeciw 156. Obama mógł liczyć w tej sprawie na znaczne poparcie opozycyjnej Partii Republikańskiej.

Kwestia walki z Państwem Islamskim, ugrupowaniem uważanym na jedno z najniebezpieczniejszych na świecie, jest przedmiotem rzadkiej, ponadpartyjnej zgody na Kapitolu. Niemniej część kongresmenów wyraża sceptycyzm, czy ogłoszona przez prezydenta Obamę w ubiegłym tygodniu strategia _ osłabienia i pokonania _ sunnickich dżihadystów z IS, którzy w ostatnich miesiącach opanowali znaczne tereny Iraku i Syrii, będzie skuteczna.

_ Nie ma dowodów na to, że syryjscy rebelianci, których zamierzamy szkolić i zbroić, będą realizowali cele i interesy Ameryki _ - powiedział senator Demokratów Joe Manchin. Jego zdaniem głównym celem syryjskich rebeliantów jest walka z reżimem prezydenta Syrii Baszara Al-Asada, a nie z dżihadystami z IS. _ Asad jest złem, ale nie zagraża Ameryce _ - dodał.

Także wielu członków Izby Reprezentantów wyrażało wątpliwości, czy uda się na tyle wzmocnić opozycję w Syrii, by była w stanie prowadzić walkę na lądzie z IS. Po trzech latach wojny domowej, bez znaczącej pomocy z zewnątrz, umiarkowani rebelianci są poważnie osłabieni i podzieleni.

Przewodniczący kolegium szefów sztabów gen. Martin Dempsey powiedział w czwartek dziennikarzom w Paryżu, że szkolenia zaczną się za trzy-cztery miesiąca. Przyznał, że zajmie to około roku, zanim rebelianci będą na tyle wyszkoleni, by móc przywrócić kontrolę na granicy między Syrią a Irakiem, co znacząco pomoże w walce z IS.

Poza zbrojeniem umiarkowanych rebeliantów amerykańska strategia walki z IS obejmuje przede wszystkim zintensyfikowanie prowadzonych od 8 sierpnia bombardowań z powietrza na cele IS w Iraku, by wesprzeć walczącą z dżihadystami na lądzie armię iracką oraz kurdyjskich bojowników. Naloty mają też zostać rozszerzone na terytorium sąsiedniej Syrii, gdzie mieszczą się główne dowództwo i baza IS. Jest to przełom, gdyż administracja unikała dotychczas angażowania USA w trwającą od ponad trzech lat wojnę domową w Syrii. Prezydent Obama zapewnia, że USA będą prowadzić walkę w ramach międzynarodowej koalicji, a siły amerykańskie nie wezmą udziału w walkach lądowych.

Przyjęta w czwartek ustawa budżetowa, w której znalazły się środki na zbrojenie rebeliantów, przewiduje finansowanie rządu federalnego do 11 grudnia. Pozwoli to na uniknięcie 1 października (gdy w USA kończy się rok budżetowy 2014), tzw. shutdownu, czyli paraliżu rządu, jaki miał miejsce w ub. r. z powodu kłótni kongresmenów wokół ustawy budżetowej. Ustawa przewiduje ponadto 88 mln dolarów na walkę z wirusem ebola oraz zapewnia środki na dalsze funkcjonowanie Export-Import Banku, którego likwidacji domagają się kongresmeni związani z Tea Party.

Czytaj więcej w Money.pl
"Tutaj nie ma miejsca dla takiej organizacji" Zakaz obejmuje wszelkiego rodzaju udział w działaniach Państwa Islamskiego, propagowanie go na portalach społecznościowych, czy na demonstracjach, noszenie symboli tego ugrupowania i zbierania dla niego pieniędzy.
Państwo Islamskie. USA ogłosi strategię Państwo Islamskie najsilniejsza i najbogatsza organizacja dżihadystyczna świata opanowała w ostatnich miesiącach znaczne obszary w Iraku i w Syrii.
"Syryjski reżim użył broni chemicznej" Sekretarz stanu USA już wcześniej ostrzegał, że istnieją podejrzenia dotyczące ponownego użycia broni chemicznej w Syrii, ale jak dotąd nie wspominał o istnieniu dowodów.
Plan Obamy poparty. Syria dostanie broń Po Izbie Reprezentantów także amerykański Senat opowiedział się za zbrojeniem i szkoleniem umiarkowanej opozycji w Syrii.
Obama nie pośle piechoty przeciw dżihadystom Prezydent USA zapewnił, że nie dojdzie do operacji lądowej przeciw Państwu Islamskiemu. - _ Siły amerykańskie wysłane do Iraku nie mają za zadanie podjęcia misji bojowej _ - podkreślił.
Egzekucja Brytyjczyka. Pilne posiedzenie Cobry Brytyjski premier zwołał pilne posiedzenie Rządowego Biura Koordynacyjnego znanego jako Cobra. David Cameron i jego najbliżsi doradcy mają zdecydować, jak zareagować na ścięcie przez terrorystów Davida Hainesa.
Brytyjski zakładnik zamordowany. "To akt czystego zła" Ofiarą jest pracownik organizacji humanitarnej, David Haines, który został pojmany w Syrii.
Tagi: dżihad, wiadmomości, wiadomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz