Notowania

wybory samorządowe 2014
16.11.2014 21:00

Wybory samorządowe 2014. Prawo i Sprawiedliwość przed Platformą, koalicję uratował PSL

Prawo i Sprawiedliwość w wyborach do sejmików wojewódzkich otrzymało 31,5 procent głosów. Platforma Obywatelska 27,3 procent głosów. To pierwsze zwycięstwo partii Jarosława Kaczyńskiego od 9 lat.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Paweł Supernak)
Jarosław Kaczyński ma powody do radości? <br> Zapowiada marsz po władzę

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory samorządowe do sejmików wojewódzkich. To pierwsze zwycięstwo partii Jarosława Kaczyńskiego od 9 lat. Polacy wybierali również prezydentów dużych miast. Poznaliśmy zwycięzców w Łodzi, gdzie według pierwszych sondaży wygrała Hanna Zdanowska z PO, a w Lublinie Krzysztof Żuk z PO. Druga tura szykuje się za to w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Katowicach i Poznaniu. - _ Nie będziemy tych wyników kwestionować _ - powiedziała Ewa Kopacz, gdy zobaczyła pierwsze sondażowe słupki. Chwilę później w sztabie wyborczym występował Jarosław Kaczyński, wygrany tych wyborów samorządowych. - _ Z polskimi wyborami trzeba coś zrobić, bo demokracja niedługo stanie się fikcją! _ - powiedział zebranym. Sondażowe wyniki wyborów to żółta kartka dla PO, ale
jednocześnie duże wzmocnienie PSL - uważa politolog Jarosław Flis. Dzięki wynikowi ludowców w większości sejmików koalicja PO-PSL może utrzymać władzę - dodaje.

Aktualizacja 00:23

Prawo i Sprawiedliwość w wyborach do sejmików wojewódzkich otrzymało 31,5 procent głosów. Platforma Obywatelska 27,3 procent głosów. To pierwsze zwycięstwo partii Jarosława Kaczyńskiego od 9 lat. Oto wyniki kolejnych komitetów PSL - 17 proc., SLD - 8 proc., KNP - 4,2 proc, Ruch Narodowy - 1,7 proc - wynika z badań IPSOS dla TVP, TVN i Polsatu.

Sondażowe poparcie dla komitetów wyborczych w sejmikach wojewódzkich

Z badania przeprowadzonego przez IPSOS dla TVP1, TVN24 i Polsatu wynika, że w grupie wiekowej 18-29 lat zwyciężyło PiS z wynikiem 27,8 procent. Natomiast druga była PO, która uzyskała 22,5 procent, trzeci PSL z wynikiem 14,9 procent. Z kolei na Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego wyborcy oddali tylko 11,5 procent głosów, a na komitet SLD Lewica Razem - 6,1 procent. Dalej znalazły się: Ruch Narodowy - 3,5 procent, Demokracja Bezpośrednia (DB) - 1 procent. Pozostałe komitety zdobyły w tej grupie wiekowej 12,7 proc. głosów i był to najwyższy wynik spośród wszystkich grup wiekowych.

Z kolei wśród głosujących w wieku 30-39 lat zwyciężyła PO z 31,3 procent głosów. Drugi był PiS, który uzyskał 25,8 procent głosów, trzeci był natomiast PSL, na który głosowało 17,7 procent wyborców z tej grupy wiekowej. Na SLD oddano 7,8 procent głosów, KNP - 4,1 procent, Ruch Narodowy - 1,7 procent, DB - 0,7 procent. Pozostałe komitety w tej grupie wiekowej zdobyły 10,9 procent głosów.

Wśród czterdziestolatków (40-49 lat) wygrał PiS, na który oddano 31,7 procent głosów. Druga była PO - 28,5 proc., trzecie PSL - 18,5 proc. Kolejne miejsca zajęły SLD - 8 proc., KNP - 3 proc., Ruch Narodowy - 1,3 proc., DB - 0,7 proc. Pozostali zdobyli 8,3 proc. Według sondażu wyborcy w wieku 50-59 lat w największym stopniu poparli PiS - 33,9 proc. Drugie miejsce w tej grupie wiekowej zajęła PO - 25,9 proc., trzecie PSL - 19,7 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się: SLD - 10 proc., KNP - 1,8 proc., Ruch Narodowy - 1 proc., DB - 0,7 proc. Na pozostałe komitety oddano 7 proc. głosów.

Natomiast wśród najstarszych wyborców (60 lat i więcej) najwięcej głosów oddano na PiS - 37,5 proc. Druga była PO - 28,2 proc., trzecie PSL - 14,7 proc. Na SLD oddano 11,4 proc. głosów, na KNP - 1,1 proc., na Ruch Narodowy - 0,9 proc., a na DB - 0,4 proc. Inne komitety zdobyły 5,8 proc. głosów.

W województwach po równo - 8 PiS, 8 PO

źródło: Money.pl na podstawie sondażu IPSOS

Według sondażu exit poll IPSOS Platforma Obywatelska wygrała w województwach: Dolnośląskim, Opolskim, Lubuskim, Wielkopolskim, Kujawsko-Pomorskim, Zachodniopomorskim, Pomorskim i Warmińsko Mazurskim. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość wygrało w województwach: Lubelskim, Małopolski, Podkarpackim, Śląskim, Łódzkim, Mazowieckim, Podlaskim i Świętokrzyskim.

Zobacz, jak Polacy głosowali w województwach

Według sondażu IPSOS dla TVN, TVP i Polsat frekwencja w całym kraju wyniosła 46,4 procent. Najwyższa odnotowana była w województwach podkarpackim i lubelskim. Do urn poszło tam 50 procent uprawnionych do głosowania. Z kolei najniższa sondażowa frekwencja była w województwach dolnośląskim i opolskim. Do urn poszło tam 42 procent uprawnionych.

Pierwsza wygrana od 9 lat

- _ Dziękuję! _ - zaczął Jarosław Kaczyński. - Wszystko wskazuje na to, że wygraliśmy - powiedział prezes PiS do zebranych w sztabie wyborczym. - _ To jest bardzo dobra wiadomość. Można wygrać nawet w takiej sytuacji, w jakiej w Polsce jesteśmy. To stwarza perspektywę _ - dodał Kaczyński. - _ Chciałem podziękować tym wszystkim, którzy nas poparli. Chciałem podziękować również kandydatom i osobom zaangażowanym w kampanię wyborczą. To jest wasz sukces! Dziękuję! _ - powiedział Jarosław Kaczyński. _ - Wygraliśmy, ale przed nami jeszcze dwa tygodnie ciężkiej pracy i walki w drugiej turze wyborów prezydenckich. _

- _ Wszystkie nasze słabości będą wykorzystane przeciwko nam. Każdy z nas musi o tym myśleć, my możemy wygrywać tylko wtedy, gdy jesteśmy czyści _ - powiedział Jarosław Kaczyński, nawiązując do niedawnej afery madryckiej .- W_ iele osób sądziło, że nie mamy szans po tych wszystkich wydarzeniach. Mamy, tylko trzeba pracować, pracować i jeszcze raz pracować _- powiedział na koniec prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/83/m325203.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/wyniki-wyborow-samorzadowych-2014-sprawdz-,107,0,1659243.html) *Sprawdź, kto został prezydentem, a kto powalczy w drugiej turze * Polacy wybierali dzisiaj 106 prezydentów miast. Zobacz, jak według badania IPSOS rozłożyły się głosy w największych miastach.

- _ Jeszcze sprawa uczciwości tych wyborów. Pani premier powiedziała, że oni nie będą twierdzili, że wybory zostały sfałszowane. Natomiast ta ilość nieprawidłowości, która została ujawniona, jest ogromna, z tym trzeba coś zrobić - _ powiedział Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zapowiedział również złożenie w najbliższym czasie projektu zmian w sprawie wyborów i systemu głosowania. Jarosław Kaczyński powiedział również, iż wierzy, że kandydat PiS na prezydenta RP. - _ Andrzej Duda zwycięży w przyszłorocznych wyborach. To jest zadanie bardzo trudne, ale możliwe _ - przyznał.

- _ Zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości jest w pełni zasłużone _ - ocenia kandydat PiS na prezydenta Warszawy Jacek Sasin. Według sondażowych wyników wyborów PiS wygrał wybory samorządowe, a kandydat tej partii na prezydenta stolicy zmierzy się z Hanną Gronkiewicz-Waltz w drugiej turze. Jacek Sasin podkreśla, że dobry wynik PiS w Polsce, to efekt ciężkiej pracy, spotkań z wyborcami i przedstawiania im zalet swojego programu. Dodał, że ma nadzieję, że ostateczne wyniki pokażą jeszcze większą przewagę PiSu, co pozwoli tej partii na rządzenie w części województw.

Kandydat na prezydenta Warszawy podkreślił, że chce się zmierzyć w debacie z Hanną Gronkiewicz-Waltz przed drugą turą wyborów. Przypomniał, że rządząca prezydent obiecała spotkanie z nim przed wyborczą dogrywką. Druga tura wyborów odbędzie się za dwa tygodnie, 30 listopada.

[Ewa Kopacz](https://wiadomosci.wp.pl/ewa-kopacz-6030156379411585c) gratuluje PiS i pociesza Platformę

_ - Nie będziemy tych wyników kwestionować _ - powiedziała Ewa Kopacz, gdy zobaczyła pierwsze sondażowe wyniki wyborcze. - _ Jedno jest pewne, dla nas jest to wskazówka - 11 miesięcy ciężkiej pracy. _ -_ Podziękujmy Polakom, którzy ponownie nam zaufali _- powiedziała Ewa Kopacz po pierwszych sondażowych wynikach wyborów samorządowych. - _ Gratuluję wszystkim Polakom, którzy poszli do tych wyborów. Gratuluję tym, którzy dzisiaj - w ostatniej chwili - się zdecydowali i poszli do wyborów. Wierzę, że wysoka frekwencja utrzyma się w kolejnych wyborach _- powiedziała Ewa Kopacz.

- _ Przed Platformą Obywatelską kilkanaście miesięcy pracy i przygotowań do wyborów parlamentarnych _- powiedziała premier Ewa Kopacz po zakończeniu głosowania w wyborach samorządowych. - _ Co mogę wam powiedzieć? Praca to nic złego, a przed nami bardzo ciężka praca, którą udowodnimy, że jesteśmy lepsi. Gratulujemy zwycięzcą, gratulujemy tym, którzy byli od nas lepsi. To nie znaczy, że wszystko jest dane raz na zawsze. My w następnych wyborach zmobilizujemy się i będziemy mieli jeszcze więcej punktów _- dodała Ewa Kopacz.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/179/m308147.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/frekwencja-w-wyborach-samorzadowych-2014,21,0,1659413.html) *Są najnowsze dane o frekwencji. To dlatego PO przegrała? * Sprawdź, ilu Polaków poszło dzisiaj do urn.

- _ Wybory parlamentarne są za 11 miesięcy, wygramy te wybory _ - zapewniała zebranych w sztabie wyborczym PO Kopacz. - _ W przyszłym roku, gdy będą Polacy wybierać, wskażą PO. Bo ona jest nadal dobrą ofertą dla Polaków _ - dodała.

Platforma smutna, PSL świętuje

Janusz Piechociński tak skomentował wysoki wyniku PSL: _ To sukces, w który tylko my wierzyliśmy. Dziękuję kandydatom i naszym wyborcom _ - powiedział Piechociński. - _ Dzisiaj cieszmy się, że Polacy nie zawiedli przy urnach _- mówił przewodniczący ludowców. - _ Jutro jest 17 listopada, dokładnie 2 lata temu zostałem prezesem PSL. Powiedziałem, że wprowadzę do polskiej polityki nową falę ludzi - Polsko i Polacy spotkajmy się za rok, niech przy tym słupku PSL znowu będzie 17 procent _ - dodał Piechociński.

- _ To jest świetny wynik _ - w ten sposób 17-procentowe poparcie dla Polskiego Stronnictwa Ludowego ocenił Włądysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy. Kosiniak-Kamysz powiedział, że ten wynik oznacza wielkie zaufanie do PSL-u i potwierdzenie, że w samorządzie PSL jest liderem. _ Czasem ta kampania była brutalna w stosunku do nas, atak był ze wszystkich stron. Mimo to PSL umocnił poparcie, to jest naprawdę wielki sukces _ - mówił.

Kosiniak-Kamysz przyznał, że najchętniej PSL widziałby dalej w koalicjach lokalnych z Platformą Obywatelską. Tam gdzie straciła Platforma, tam zyskał PSL i stronnictwo bierze też na siebie większą odpowiedzialność. Z reguły w sondażach powyborczych PSL jest niedoszacowany. Przy wynikach oficjalnych ludowcy zyskują kilka puntów procentowych. Władysław Kosiniak-Kamysz nie obraziłby się, gdyby tak było też w tym roku.

SLD nie ma powodów do radości, co z partią?

W ciszy i bez entuzjazmu w sztabie Sojuszu Lewicy Demokratycznej przyjęto sondażowy wynik wyborczy. Szef Sojuszu Leszek Miller przekonywał dziennikarzy, że powodów do radości lub zmartwień nie ma, bo ostateczne wyniki nie są jeszcze znane. Podkreślił, że są to wybory samorządowe, w których ważne jest nie procentowe poparcie, ale obsada stanowisk prezydentów, burmistrzów i wójtów oraz udział w organach władzy samorządowej. - _ To dopiero się rozstrzygnie jutro, pojutrze czy za tydzień _ - powiedział Miller. Przekonywał, że to nie władze centralne partii są odpowiedzialne za wynik wyborczy. Jego zdaniem, odpowiadają za niego terenowi działacze i kandydaci partii.

Przywódca SLD nie chciał odpowiedzieć wprost na pytanie, czy nie boi się, że zostanie po tych wyborach rozliczony, podobnie jak kiedyś Grzegorz Napieralski. Podkreślił, że nie można porównywać wyborów samorządowych i parlamentarnych. W 2010 roku w wyborach samorządowych SLD uzyskał ponad 15. procentowy wynik.

Korwin-Mikke rozczarowany, ale liczy na...

- _ To było tylko _ przetarcie _ przed wyborami parlamentarnymi. Za rok nasi ludzie będą na Wiejskiej _ - tak sondażowe wyniki w wyborach samorządowych komentują liderzy Nowej Prawicy. Według exit polls, ugrupowanie uzyskało 4,2 procent poparcia.

W sztabie wyborczym partii nie mogło być euforii. Lider Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke przyznał, że jest bardzo niezadowolony. Przypomniał jednak, że przed czterema laty jego ugrupowanie uzyskało nieco ponad jeden procent głosów, a teraz przeszło 4 procent, choć były to bardzo trudne wybory dla Nowej Prawicy. _ Z całą pewnością w wyborach parlamentarnych to będzie bardzo dobry wynik _ - oświadczył Korwin-Mikke.

Kandydat Nowej Prawicy na prezydenta Warszawy Przemysław Wipler przekonywał w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że dla partii te wybory były najtrudniejsze. - _ Kandydowaliśmy przeciw armiom, nasze pospolite ruszenie osiągnęło bardzo przyzwoity wynik _ - powiedział Wipler. - _ W sytuacji, w której my musieliśmy w samej Warszawie wystawić tylu kandydatów, ilu za rok będziemy musieli wystawić na posłów i senatorów, to spokojnie i z optymizmem podchodzimy do tego wyniku, który osiągnęliśmy _.

Przemysław Wipler zastrzegł, że na pewno nie będzie apelował, by jego zwolennicy w drugiej turze wyborów w Warszawie zagłosowali na Hannę Gronkiewicz-Waltz. Polityk zapowiedział rozmowy z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta stolicy, Jackiem Sasinem.

W całym kraju trwa liczenie głosów

W całym kraju trwa liczenie głosów oddanych w wyborach samorządowych; głosowanie zakończyło się punktualnie o godz. 21 we wszystkich obwodach - powiedział w niedzielę wieczorem dziennikarzom przewodniczący PKW Stefan Jaworski. _ Policzenie głosów w każdym obwodzie i sporządzenie dokumentacji to bardzo trudna sprawa i potraw kilka godzin _ - dodał.

_ Nie spodziewajmy się, że nastąpi gwałtowny ruch transmisji danych do systemu informatycznego _ - powiedział. Dodał, że po godz. 2 odbędzie się kolejna konferencja PKW. Wówczas Komisja poda pierwsze cząstkowe, nieoficjalne wyniki wyborów. Oficjalne wyniki mogą być znane nawet za kilka dni. Przewodniczący PKW dodał, że od czasu konferencji Komisji o godz. 19 do PKW nie dotarły informacje o kolejnych incydentach związanych z wyborami.

Wówczas PKW informowała o 474 incydentach, które miały miejsce od rozpoczęcia ciszy wyborczej o północy z piątku na sobotę do godz. 16 w niedzielę. Po zakończeniu głosowania komisja obwodowa w lokalu wyborczym otwiera urnę, liczy głosy i sporządza protokół z głosowania. W przypadku jesiennych wyborów samorządowych jest to kilka protokołów - z wyborów do rady gminy lub rady miasta, rady powiatu, sejmiku wojewódzkiego oraz wyborów wójta, burmistrza i prezydenta miasta.

Sporządzone przez komisje obwodowe protokoły z głosowania do: rady gminy, miasta, powiatu, sejmiku wojewódzkiego oraz z wyborów wójta, burmistrza i prezydenta miasta trafiają do poszczególnych komisji wyborczych: gminnych, miejskich, powiatowych i wojewódzkich. Komisje terytorialne na ich podstawie ustalają wyniki wyborów na swoim szczeblu. Każda komisja po ustaleniu wyników na swoim obszarze przekazuje protokoły właściwemu komisarzowi wyborczemu; jest ich 51.

Wygrana PiS to zaskoczenie?

Socjolog profesor Henryk Domański, który gościł w radiowej Jedynce, mówił, że nic nie wskazywało na taki właśnie wynik wyborów. Jego zdaniem, w tej kampanii _ PO nie zrobiła nic złego, a PiS nic dobrego _. Socjolog mówił, że afera z udziałem posłów PiS, którzy lecieli do Madrytu, powinien był osłabić tę partię, jednak tak się nie stało.

Specjalista od marketingu politycznego Sergiusz Trzeciak powiedział w radiowej Jedynce, że wygrana ma dla PiS jest dla tej partii ważnym bodźcem, który pomoże jej w przygotowaniu do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. _ Została przełamana pewna psychologiczna bariera kolejnych przegranych _ - mówił Trzeciak.

- _ Polskie Stronnictwo Ludowe a także Prawo i Sprawiedliwość to partie, które najlepiej poradziły sobie w wyborach samorządowych - _takiego zdania jest politolog, doktor Bartłomiej Biskup, gość Polskiego Radia 24. Powiedział on, że każda z partii będzie chwalić się dobrymi wynikami, ale łatwo zauważyć, kto wypadł najkorzystniej. Politolog zauważył, że po przeliczeniu głosów na mandaty radnych okaże się, że najwięcej będzie ich mieć PSL, zyska też Prawo i Sprawiedliwość.

W opinii doktora Biskupa, największym przegranym wyborów jest Sojusz Lewicy Demokratycznej. Poparcie dla niego bardzo spadło i, zdaniem politologa, Sojusz musi się poważnie zastanowić, co dalej robić w Polsce i jaką być partią. Komentując wynik Platformy Obywatelskiej, doktor Biskup powiedział, że jest on średni, a politycy tej partii liczyli na więcej.

Wyniki wyborów samorządowych nie są jeszcze - według politologa - oznaką przetasowania na scenie politycznej. Z taką oceną będziemy musieli poczekać do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.

Poważny sukces Jarosława Kaczyńskiego

Wstępne wyniki wyborów mogą oznaczać poważny sukces politycznej opozycji, ale z oceną powinniśmy się wstrzymać do uzyskania większej ilości informacji - uważa publicysta Andrzej Jonas. W wyborach do sejmików wojewódzkich na Prawo i Sprawiedliwość głos oddało ponad 31% uprawnionych do głosowania.

Redaktor naczelny _ The Warsaw Voice _ przypomina, że wybory samorządowe to także wybory prezydentów dużych miast, członków rad powiatów i sejmików powiatowych.

Dopiero z pełnymi danymi da się dokonać poważnej oceny sytuacji politycznej w samorządach. Jego zdaniem, wstępne wyniki z exit-polls nie są jednak bez znaczenia. Potwierdzenie informacji będzie oznaczało poważny sukces Prawa i Sprawiedliwości o konsekwencjach politycznych na czas do wyborów parlamentarnych, które dopiero przyniosą odpowiedź na pytanie kto rządzi w Polsce - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej publicysta.

Drugie miejsce w wyborach zajęła Platforma Obywatelska, która uzyskała o ponad 4% głosów mniej niż PiS. Na trzeciej pozycji znajduje się PSL z 17-procentowym poparciem.

To sukces, biorąc pod uwagę poparcie w wyborach parlamentarnych chwiejące się między 5 a 10 procent. Andrzej Jonas nie jest jednak tym wynikiem wyborów samorządowych zaskoczony, ponieważ PSL zwykle wypadał w nich dobrze.

Wygrana PiS nic nie zmieni?

Sondażowe wyniki wyborów to żółta kartka dla PO, ale jednocześnie duże wzmocnienie PSL - uważa politolog Jarosław Flis. Dzięki wynikowi ludowców w większości sejmików koalicja PO-PSL może utrzymać władzę - dodaje.

_ Ten wynik to żółta kartka dla Platformy Obywatelskiej, ale sukces PiS też nie jest oszałamiający _ - mówi politolog Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zwraca uwagę, że oba ugrupowania koalicyjne - PO z PSL - uzyskały razem poparcie 44 proc. Tymczasem ugrupowania opozycyjne, które przekroczyły próg wyborczy, otrzymały tylko ok. 40 proc. _ Gdyby te wyniki przełożyły się na wynik sejmowy, koalicja PO-PSL utrzymałaby się przy władzy _ - mówi Flis. Jego zdaniem również układ władzy w sejmikach po tych wyborach prawdopodobnie się nie zmieni, w większości nadal będzie rządzić PO z PSL. PiS może przejąć władzę w Małopolsce i na Podkarpaciu. _ Oczywiście za pozostanie w koalicji z PSL Platforma będzie teraz musiała ludowcom sporo więcej zapłacić, niż dotąd _ - zaznacza.

Zdaniem Flisa bardzo dobry wynik PSL w wyborach do sejmików nie przełoży się jednak na wynik ludowców w wyborach parlamentarnych - w wyborach samorządowych, a zwłaszcza w wyborach do sejmików ludowcy mają zawsze bardzo dobry wynik, choć akurat w tym roku jest on lepszy niż np. cztery lata temu i wcześniej - zwraca uwagę Flis.

Wyjątkowo słaby, jego zdaniem, jest natomiast wynik SLD. _ Okazuje się, że ci wyborcy, którzy kiedyś odpłynęli do Ruchu Palikota, wcale tak łatwo nie wracają. Prędzej przerzucą się na poparcie PO niż SLD _ - ocenia Flis.

Wynik tych wyborów może też, jego zdaniem, postawić pytania o przywództwo na lewicy. Powrót Millera, jak się okazało, nie przyniósł bowiem takich efektów, jakich oczekiwano, jednocześnie na lewicy nie widać teraz nikogo innego, kto nadawałby się na przywódcę.

Batalia o fotele prezydentów dużych miast ma wielkie znaczenie

Znamy już wyniki sondaży exit-poll, ale dużo zależy też od tego, kto wygra w bataliach o fotele prezydenckie największych miast - uważa doktor Sergiusz Trzeciak, autor książki _ Drzewo kampanii wyborczej, czyli jak wygrać wybory _.

Gość Polskiego Radia 24 zwracał uwagę, że walka o stanowiska prezydenckie dużych metropolii ma istotne znaczenie dla polskiej sceny politycznej. Szczególnie istotne jest- w jego opinii- czy Hanna Gronkiewicz-Waltz zostanie ponownie prezydentem Warszawy w jednej turze, czy jednak Jacek Sasin będzie miał szansę podjąć z nią walkę w drugiej turze, co było by dobrą wiadomością dla Prawa i Sprawiedliwości.

Politolog podkreśla też, że komentując wyniki wyborów koncentrujemy się na partiach politycznych, a nie powinniśmy zapominać że na poziomie małych i średniej wielkości gmin często partie wypadają słabo, a prawdziwym wygranym okazują się lokalne komitety wyborcze. Często stanowiska wójtów, burmistrzów, a nawet prezydentów miast wygrywają kandydaci niezależni.

Politolog zwraca uwagę że w mniejszych miejscowościach często głosuje się na określone osoby, za to w większych miastach głos oddaje się głównie na partie, bo wielu z mieszkańców nie zna kandydatów startujących w wyborach.

Za wcześnie, żeby mówić o porażce PO?

Wybory do sejmików to sukces PiS, ale jest jeszcze za wcześnie, by mówić o przegranej PO, trzeba poczekać na wyniki wyborów na innych szczeblach samorządu, w tym na wyniki wyborów na burmistrzów, wójtów i prezydentów miast - uważa politolog dr Olgierd Annusewicz

_ Po pierwsze: to ewidentny sukces Prawa i Sprawiedliwości. Sukces symboliczny, po siedmiu przegranych, wreszcie pojawiła się jaskółka nadziei dla tego ugrupowania. Po drugie: wyniki pokazują, że Polacy są już trochę zmęczeni Platformą Obywatelską. Wynik uzyskany przez PO jest na pewno dla niej sygnałem ostrzegawczym _ - ocenił w rozmowie z PAP Annusewicz.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że tak naprawdę nie wiadomo jeszcze, czy PO rzeczywiście przegrała. _ Wybory samorządowe to wybory na czterech poziomach: do rad gmin, powiatów, sejmików i na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Może okazać się za 48 godzin, gdy wszystkie te wyniki zostaną podliczone, że PO wprawdzie przegrała wybory do sejmików, ale wygrała w dużych miastach lub wygrała generalnie batalie o wójtów, burmistrzów i prezydentów _ - zaznaczył.

Jego zdaniem, na dziś można powiedzieć, że Prawo i Sprawiedliwość na pewno osiągnęło ewidentny sukces, natomiast jest jeszcze trochę za wcześnie, by mówić o przegranej Platformy, bo do rozstrzygnięcia są wyniki wyborów na wójtów, prezydentów i burmistrzów.

Annusewicz zwrócił uwagę na kampanię do sejmików, która jego zdaniem była najsłabszą ze wszystkich możliwych. _ Kandydaci na radnych starali się coś robić w swoich okręgach wyborczych. Kandydaci na burmistrzów, wójtów i prezydentów prowadzili coś, co można było nazwać kampanią. Natomiast kandydaci sejmikowi byli bardzo partyjni. Moim zdaniem, część osób głosujących na kandydatów do sejmików kompletnie nie wiedziała, kogo wybiera _ - powiedział.

_ Tutaj zadziałał mechanizm szyldów partyjnych i zmęczenia PO, może się jednak okazać, że na tych poziomach, gdzie czynnik personalny jest bardziej istotny, nie będzie to tak funkcjonować. Nie wiem też, jak będą wyglądały wyniki tzw. ruchów miejskich _ - zaznaczył politolog.

Jego zdaniem, szczególnie w dużych ośrodkach miejskich, jest zmęczenie nie tylko PO, ale w ogóle zmęczenie dużymi partiami. _ Ruchy miejskie, te pojedyncze ugrupowania nie odniosą jakiegoś spektakularnego sukcesu indywidualnie, i pewnie skończy się na tym, że większość z nich nie wprowadzi swoich kandydatów, ale może okazać się, że te rozdrobnione ruchy miejskie stają się odskocznią dla części wyborców _ - ocenił.

_ Wyniki wyborów do sejmików, powinny mieć mobilizujący charakter dla PO. Twierdzę, że Platforma kampanię wyborczą schrzaniła koncertowo. Postawiła wszystko na jedną kartę - na Ewę Kopacz, a to się okazało niewystarczające. Powinny tez podziałać mobilizująco na PiS, bo dla zwolenników, a zwłaszcza do działaczy tej partii, jest to sygnał: +Uwaga, mamy szansę+ _ - powiedział.

_ Tak więc, gdy za dwa dni okaże się, że mamy remis, bo co prawda sejmiki wygrało PiS, ale w wielkich miastach, na burmistrzów, wójtów i prezydentów wygrały PO i PSL, to jednak dla PiS jest to zwycięstwo symboliczne _ - dodał.

Kogo wybieraliśmy?

46 790 - to liczba wybieranych dzisiaj radnych, z czego aż 37 842 jest wybieranych w okręgach jednomandatowych. Do rad powiatu wybieraliśmy z kolei 6 276 osób. Prezydentów wybieraliśmy w 106 miastach, w 1 565 gmin wójtów, a w 806 miastach i gminach burmistrzów. Uprawnionych do głosowania jest 30 548 021 Polaków.

Głosujemy w 27 435 lokalach wyborczych, w tym 730 obwodów utworzono w szpitalach, 101 w zakładach karnych, 72 w aresztach i 561 w zakładach pomocy społecznej. Wybory nie odbędą się w 1736 okręgach, ponieważ zarejestrowano w nich tylko jednego kandydata.

To najdroższe wybory w historii

290 milionów złotych - tyle według szacunków Państwowej Komisji Wyborczej będą kosztować tegoroczne wybory lokalnych władz. To dwa i pół razy więcej niż cztery lata temu. W dodatku prawdopodobnie 36 milionów złotych zostanie wyrzuconych w błoto. Wszystko przez to, że karty do głosowania zostały wydrukowane dla wszystkich, a do głosowania poszło...

_ - Kwota na zorganizowanie wyborów jest znacznie wyższa w porównaniu do poprzednich lat _- przyznawał Krzysztof Lorentz, dyrektor zespołu kontroli finansowania partii politycznych i kampanii wyborczych w Państwowej Komisji Wyborczej w rozmowie z Money.pl. _ - W 2010 roku było to 115,6 mln zł. _

|

Źródło: Money.pl na podstawie danych PKW |
| --- |

Większość pieniędzy została rozdysponowana przez jednostki samorządu terytorialnego. Najwięcej, bo 218 mln zł zrealizowały gminy: 114 mln zł na diety członków obwodowych komisji, 27 mln zł na druk kart do głosowania oraz 18 mln zł na obsługę informatyczną.

Na wybory do rad powiatów przewidzianych jest łącznie 26 mln zł, a do sejmików wojewódzkich 30 mln zł. W obu przypadkach najdroższe będą karty do głosowania, kolejno 19 mln i 28 mln zł.

Z kolei działalność PKW i Krajowego Biura Wyborczego w czasie wyborów to wydatek przekraczający 16 mln zł. Na tę kwotę składa się obsługa informatyczna oraz organizacja studia wyborczego. Pozostałe koszty to między innymi transport, opłaty telekomunikacyjne, obsługa informatyczna, artykuły biurowe, szkolenia, przygotowanie i rozplakatowanie obwieszczeń, a także niszczenie dokumentów.

Drożej przez zmiany prawa

Tegoroczne wybory samorządowe są pierwszymi od zmian w Kodeksie wyborczym w 2012 roku. W większości gmin radni byli wybierani w okręgach jednomandatowych. To największa zmiana w ordynacji wyborczej. W każdym okręgu wybierana była jedna osoba. Okręgów było tyle, ile miejsc w radzie gminy.

Zasada ta nie obowiązywała w miastach na prawach powiatu, gdzie wybory były proporcjonalne, w okręgach wielomandatowych. Nie zmieniły się również zasady wyboru radnych do rad powiatów i rad województw.

Zmiany przełożyły się na wzrost kosztów produkcji kart do głosowania oraz nakładek sporządzonych w alfabecie brajla. Ponieważ systemy przeprowadzania wyborów do poszczególnych organów są różne, nie można było skorzystać z jednego szablonu.

Krzysztof Lorentz zwracał uwagę, że liczba uprawnionych wyborców jest zawsze mniej więcej podobna, więc nakład kart jest zbliżony. Ale ponieważ wzrosła liczba gmin, w których wybory odbywają się w systemie większościowym, dla każdego okręgu potrzebny był inny wzór karty.

- _ Dotychczas w gminie powyżej 25 tys. mieszkańców mogły być trzy okręgi pięciomandatowe, co oznaczało, że były trzy wzory kart _ - tłumaczy pracownik PKW. - _ Teraz w tej samej gminie będzie piętnaście okręgów jednomandatowych, więc będzie piętnaście szablonów. Łączny nakład może być ten sam, ale wydrukowanie w mniejszym nakładzie większej liczby wzorów jest droższe. Dodatkowo karta jest wymierzona z dokładnością do milimetra. To sprawia, że ceny oferowane w przetargu są znacznie wyższe. _

Pieniądze wyrzucone w błoto?

Cztery lata temu frekwencja w wyborach samorządowych wyniosła 47 proc. Jeśli w tym roku będzie podobnie, przeszło połowa kart wyborczych o wartości 74 mln zł nie zostanie wykorzystana. Mimo to Państwowa Komisja Wyborcza nie ma wyboru - musi wydrukować dokładnie tyle arkuszy, ilu jest uprawnionych do głosowania.

Frekwencja w poszczególnych wyborach od 1989 roku

- _ Frekwencja zależy od wyborców, a nie organów wyborczych _ - mówił Money.pl Lorentz. - _ Wybory muszą być przeprowadzone w taki sposób, by dla nikogo nie zabrakło kart do głosowania. Zwykle frekwencja wynosi około 50 procent, ale jeśli spojrzeć na uczestnictwo w poszczególnych okręgach wyborczych, to jest ono bardzo zróżnicowane. Trudno jest operować liczbą drukowanych arkuszy. _

Tagi: wybory samorządowe 2014, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz