Notowania

wybory we francji
30.03.2014 17:39

Wybory lokalne we Francji. Jaka frekwencja?

W drugiej turze wyborów komunalnych we Francji frekwencja wyniosła do południa tylko 19,83 procent.

Podziel się
Dodaj komentarz
(VladimirCetinski/iStockphotot)

W drugiej turze wyborów komunalnych we Francji frekwencja wyniosła do południa tylko 19,83 procent, czyli niemal cztery punkty procentowe mniej niż w drugiej turze wyborów poprzednich w 2008 roku - poinformowało francuskie MSW.

Oczekuje się, że w setkach miast wyniki kierowanej przez prezydenta Francois Hollande'a Partii Socjalistycznej będą gorsze niż pięć lat temu, natomiast pewną liczbę stanowisk merów zdobędzie po raz pierwszy od 1995 roku skrajnie prawicowy Front Narodowy.

Odrobienie strat, jakie socjaliści ponieśli w pierwszej turze w poprzednią niedzielę jest praktycznie wykluczone w sytuacji, gdy bezrobocie we Francji osiągnęło w ubiegłym tygodniu rekordowy poziom. Przewiduje się, że w następstwie wyborczej porażki Hollande może już w poniedziałek dokonać rekonstrukcji rządu, mianując na miejsce niepopularnego premiera Jeana-Marca Ayraulta swego faworyta, obecnego ministra spraw wewnętrznych Manuela Vallsa.

_ - Nie wiem, w jaki sposób (Ayrault) mógłby pozostać; chyba, że nie stracilibyśmy 30 miast, w co nikt naprawdę nie wierzy _ - powiedział agencji Reuters przedstawiciel Partii Socjalistycznej.

Przyczyną odnotowanej do południa niskiej frekwencji mogła być też zmiana czasu, opóźniając niektórym osobom przybycie do lokali wyborczych. W pierwszej turze głosowało 63,5 proc. uprawnionych, co uznano za względnie niski odsetek jak na państwo, gdzie uprawnienia władz lokalnych są znaczne. Uważa się, że gra to na korzyść Frontu Narodowego z jego bardziej zdyscyplinowanym elektoratem.

Większość lokali wyborczych zostanie zamknięta o godzinie 18, ale w niektórych obwodach w dużych miastach głosowanie potrwa dwie godziny dłużej.

W pierwszej turze kandydat Frontu Narodowego, 41-letni Steeve Briois zdobył sprawowany dotąd przez socjalistę urząd mera miasta Henin-Beaumont w dawnym zagłębiu węglowym na północy Francji.

W Marsylii przedstawiciel Frontu Narodowego zepchnął w pierwszej turze na trzecie miejsce kandydata socjalistów, ale oczekuje się, że dotychczasowy prawicowy mer tego drugiego największego miasta Francji, 74-letni Jean-Claude Gaudin bez problemów zapewni sobie czwartą kadencję.

W Paryżu należąca podobnie jak Gaudin do głównego ugrupowania francuskiej prawicy UMP (Unia na Rzecz Ruchu Ludowego) Nathalie Kosciusko-Morizet uzyskała w pierwszej turze najwięcej głosów. Oddano je jednak na odrębne listy w 20 dzielnicach i socjaliści spodziewają się zdobycia większości mandatów radnych, którzy wybiorą nowego mera - a więc ich kandydatkę, dotychczasową pierwszą zastępczynię mera Anne Hidalgo.

Czytaj więcej w Money.pl
Francja wybiera. Socjaliści kontra prawica Będąca u władzy lewica zdobyła wtedy prawie 38 proc. głosów, a skrajna prawica - Front Narodowy ponad 4 proc.
Poważne zmiany na scenie politycznej Francji Antyeuropejski Front Narodowy zdobył w pierwszej turze wyborów komunalnych duże poparcie. To partia określana jako skrajna prawica, a czasem jako faszyzująca prawica.
Wybory we Włoszech. Fatalna frekwencja Wybierano burmistrzów kilkuset miast i miasteczek, a także rady miejskie i dzielnicowe. Do głosowania uprawnionych było 7 milionów osób.
Tagi: wybory we francji, francja, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz