Notowania

wiadomości
30.12.2014 07:07

Katastrofa samolotu AirAsia. Zwiększono obszar poszukiwań

Nadal tajemnicą jest, co stało się z Airbusem A320-200.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Już trzeci dzień trwają poszukiwania samolotu linii AirAsia ze 162 osobami na pokładzie, który najpewniej spadł do morza u wybrzeży Indonezji. Obszar poszukiwań zwiększono we wtorek poza pierwotny tor lotu maszyny. USA wysłały tam okręt wojenny.

Szef indonezyjskiej agencji ratowniczej Bambang Soelistyo powiedział lokalnej stacji telewizyjnej, że obszar poszukiwań między Sumatrą a Borneo zostaje zwiększony. Poinformowano też, że zbadane zostaną plamy ropy, które zauważono w poniedziałek. Jak pisze agencja Reutera, to, co wyglądało na jedną z plam okazało się jednak rafą koralową.

Władze zaczną też przeszukiwać wyspy w regionie oraz indonezyjską stronę Borneo. Dotychczas poszukiwania wraku koncentrowały się na Morzu Jawajskim.

Airbus A320 należący do taniego przewoźnika AirAsia zniknął z radarów o godz. 6.17 (0.17 czasu polskiego) w niedzielę, lecąc w gęstych chmurach burzowych z indonezyjskiego miasta Surabaja do Singapuru. W momencie utraty łączności samolot znajdował się najprawdopodobniej nad Morzem Jawajskim, między wyspami Borneo i Jawa. Soelistyo wyraził w powiedział przypuszczenie, że wrak prawdopodobnie spadł do morza.

Nadal tajemnicą jest, co stało się z Airbusem A320-200. Kilka minut przed zarejestrowaniem ostatniego namiaru z radaru pilot prosił indonezyjskich kontrolerów lotów o zgodę na wzniesienie się wyżej, by ominąć chmury.

W internetowych dyskusjach piloci koncentrują się na niepotwierdzonych danych z innego radaru, sugerujących, że maszyna wznosiła się zbyt wolno jak na trudne warunki pogodowe, które wówczas panowały.

Co najmniej 30 statków i 21 samolotów z Indonezji, Australii, Malezji, Singapuru i Korei Południowej przeszuka we wtorek obszar o powierzchni 10 tys. mil kwadratowych, na którym może znajdować się wrak samolotu. Morze ma tam jedynie od 50 do 100 metrów głębokości, co może ułatwić znalezienie samolotu, którym podróżowali głównie Indonezyjczycy.

Amerykańskie wojsko poinformowało, że niszczyciel rakietowy USS Sampson dotrze tam we wtorek. _ Jesteśmy gotowi nieść wszelką pomoc Indonezji _ - powiedział rzecznik Pentagonu Mark Wright. Pomoc zaoferowały też Francja, Wielka Brytania, Indie i Japonia.

Chińskie ministerstwo obrony poinformowało, że wysłało okręt wojenny na Morze Południowochińskie, a samoloty przygotowują się do operacji poszukiwawczej.

Czytaj więcej w Money.pl
10 lat po tsunami. Zginęło 230 tysięcy osób Mieszkańcy krajów wybrzeży Oceanu Indyjskiego obchodzą rocznicę tsunami, które nawiedziło region 10 lat temu, zabijając 230 tys. ludzi.
Nie będzie wyroku w sprawie katastrofy Na ławie oskarżonych zasiada 17 mężczyzn, którym prokuratura zarzuca łamanie przepisów i zasad sztuki górniczej.
O włos od zderzenia samolotów w Szwecji Samolot wojskowy miał wyłączone transpondery. Są to urządzenia, które automatycznie odbierają, modulują, wzmacniają i odpowiadają na sygnał;
Tagi: wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz