Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wybory prezydenckie
18.12.2012 13:20

Wybory prezydenckie w Korei Południowej. Wygra kobieta?

Koreańczycy z Południa wybierają jutro prezydenta swego kraju. Po raz pierwszy w historii na czele państwa może stanąć kobieta.

Podziel się
Dodaj komentarz
(VladimirCetinski/iStockphotot)

Koreańczycy z Południa wybierają jutro prezydenta swego kraju. Po raz pierwszy w historii na czele państwa może stanąć kobieta, gdyż kandydatka rządzących konserwatystów Park Geun Hie minimalnie wyprzedza w sondażach liberała Mun Dzae Ina.

Para głównych rywali była krytykowana podczas kampanii za swą przeszłość i powiązania rodzinne. 60-letnia Park, przewodnicząca Partii Saenuri, jest córką byłego prezydenta, generała Park Czung Hi (ang. Park Chung Hee), który blisko 20 lat rządził krajem. O rok młodszy Mun ze Zjednoczonej Partii Demokratycznej, głównej partii opozycyjnej, był zaś szefem kancelarii za prezydentury Ro Mu Hiuna (2003-2008).

Zwycięzca środowych wyborów obejmie urząd prezydenta po Li Miung Baku, któremu w lutym kończy się pięcioletnia kadencja. Konstytucja Korei Południowej nie pozwala ubiegać się szefowi państwa o reelekcję.

Podczas kampanii Park skupiła się na kwestiach bezpieczeństwa socjalnego i walce z bezrobociem. Przepaść między dochodami bogatych i biedniejszych warstw społeczeństwa Korei Płd. w ostatnich latach jeszcze się pogłębiła, a młodzi ludzie mają problemy ze znalezieniem stałego zatrudnienia.

Kandydat Zjednoczonej Partii Demokratycznej wspierany jest przez Ahn Czeol Su, który początkowo był kandydatem niezależnym, lecz w listopadzie wycofał się ze startu w wyborach. Ten były wykładowca akademicki i potentat w dziedzinie oprogramowania jest bardzo popularny wśród młodych wyborców, rozczarowanych polityką.

Zarówno Park jak i Mun obiecali uregulowanie problemu czeboli, jak nazywa się w Korei Płd. wielkie holdingi, w większości będące własnością pojedynczych rodzin. Firmy te z racji swego znaczenia dla gospodarki w dużym stopniu wpływają na politykę kraju. Wielu mieszkańców Korei Płd. domaga się ograniczenia ich oddziaływania. Niekontrolowana ekspansja czeboli przyczyniła się do kryzysu finansowego w latach 1997-98.

W swej kampanii Mun starał się wyeksponować przeszłość Park jako córki wojskowego dyktatora, zastanawiając się głośno, jak potomkini takiego przywódcy może ubiegać się o najwyższy urząd w demokratycznie państwie.

Ojciec Park Geun Hie doszedł do władzy w rezultacie wojskowego zamachu stanu w 1961 roku i rządził krajem żelazną ręką do 1979 roku, kiedy został zamordowanych przez własnego szefa wywiadu. Polityka Parka położyła podwaliny pod jeden z największych sukcesów ekonomicznych w Azji. Dynamiczny rozwój gospodarczy, jaki pod jego rządami przeżyła Korea Płd., mieszkańcy kraju okupili znacznym ograniczeniem swobód obywatelskich. Po zabójstwie dyktatora jego następcy stopniowo łagodzili reżim. W 1988 roku w Korei Płd. weszła w życie demokratyczna konstytucja i odbyły się wolne wybory do parlamentu.

We wrześniu Park Geun Hie przepraszała za łamanie praw człowieka w okresie rządów jej ojca. Według sondażu dla publicznego nadawcy KBS kandydatka konserwatystów może liczyć na 44,9 proc. głosów, a kandydat Zjednoczonej Partii Demokratycznej na 41,4 proc. Inne badanie przeprowadzone dla dziennika _ Munhwa Ilbo _ pokazuje, że wyścig między dwojgiem rywali jest jeszcze bardziej zacięty: na Park ma zagłosować 42,8 proc. wyborców, a na Muna - 41,9 proc.

Jak pisze agencja Kyodo, kandydaci liczą na to, że przekonają do siebie niezdecydowanych wyborców, których jest około 10 proc. wśród 40 milionów uprawnionych do głosowania; Korea Płd. liczy blisko 49 mln obywateli. Analitycy zastrzegają, że Mun wciąż ma szanse na wygraną, gdyż Park wyprzedza go nieznacznie, w granicach błędu statystycznego.

Do wyborów w Korei Płd. dochodzi w momencie napięć na Półwyspie Koreańskim i w regionie po tym, jak Korea Płn. z powodzeniem wypróbowała 12 grudnia rakietę dalekiego zasięgu, która wyniosła na orbitę okołoziemską satelitę meteorologicznego. Phenian dokonał tego wbrew rezolucjom Rady Bezpieczeństwa ONZ. Społeczność międzynarodowa podejrzewa, że była to w istocie próba z pociskiem balistycznym, który w przyszłości może przenosić głowice nuklearne.

Eksperci uważają jednak, że próba rakietowa Korei Płn. nie wpłynie znacząco na wynik wyborów prezydenckich w Korei Płd. Tym niemniej natychmiast po wystrzeleniu rakiety oboje kandydatów skrytykowało północnego sąsiada.

Ugrupowanie Park utrzymuje twarde stanowisko wobec Phenianu, natomiast główna siła opozycyjna chce większego zaangażowania w stosunkach z Koreą Płn. Kandydatka konserwatystów na prezydenta zapowiedziała, że będzie dążyć do wznowienia stosunków z Koreą Płn. i nagradzać ten kraj za rzeczywiste zmiany. Jednocześnie ostrzegła władze w Phenianie, że jakiekolwiek ataki na Koreę Płd. spotkają się ze zdecydowaną odpowiedzią.

Podczas debaty telewizyjnej kandydatów na temat polityki zagranicznej nie zabrakło kwestii stosunków z Japonią. Park wezwała Tokio do _ właściwego interpretacji historii _. Podkreśliła przy tym, że będzie _ mądrze postępować _ w kwestiach dotyczących okresu kolonialnych rządów Japonii na Półwyspie Koreańskim w latach 1910-45. Mun podobnie wezwał w debacie do _ zorientowanych na przyszłość _ relacji z Japonią. Podkreślił, że _ stanowczo _ będzie rozwiązywał kwestie historyczne, nie wyjaśniając jednak, co dokładnie ma na myśli.

Czytaj więcej w Money.pl
4 lata Obamy. Ostrożnie nawigował wśród... Brytyjski dziennik "Financial Times" ocenia cztery lata rządów prezydenta USA Baracka Obamy.
Chcą rządów dyktatora? Dziś się okaże Wenezuelczycy wybiorą dziś prezydenta. Konkurentem dotychczasowego, autorytarnego przywódcy, socjalisty Hugo Chaveza jest centrowy lider opozycji Henrique Capriles.
Somalia ma prezydenta. Został nim... Profesor uniwersytecki i działacz ruchu obrony praw człowieka Hassan Szejk Mohamud został wybrany na nowego prezydenta Somalii.
Tagi: wybory prezydenckie, wybory, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz