Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Wojna na Ukrainie. Niemcy straszą sankcjami, Kijów gotów odeprzeć atak z Krymu

0
Podziel się:

W Donbasie jest około trzech tysięcy rosyjskich żołnierzy - podaje MON Ukrainy.

Wojna na Ukrainie. Niemcy straszą sankcjami, Kijów gotów odeprzeć atak z Krymu
(PAP/EPA)

Ukraińska armia jest gotowa do odparcia ewentualnego ataku wojsk Federacji Rosyjskiej z okupowanego przez Rosjan Krymu - oświadczył rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy, Andrij Łysenko. Niemiecki rząd uważa, że Rosja nie robi zbyt wiele, by zażegnać kryzys w Donbasie. Niewykluczone, że misję OBWE na wschodzie kraju będą osłaniać niemieccy i francuscy żołnierze.

_ - Strona ukraińska dysponuje wystarczającą ilością sił i środków, by spotkać się z wrogiem i mu odpowiedzieć _ - oznajmił na konferencji prasowej.

Rzecznik RBNiO poinformował, że siły rządowe na wschodzie Ukrainy znowu atakowane są przez wspieranych przez Rosję rebeliantów, którzy nie przestrzegają ustaleń o rozejmie. - _ W ciągu ostatniej doby nasze straty to jeden zabity i 13 rannych wojskowych _ - przekazał.

Łysenko odrzucił także spekulacje, jakoby ukraińskie wojska wycofywały się przed przeciwnikiem w głąb kraju. _ - Nasi żołnierze nie odeszli ani na metr od swoich stanowisk, na których pozostawali od czasu podpisania pierwszego protokołu w Mińsku _ - podkreślił.

Łysenko odniósł się do zawartego 5 września w stolicy Białorusi porozumienia o zawieszeniu broni w walkach na wschodniej Ukrainie, które podpisane zostało wspólnie przez przedstawicieli Ukrainy, Rosji i OBWE.

19 września - również w Mińsku - podpisano memorandum, które prócz wstrzymania walk przewiduje także m.in. utworzenie zdemilitaryzowanej strefy buforowej między ukraińskimi siłami rządowymi a oddziałami separatystów w obwodach donieckim i ługańskim oraz wycofanie z tego regionu zagranicznych formacji zbrojnych.

Tymczasem, jak poinformował ukraiński ekspert wojskowy Dmytro Tymczuk, w rejonach Donbasu, które opanowane są przez separatystów, trwa obecnie rotacja wojsk rosyjskich i zwożony jest tam nowy sprzęt.

_ - Według naszych ocen na terytorium Donbasu znajduje się dziś blisko 3 tys. rosyjskich żołnierzy _ - napisał Tymczuk na swoim Facebooku.

Kolejne sankcje całkiem realne?

Pełnomocnik rządu Niemiec do spraw dialogu z Rosją Gernot Erler oświadczył, że dotychczasowe działania Moskwy są niewystarczające do uregulowania kryzysu na Ukrainie. Ostrzegł też, że swoją bezczynnością Rosja może ściągnąć na siebie nowe sankcje.

Erler, który w ubiegłym tygodniu przebywał z roboczą wizytą w Moskwie, gdzie spotkał się m.in. z sekretarzem stanu w MSZ Federacji Rosyjskiej Grigorijem Karasinem, powiedział to w wywiadzie dla dziennika _ Kommiersant _.

_ Jeśli Rosja realnie, krok po kroku, będzie aktywnie dążyć do wypełnienia podpisanych przez siebie porozumień, to nowych sankcji nie będzie. Jeśli nie będzie aktywnie sprzyjać realizacji uzgodnień, to doprowadzi to do nowych sankcji _ - oznajmił wysłannik rządu Niemiec zauważając, że Berlin ma nadzieję, iż Moskwa rozumie, że _ sprawa jest poważna _.

Erler, który jest też deputowanym do Bundestagu z ramienia SPD, podkreślił, że _ wielu polityków europejskich, w tym niemieckich, jest rozczarowanych postępowaniem FR _. _ Chodzi o realizację porozumień zawartych (w Mińsku) w ramach Grupy Kontaktowej w dniach 5 i 19 września. Niestety nie widzimy, by Rosja była aktywnie zaangażowana w ich realizację _ - powiedział.

Grupę Kontaktową tworzą przedstawiciele Federacji Rosyjskiej, Ukrainy oraz Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), a także reprezentanci Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej, proklamowanych przez prorosyjskich separatystów w ukraińskim Donbasie.

_ Praktycznie nie widzimy nacisku Rosji na ludzi, którzy kontrolują Donieck i Ługańsk, by porozumienia te zostały krok po kroku wcielone w życie. Rebelianci w Doniecku i Ługańsku 2 listopada zamierzają przeprowadzić własne wybory, czego nie przewidują porozumienia Grupy Kontaktowej _ - oświadczył niemiecki polityk.

Erler oznajmił, że _ oznacza to, iż traktują oni te porozumienia jako krok w kierunku niepodległości, co w ślad za przyłączeniem Krymu do Rosji byłoby ciężkim ciosem w integralność terytorialną Ukrainy _.

Pełnomocnik rządu Niemiec zaznaczył, że Berlinowi _ nie wystarczą deklaracje w duchu dobrej woli _. _ Teraz niemieccy politycy - tak kanclerz Angela Merkel, jak i szef MSZ Frank-Walter Steinmeier - oczekują, że porozumienia, które FR podpisała, będą też przez nią wykonywane _ - wskazał.

_ Ma być wykonanych 12 punktów porozumienia z 5 września i 9 punktów porozumienia z 19 września. Niczego innego nie żądamy _ - powiedział Erler, dodając, że porozumienia te odzwierciedlają plany pokojowe, przedłożone przez prezydentów Rosji i Ukrainy, Władimira Putina i Petra Poroszenkę. _ Upłynęło wystarczająco dużo czasu, aby przystąpić do realizacji porozumień _ - skonstatował Erler.

Polityk przyznał, że sankcje wprowadzone przez Unię Europejską przeciwko Rosji z powodu jej polityki wobec Ukrainy szkodzą także Niemcom. _ Mamy interesy gospodarcze i przemysłowe. Wszelako pierwsze skrzypce powinna grać polityka. Chodzi przecież o sprawy fundamentalne, łącznie z pokojem w Europie _ - oświadczył.

Porozumienie z 5 września przewiduje m.in. zawieszenie broni i utworzenie na wschodzie Ukrainy zdemilitaryzowanej strefy buforowej. Zakłada zatrzymanie się sił wojskowych obu stron na linii według stanu z 8 września.

Uzgodniono wówczas, że w ciągu doby od podpisania memorandum broń kalibru 100 mm i więcej zostanie wycofana na odległość co najmniej 15 km z obu stron. Systemy artyleryjskie takiego kalibru miały być wycofane na maksymalną odległość swego rażenia. Wprowadzono także zakaz rozmieszczania broni ciężkiej i sprzętu wojskowego w rejonach zamieszkanych, jak również stawiania nowych min i zapór inżynieryjnych. Zapory, które zainstalowano wcześniej, miały zostać usunięte.

Uzgodniono też zakaz lotów nad Donbasem samolotów wojskowych oraz zagranicznych samolotów bezzałogowych z wyjątkiem sprzętu OBWE. Z terytorium Ukrainy miały także zostać wycofane wszelkie zagraniczne formacje zbrojne, sprzęt wojskowy, a także najemnicy.

Z kolei porozumienie z 19 września przewiduje m.in. wycofanie się każdej ze stron konfliktu na wschodniej Ukrainie, tak aby między siłami rządowymi a rebeliantami powstała 30-kilometrowa strefa zdemilitaryzowana. Dokument mówi o zakazie używania jakiejkolwiek broni oraz prowadzenia działań ofensywnych. Stanowi również, że nadzór nad przestrzeganiem porozumienia sprawuje misja monitoringowa OBWE.

W związku z konfliktem na wschodniej Ukrainie UE nałożyła do tej pory sankcje wizowe i finansowe na 119 osób, w tym rosyjskich polityków, wojskowych i osoby z otoczenia Kremla, oraz 23 firmy i osoby prawne. Wprowadziła również sankcje gospodarcze w formie ograniczenia dostępu do rynków kapitałowych rosyjskim bankom i firmom państwowym z sektora naftowego i zbrojeniowego, zakazu eksportu broni, dostarczania zaawansowanych technologii i usług dla sektora naftowego oraz zakazu eksportu niektórych przedmiotów podwójnego zastosowania dla odbiorców wojskowych.

Wojska Niemiec i Francji mogą pojechać na Ukrainę

Niemcy i Francja zamierzają przedstawić w najbliższym czasie wspólny plan, zakładający udział żołnierzy obu państw w cywilnej misji OBWE, która nadzoruje rozejm na wschodzie Ukrainy - poinformował rzecznik niemieckiego MSZ Martin Schaefer.

Niemiecko-francuski plan ma być przedstawiony w ciągu _ najbliższych kilku godzin lub dni _ - zapowiedział rzecznik niemieckiej dyplomacji, cytowany przez Reutera.

Jak podkreślił, zanim jednak niemieccy i francuscy żołnierze zostaną wysłani na wschodnią Ukrainę, by uczestniczyć w cywilnej misji obserwacyjnej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), to wcześniej trzeba udzielić odpowiedzi na kilka ważnych pytań o charakterze politycznym i prawnym.

Schaefer dodał, że jedną z kwestii do rozstrzygnięcia jest rola Bundestagu, tj. izby niższej niemieckiego parlamentu, w procesie wyrażenia zgody na taką misję.

Minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen zapewniła w niedzielę w wywiadzie dla telewizji publicznej ARD, że mimo problemów ze sprzętem wojskowym jej kraj może w sposób bardziej zdecydowany zaangażować się w rozwiązywanie na Ukrainie, jak i w Iraku.

Von der Leyen potwierdziła, że rząd niemiecki rozważa obecnie udział w misji szkoleniowej w Iraku, jak i zaangażowanie się w nadzorowanie zawieszenia broni na Ukrainie między siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami. Zastrzegła, że decyzje w sprawie obu misji jeszcze nie zapadły.

Według mediów Niemcy zamierzają wysłać drony Luna oraz żołnierzy do ich obsługi, a także siły ochraniające inspektorów OBWE kontrolujących rozejm. Berlin ma uczestniczyć w misji wspólnie z Francją. Dziennik _ Bild _ pisał o 200 żołnierzach sił powietrzno-desantowych, którzy jakoby przygotowują się do udziału w tej operacji.

Ponadto w niedzielę francuski minister obrony Francji Jean-Yves Le Drian ogłosił, że jego kraj, wspólnie z Niemcami, chce wysłać na Ukrainę samoloty bezzałogowe _ w najbliższych dniach _. _ Niemcy i Francuzi są w trakcie rozmów z OBWE w celu monitorowania prawidłowego przestrzegania rozejmu _ - powiedział minister francuskim mediom.

Na Ukrainę przybyły w poniedziałek dwa pierwsze drony, które mają nadzorować przestrzeganie rozejmu na wschodzie kraju - poinformowała OBWE, która w sumie chce rozmieścić cztery samoloty bezzałogowe na granicy rosyjsko-ukraińskiej oraz w strefie walk.

OBWE ma nadzieję na to, że wkrótce podwojona zostanie liczba obserwatorów na wschodzie Ukrainy; obecnie jest ich 80.

Czytaj więcej w Money.pl
Rozejm na Ukrainie. Rosja ostrzega NATO i UE Kreml nie chce ani większych sił NATO w Europie Wschodniej, ani kolejnych sankcji. Władimir Putin zarzucił niewymienionym z nazwy krajom zachodnim, że rozpętały ukraiński kryzys.
Czterech żołnierzy zginęło w czasie rozejmu na Ukrainie. Unia czeka z wprowadzeniem sankcji Jeśli zawieszenie broni nie będzie respektowane, Wspólnota uruchomi kolejne obostrzenia. Rosja ostrzega.
Szturm na lotnisko. Kilkunastu zabitych Separatyści ostrzeliwują lotnisko z dzielnic mieszkalnych. Ukraińska armia odpowiada ogniem.
wiadomości
wiadmomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)