Notowania

Walka z pijanymi kierowcami. Będą drastyczne kary

Prowadzący pod wpływem alkoholu będą mieli przymusowo montowane blokady w autach.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Piotr Kamionka/REPORTER)

Kierowcy, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o minimum 50 km/h w obszarze zabudowanym, stracą prawo jazdy na trzy miesiące. To jedna z propozycji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, która znalazła się w podpisanej dziś przez Prezydenta nowelizacji ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Jeżdżący na podwójnym gazie oprócz dotychczasowych kar będą mieli obowiązek zainstalowania w samochodzie blokady alkoholowej tzw. alcolocku.

Kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o co najmniej 50 km/h w obszarze zabudowanym, prawo jazdy zostanie odebrane bezpośrednio przez kontrolującego ich policjanta.

Jeżeli osoba ta będzie w dalszym ciągu prowadzić pojazd bez prawa jazdy, 3 miesięczny okres, na jaki zatrzymane zostało prawo jazdy, będzie przedłużony do 6 miesięcy.

W przypadku ponownego prowadzenia pojazdu w przedłużonym okresie, starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdem.

Na ten sam okres uprawnienia do prowadzenia pojazdami utracą kierowcy, którzy przewożą zbyt dużą liczbę osób (przekraczającej liczbę miejsc określoną w dowodzie rejestracyjnym).

Wyżej wymienione propozycje Ministerstwa Spraw Wewnętrznych znalazły się w podpisanej dziś przez Prezydenta ustawie z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Projekt nowelizacji był wspólnym przedsięwzięciem trzech resortów.

Dodatkowe kary dla pijanych kierowców

Oprócz rozwiązań zaproponowanych przez MSW w dokumencie znalazły się propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju - m.in. wprowadzenia do kodeksu karnego przestępstwa prowadzenia samochodu bez uprawnień po ich odebraniu przez sąd (w obecnie obowiązującym stanie prawnym prowadzenie pojazdu bez uprawnień jest wykroczeniem), dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów dla kierowców prowadzących pojazd w stanie nietrzeźwości mimo uprzedniego skazania za to samo przestępstwo, dotkliwych kar finansowych dla osób prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu oraz obowiązku zainstalowania w samochodzie blokady alkoholowej tzw. alcolock dla osób skazanych za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Prawie wszyscy Polacy za ostrym karaniem

Badania opinii publicznej wyraźnie pokazują brak przyzwolenia społecznego na prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz silny związek między przestrzeganiem ograniczeń prędkości a poczuciem bezpieczeństwa. W sondażu przygotowanym na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych respondenci ocenili liczbę przeprowadzanych przez Policję kontroli trzeźwości.

Przypomnijmy, że od 2014 roku znacząco została zwiększona ich liczba. W 2014 roku policjanci przeprowadzili 15,4 mln kontroli - prawie 2 razy więcej niż w 2013 roku. Mimo tej znaczącej różnicy w ocenie prawie połowy respondentów (46 proc.) kontrole trzeźwości kierowców są przeprowadzane za rzadko. Tylko 7 proc. pytanych miało odwrotną opinię, deklarując, że odbywają się one za często.

Źródło: MSW.

Polacy mają też bardzo zdecydowane zdanie na temat karania nietrzeźwych kierowców. Prawie wszyscy respondenci (96 proc.) opowiedzieli się za natychmiastowym odbieraniem prawa jazdy za recydywę w jeździe pod wpływem alkoholu.

Zdania respondentów były natomiast podzielone w sprawie propozycji MSW dotyczącej obierania prawa jazdy za przewożenie zbyt dużej liczby osób. W tym przypadku zaostrzenie przepisów miało prawie tyle samo zwolenników (49 proc.), co przeciwników (47 proc.).

Źródło: MSW.

Polacy zapytani o opinie w sprawie obierania kierowcom prawa jazdy za rażące naruszenie przepisów nieco częściej opowiadali się za (53 proc.), niż przeciw (44 proc.) takiej sankcji.

Przekonania Polek i Polaków dotyczące bezpieczeństwa w ruchu drogowym znalazły odzwierciedlenie w nowych przepisach. Teraz ustawa czeka na publikację. Wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.

Sondaż Opinie Polaków na temat bezpieczeństwa wewnętrznego zrealizowany był w dniach od 10 do 13 grudnia 2014 roku metodą wywiadów telefonicznych (CATI) na ogólnopolskiej próbie reprezentatywnej 16+, N=1002 na zlecenie MSW.

Szykują się kolejne zmiany w przepisach

Sejm rozpoczął prace nad przygotowanym przez posłów PO projektem noweli ustawy Prawo o ruchu drogowym. Kary mają być naliczane w powiązaniu z ogłaszanym przez GUS przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej za poprzedni rok. Było to wtedy prawie 3,8 tys. zł brutto. Teraz - jak we wtorek podał GUS - Polak zarabia przeciętnie 3981 zł brutto.W przypadku przekroczenia dozwolonej prędkości do 10 km/godz. mandatu nie będzie; przy przekroczeniu prędkości od 11 do 20 km/godz. będzie to 3 proc. średniej pensji, od 21 do 30 km/godz. - 5 proc., od 31 do 40 km/godz. - 9 proc., a od 41 do 50 km/godz. - 14 proc. Jeśli prędkość zostanie przekroczona o ponad 50 km/godz., to mandat będzie wynosił 20 proc. średniego wynagrodzenia, czyli ok. 760 zł.

Przy przekroczeniu prędkości w obszarze zabudowanym, wysokość kary będzie podwajana - maksymalnie ok. 1520 zł. Jeśli ktoś przekroczy prędkość po raz czwarty w ciągu 12 miesięcy od pierwszego mandatu, to wówczas będzie on większy o kolejne 50 proc. - maksymalnie wyniesie ok. 2280 zł. Musimy i chcemy wydać wojnę piratom i recydywistom drogowym - powiedział poseł wnioskodawca Stanisław Żmijan (PO).

Projekt zaostrza także kary za niedostosowanie się do sygnalizacji świetlnej - będzie to 20 proc. średniego wynagrodzenia. Mandat za to będzie wyższy - analogicznie jak w przypadku przekroczenia prędkości - w obszarze zabudowanymi w przypadku czwartego i kolejnych mandatów - maksymalnie ok. 2280 zł.

Straże gminne i miejskie będą pozbawione prawa do kontroli fotoradarowej. Inspekcja Transportu Drogowego będzie dysponowała tylko i wyłącznie fotoradarami stacjonarnymi, fotoradary mobilne będzie mogła stosować wyłącznie policja.

Jeśli kierowcę zarejestruje fotoradar stacjonarny, to za to wykroczenie będzie w trybie administracyjnym odpowiadać właściciel auta, a nie osoba, która kierowała samochodem. W ocenie projektodawców, sprawi to, że kierowcy nie będą już mogli unikać płacenia mandatów. W takich przypadkach będzie to kara finansowa, ale bez punktów karnych.

Policja, tak jak dotychczas, będzie nakładała zarówno kary finansowe, jak i punkty karne. Ograniczenie prędkości w obszarze zabudowanym będzie wynosiło 50 km/h przez całą dobę; dziś jest to 50 km/h w dzień i 60 km/h w nocy.

Czytaj więcej w Money.pl
Lubisz szybką jazdę? Stracisz prawko Nowe propozycje Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zawierają też obowiązek zainstalowania w samochodzie blokady alkoholowej.
Posłowie za rewolucją w mandatach Projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym zaostrza przepisy, ale też pozbawia samorządy możliwości zarabiania na fotoradarach.
MSW: rewolucja w urzędach to sukces Resort wylicza, że tylko wczoraj w pierwszym dniu funkcjonowania zarejestrowano ponad 100 tysięcy spraw.
Tysiąc złotych za ślub w "ekstra" miejscu Od początku marca związek małżeński będzie można zawrzeć w niemal dowolnym miejscu.
Tagi: prawo jazdy, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości, czołówki
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz