Notowania

wypadki drogowe
06.07.2014 11:41

Wypadki na autostradach to tylko jeden procent wszystkich wypadków

Jednak, gdy już dojdzie tam do wypadku, to z reguły jest on tragiczny w skutkach, ze względu na prędkość - mówią eksperci.

Podziel się
Dodaj komentarz
(LECH GAWUC REPORTER)

40 osób zginęło, a 289 zostało rannych w 414 wypadkach, do których doszło w 2013 r. na autostradach, co stanowi ok. 1 proc. wszystkich wypadków. Jednak, gdy już dojdzie tam do wypadku, to z reguły jest on tragiczny w skutkach, ze względu na prędkość - mówią eksperci.

Polska, gdzie wybudowano dotychczas ponad 1,5 tys. km autostrad i 1,3 tys. km dróg ekspresowych, jest krajem usytuowanym na szlaku transportowym wschód-zachód oraz północ-południe, co generuje bardzo duży ruch tranzytowy. Jak wynika z danych Straży Granicznej w ub. roku przez zewnętrzne granice UE do Polski wjechało ponad 13 mln pojazdów.

Według policyjnych statystyk w 2013 r. w całym kraju doszło do ponad 35 tys. wypadków drogowych, w których zginęło 3 357 osób, a ponad 44 tys. zostało rannych. Oznacza to, że na autostradach, które są drogami o najwyższym standardzie bezpieczeństwa, dochodzi tylko do ok. 1 proc. wypadków.

Ekspert rynku transportowego Adrian Furgalski powiedział, że główną przyczyną wypadków na autostradach jest to, że polscy kierowcy jeszcze nie nauczyli się korzystania z dróg o najwyższych limitach prędkości oraz przenoszą na nie złe nawyki ze zwykłych (np. lokalnych) dróg.

_ - Sytuacja, gdy włączamy światła awaryjne i zatrzymujemy się na drodze, ponieważ chcemy skorzystać z toalety czy kupić od kogoś grzyby, już często powodują niebezpieczeństwo na zwykłej drodze. Niebezpieczeństwo związane z zatrzymaniem się czy cofaniem na autostradzie jest jeszcze większe, ze względu na prędkości i natężenie ruchu. A Polacy np. cofają lub zawracają na autostradzie, bo ominęli jakiś węzeł i nie wiedzą, ile do następnego i szkoda im czasu i paliwa _ - powiedział Furgalski. Chodzi też - jak powiedział - o nadmierną prędkość, która od lat jest głównym _ narzędziem zabijania ludzi na drogach i jest typowo polską chorobą _.

Jako inny czynnik zwiększający ryzyko wypadku na autostradzie Furgalski wymienił zmęczenie i monotonię, zwłaszcza podczas wieczornych i nocnych podróży. _ W dobrych samochodach, o wysokim komforcie jazdy, często nie czuje się prędkości, to usypia czujność. _

_ _

_ - Ryzyko wypadku podnosi - zdaniem eksperta - chęć kierowców do przejechania całej trasy podróży _za jednym razem" np. podczas wyjazdu na wakacje i przecenianie swych możliwości.

_ - Kierowców samochodów ciężarowych staramy się chronić przez przepisy, które regulują czas ich pracy, ale kierowcy aut osobowych też się męczą - zaznaczył Furgalski - dlatego podczas długiego wyjazdu należy ustalić, kto przez ile godzin prowadzi albo podzielić trasę na etapy z noclegiem. Najgorzej, jeżeli w długiej trasie jeden prowadzi, a reszta towarzystwa idzie spać. Zmęczenie, brak rozmowy, zwiększa ryzyko zaśnięcia _ - mówił Furgalski.

Jak wynika z raportu Komendy Głównej Policji za 2013 r., spośród pięciu odcinków autostradowych w kraju, do wypadków najczęściej dochodziło na trasie A4 (18 zabitych i 211 rannych) łączącej Katowice i Kraków, a także na A2 (15 zabitych, 109 rannych), która przebiega od granicy z Niemcami w Świecku przez Poznań, Konin i Warszawę. W okolicach Strykowa pod Łodzią krzyżuje się ona z autostradą A1.

Na autostradach ograniczenie prędkości dla samochodów osobowych i motocykli wynosi 140 km/h, a dla pojazdów ciężarowych 80 km/h. Zgodnie z przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym obowiązuje zakaz zatrzymywania i postoju na całym odcinku autostrady z wyjątkiem Miejsc Obsługi Podróżnych i parkingów znajdujących się za Placami Poboru Opłat. Na autostradzie zabronione jest także cofanie i zawracanie.

_ - Ograniczenie prędkości na autostradach, wynoszące 140 km/h, jest powyżej dozwolonego poziomu w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej _ - zaznaczają eksperci Banku Światowego w najnowszym raporcie _ Przegląd potencjału w zakresie zarządzania bezpieczeństwem drogowym w Polsce _. _ W Niemczech osiągnięto zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych likwidując pozwolenie na jazdę bez ograniczeń prędkości na wielu niemieckich autostradach. W większości stanów w Australii na autostradach stosowane są ograniczenia prędkości wynoszące 90, 100 lub 110 km/h _ - stwierdza raport BŚ.

Jak podkreślił prezes Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego Bartłomiej Morzycki, wypadki na autostradach zdarzają się najrzadziej. _ Na autostradach i drogach ekspresowych, gdy już dojdzie do wypadku, to z reguły jest on ciężki w skutkach ze względu na duże prędkości, ale na szczęście tych wypadków jest mniej _ - powiedział Morzycki.

_ - Autostrady i drogi ekspresowe są oczywiście priorytetem, ponieważ poza bezpieczeństwem drogowym spełniają inne funkcje, głównie gospodarcze, ważne dla państwa. One przenoszą dużą część ruchu z miast i dróg lokalnych na obwodnice i drogi szybkiego ruchu. Tam jest separacja ruchu kołowego i ruchu pieszego oraz separacja kierunków jazdy, więc takie drogi z założenia są najbardziej bezpieczne _ - podkreślił ekspert.

W ostatnim czasie doszło do kilku tragicznych wypadków na autostradach. Na początku czerwca nieopodal Krapkowic w woj. opolskim, na A4 w kierunku Katowic bus na ukraińskich numerach rejestracyjnych najechał na samochód służby drogowej prowadzącej prace na autostradzie. W wyniku wypadku zginęło 7 osób. Z ustaleń prokuratury, która prowadzi śledztwo ws. spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, wynika, że bus był przeładowany.

Do groźnego wypadku doszło także na autostradzie A2 w Lądku (Wielkopolskie). Przed punktem poboru opłat na trasie w kierunku Świecka doszło do zderzenia czterech tirów, busa oraz samochodu osobowego. W wypadku zginęło dwóch kierowców aut ciężarowych.

Czytaj więcej w Money.pl
Budowali autostrady. Dostaną w końcu kasę? Tak zwani duzi podwykonawcy autostrad i dróg szybkiego ruchu wkrótce odzyskają część należności za wykonane prace.
To ma pomóc firmom odzyskać pieniądze Nie tylko małe i średnie przedsiębiorstwa, ale także duże firmy, które pracowały przy budowie autostrad i nie otrzymały zapłaty, będą mogły zwrócić się o wypłacenie zaległych należności.
Kto dokończy budowę autostrady A4? Po raz drugi rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przedłużył termin składania ofert w przetargu na dokończenie po konsorcjum Polimex odcinka autostrady A4 Rzeszów-Jarosław.
Tagi: wypadki drogowe, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz