Notowania

pozew zbiorowy
28.09.2010 07:00

Pozew zbiorowy a koszty procesu i pełnomocnika

Adwokat, który reprezentuje nas w postępowaniu grupowym, może otrzymać maksymalnie 20 procent zasądzonej kwoty.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Od 19 lipca br. w polskim prawie istnieje możliwość dochodzenia roszczeń w postępowaniu grupowym. Jakie są koszty fachowego zastępstwa procesowego i na jakich zasadach ponoszone są koszty przeprowadzenia procesu? *

Obowiązującemu systemowi ponoszenia kosztów postępowania cywilnego przyświeca zasada odpowiedzialności za wynik postępowania, *przejawiająca się w istnieniu szeregu przepisów (przede wszystkim art. 98 i n. k.p.c.) stanowiących podstawę do *obciążenia strony przegrywającej kosztami procesu, w ramach których mieści się również wynagrodzenie pełnomocnika fachowego.

Równocześnie jednak, dla zagwarantowania braku nadmiernego obciążenia strony przegrywającej, określone zostały ramy, w których wynagrodzenie to – oczywiście o ile objęte jest _ zakresem odpowiedzialności _ strony przegrywającej za wynik sprawy – musi być utrzymywane. Ramy te wyznaczane są przez przepisy k.p.c. oraz regulacje pozakodeksowe – rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych i adwokatów.

Przepisy te wprowadzają jednak jedynie granice dla wysokości zasądzanego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, bezpośrednio nie dotykając zagadnień materialnoprawnych i nie regulując wysokości i zasad ustalania wynagrodzenia pomiędzy mocodawcą a pełnomocnikiem. Regulacja art. 5 ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym odchodzi od zasady braku ingerencji ustawodawcy w relacje cywilnoprawne pomiędzy pełnomocnikiem fachowym i jego mandatem.

**[

Pozew zbiorowy - kto na nim skorzysta? ]( http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/pozew;zbiorowy;-;kto;na;nim;skorzysta,90,0,489050.html )
Zgodnie z brzmieniem tego przepisu _ umowa regulująca wynagrodzenie pełnomocnika może określać wynagrodzenie w stosunku do kwoty zasądzonej na rzecz powoda, nie więcej niż 20% tej kwoty. _ * Przepis ten wprowadza więc nie tylko pierwszą w prawie polskim regulację ustawową odnośnie maksymalnej wysokości wynagrodzenia pełnomocnika, ale też dopuszcza *określenie wynagrodzenia pełnomocnika jako procentu od zasądzonych kwot. Dotychczas do zagadnienia wynagrodzenia procentowego odnosiły się wyłącznie zasady etyki zawodowej, zarówno radców prawnych jak i adwokatów, wyraźnie zakazując ustalania samoistnego wynagrodzenia procentowego uzależnionego jedynie od wyniku postępowania. Zasady te nie zmieniły się wraz z wejściem w życie omawianej ustawy.

W związku z powyższym powstaje zasadnicza wątpliwość co do relacji ww. regulacji. Przyjęcie, że art. 5 ustawy zezwala na określenie wynagrodzenia wyłącznie jako procent zasądzonych kwot, prowadzi do wniosku, że dojść może do sytuacji, w której korzystanie przez pełnomocników z nowych uprawnień, jakie przyznaje wspomniany art. 5 ustawy, mogłoby zostać uznane za naruszenie zasad etyki zawodowej (chyba żeby uznać, iż ww. regulacja usuwa ograniczenia wynikające z zasad etyki, co jednak w świetle reguł kolizyjnych nie wydaje się uzasadnione).

Możliwa jest jednak i druga interpretacja, oparta na założeniu, że ww. regulacja nie daje większej swobody w zakresie określania wynagrodzenia, a przeciwnie, że stanowi ona ograniczenie dla wysokości wynagrodzenia dodatkowego, o którym mowa w zasadach etyki. Z pewnością natomiast zgodnie z obydwoma regulacjami dopuszczalne jest ustalenie wynagrodzenia mieszanego, tj. częściowo określonego w stałej kwocie, częściowo jako procent od zasądzonej kwoty. Brak jest jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy limit 20 % zasądzonej kwoty obejmuje jedynie wynagrodzenie dodatkowe, *czy też sumę wynagrodzenia stałego i procentowego. *

[

Pozew zbiorowy w Polsce. Rząd zaakceptował projekt ]( http://msp.money.pl/wiadomosci/prawo/artykul/pozew;zbiorowy;w;polsce;rzad;zaakceptowal;projekt,233,0,433641.html )
Praktyka z pewnością będzie musiała rozwiać te wątpliwości. Nowa regulacja przełamuje również zasadę odpowiedzialności strony przegrywającej za wynik procesu. Dotychczasowe regulacje zakładały, przynajmniej co do zasady, że koszty postępowania mają być poniesione przez przegrywającego proces (limit sześciokrotności stawki minimalnej zasadniczo pozwalał na obciążenie strony przegrywającej całością kosztów poniesionych przez drugą stronę). Wraz z wejściem w życie omawianej regulacji nie zostały zmienione przepisy proceduralne, stanowiące podstawę do zasądzenia zwrotu kosztów procesu, wobec czego kwestia ta będzie nadal rozstrzygana wyłącznie na podstawie dotychczasowych regulacji.

Z punktu widzenia określenia wysokości kosztów zwracanych przez pozwanego w postępowaniu grupowym kluczowe jest rozstrzygnięcie, czy między powodami grupowymi istnieje współuczestnictwo. Tylko bowiem w przypadku gdyby uznać, że nie ma pomiędzy nimi współuczestnictwa, istniałaby podstawa do zasądzenia od pozwanego odrębnie kosztów zastępstwa dla każdego z powodów grupowych.

Wnioskując z treści art. 24 ustawy, w którym ustawodawca nie wyłączył w sposób wyraźny stosowania odpowiednich przepisów Kodeksu postępowania cywilnego (art. 72 i n. k.p.c.) w omawianym postępowaniu, nie ma raczej podstaw do przyjęcia, że powodów grupowych nie łączy współuczestnictwo. Tym samym zakres odpowiedzialności pozwanego za wynik sprawy nie przekroczy sześciokrotności stawki minimalnej (obecnie maksymalnie 43.200 zł). Mając na względzie zarówno powyżej omówione zasady określania wynagrodzenia pełnomocnika fachowego, jak i możliwe rozmiary spraw toczących się w oparciu o regulacje ustawy o pozwach zbiorowych (przede wszystkim w zakresie ilości powodów), kwota ta może być niewspółmierna do kosztów zastępstwa faktycznie poniesionych przez powodów grupowych. Tym samym zaś, znaczna część kosztów zastępstwa w postępowaniu grupowym może być ostatecznie ponoszona przez powodów – nawet w przypadku wygrania sprawy.

[

Będzie pozew zbiorowy przeciw BRE Bankowi ]( http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/bedzie;pozew;zbiorowy;przeciw;bre;bankowi,246,0,671990.html )
Pozytywnym wydźwiękiem regulacji art. 5 ustawy *jest ograniczenie swobody reprezentanta grupy w decydowaniu o treści umowy o zastępstwo procesowe. *Umowa ta ma dla powodów zbiorowych po utworzeniu grupy charakter adhezyjny, więc za celową uznać należy regulację ograniczającą reprezentanta w dowolnym kształtowaniu jej treści. W razie braku tej regulacji wynagrodzenie pełnomocnika mogłoby w praktyce osiągnąć rozmiary zniechęcające potencjalnych uczestników grupy do korzystania z trybu dochodzenia roszczeń określonego w ustawie, a tym samym doprowadzić do marginalizacji praktycznego zastosowania tej regulacji.

Opisany powyżej rozkład kosztów prowadzenia postępowania został zapewne – wraz z konstrukcją pozwów zbiorowych – zaczerpnięty z regulacji prawa amerykańskiego, na gruncie którego instytucja ta powstała. W amerykańskim procesie cywilny istnieje zasada braku zwrotu kosztów procesu stronie wygrywającej przez przegrywającego (no looser pays rule).

W konsekwencji kwestia reguł ustalania wynagrodzenia, ich dopuszczalnych granic, itp. pozostaje poza zakresem zainteresowania prawodawcy, czego skutkiem jest daleko idąca swoboda w kształtowaniu aspektu finansowego współpracy pomiędzy zastępowana stroną a jej fachowym pełnomocnikiem. Jej efektem jest całkowita akceptowalność wynagrodzenia ustalanego wyłącznie jako procent od wygranej sprawy (pactum de quota litis). Skoro bowiem koszty te nie mają być zwracane przez stronę przeciwną, a strona nie chce ponosić jakiegokolwiek obciążenia finansowego związanego z zastępstwem prawnym, jedynym rozwiązaniem jest określenie ich jedynie na wypadek wygrania sprawy – jako odpowiedni procent od zasądzonych sum. W takim wypadku jednak zarówno klient, jak i pełnomocnik ponosi ryzyko prowadzenia sporu, co wpływa także na wysokość wynagrodzenia pełnomocnika – na zasadzie swobody umów honorarium pełnomocnika może osiągnąć wartość nawet połowy dochodzonego roszczenia.

Na marginesie dodać należy, iż możliwość ustalenia wynagrodzenia na tak wysokim poziomie związana jest z całkowicie odmiennym od kontynentalnego modelem ponoszenia kosztów samego postępowania, w którym to modelu prawnik _ inwestuje _ w sprawę własne środki celem pokrycia wszelkich pojawiających się w jej toku, często bardzo wysokich kosztów.

[ **

250 tys. dolarów odszkodowania. Bo kawa była za gorąca!** ]( http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/250;tys;dolarow;odszkodowania;bo;kawa;byla;za;goraca,117,0,363893.html )
Dodatkowo amerykański model samego powództwa grupowego (class action) zakłada przynależność do grupy powodów zbiorowych z mocy prawa i jedynie możliwość wyłączenia się z udziału w postępowaniu (opt-out) w opozycji do zaadoptowanego modelu w Polsce (opt-in), w którym to powodowie przez pozytywne działania mogą do grupy przystąpić. W modelu opt-out nieakceptowanym byłoby wprowadzenie pełnej odpowiedzialności za wynik procesu i koszty zastępstwa, ponieważ powód może nie mieć świadomości, że powodem jest, a mógłby ponieść daleko idące ujemne konsekwencje procesowe w razie przegranej. Jednocześnie taki sam jest zgodnie z regulacjami amerykańskimi zakres odpowiedzialności powodów w razie przegrania przez nich postępowania w całości.

Reasumując, sama ustawa jest w polskim porządku prawnym tworem nowym i dopiero praktyka pokaże, na ile dobrze się sprawdzającym i potrzebnym. Rodzi się tylko pytanie czy ustawa ta wprowadzająca tak istotną zmianę o charakterze procesowym jak instytucja pozwu grupowego nie powinna być głębiej, w tym w zakresie kosztów postępowania, skorelowana z już istniejącymi regulacjami, w szczególności k.p.c., aby nie zmuszać praktyki do udzielania odpowiedzi na tak liczne pytania pojawiające się na gruncie tylko jednego, przecież nie najważniejszego, przepisu tej regulacji.

Krzysztof Granat jest radcą prawnym, partnerem w kancelarii K&L Legal Żurek i Spółka Spółka komandytowa

Tagi: pozew zbiorowy, porady, prawo, wiadmości, okiem eksperta, prawo cywilne
Źródło:
K&L LEGAL
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz