Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Strony www do rejestracji

0
Podziel się:

Co różni stronę internetową od dziennika? W świetle prawa - nic. Orzeczenie Sądu Najwyższego budzi ogromne kontrowersje.

Strony www do rejestracji
(PAP/EPA)
bEUdgYwR

Co różni stronę internetową o papierowego dziennika? W świetle prawa - nic.

"Rzeczpospolita" pisze o wyroku Sądu Najwyższego, dotyczącego publikacji na portalu "Szycie po przemysku". Sąd uznał, że jeśli informacje na stronie są aktualizowane częściej niż raz na rok, to witryna powinna zostać zarejestrowana w sądzie. I to niezależnie od tego, czy autorzy tworzą serwis informacyjny czy stronę hobbystyczną.

ZOBACZ TAKŻE: Granice wolności w internecie
Jeśli nowe artykuły pojawiają się na witrynie internetowej częściej niż raz w tygodniu, to mamy zgodnie z przepisami do czynienia z dziennikiem, jeśli rzadziej - z czasopismem.

bEUdgYwT

Jak pisze "Rzeczpospolita", w praktyce oznacza to, że większość polskich stron trzeba będzie zarejestrować. Na razie większość z nich działa bowiem nielegalnie. Za wydawanie czasopisma lub dziennika bez rejestracji grozi grzywna, a nawet ograniczenie wolności.

Sądy nie muszą kierować się stanowiskiem Sądu Najwyższego, ale z pewnością będą brały je pod uwagę przy wydawaniu wyroków. O tym, jakie będą konsekwencje postanowienia zdecydują jednak przede wszystkim policja i prokuratura, bo to one będą decydować o ewentualnym ściganiu autorów stron WWW.

| *Opinia naszego eksperta * |
| --- |
|

bEUdgYwZ

Olgierd Rudak, prawnik Money.pl: Sporo konsternacji wśród twórców domowych stron internetowych wprowadza postanowienie Sądu Najwyższego z 26 lipca 2007 r., zgodnie z którym prowadzący nawet najprostszą prywatną stronę www powinien wystąpić o rejestrację jej w sądzie jako dziennik lub czasopismo. W ocenie SN za stosowaniem rygorów prawa prasowego wobec prywatnych stron internetowych przemawia fakt, iż ich treść nie stanowi jednolitej całości, zaś podlegają one częstszej niż co rok aktualizacji. Nie ma przy tym znaczenia czy jest to strona hobbysty - miłośnika rybek akwariowych, twórczości Witolda Gombrowicza bądź też zakochanego ojca, który będzie tam publikował zdjęcia swej pociechy. Zaś za rozpowszechnianie strony internetowej zakwalifikowanej jako prasa bez uprzedniej rejestracji grozi grzywna lub ograniczenie wolności (art. 45 ustawy). Takie założenie budzi pewne wątpliwości z punktu widzenia ustawy - prawo prasowe. Zgodnie z art.
7 prawa prasowego prasa to publikacje periodyczne ukazujące się nie rzadziej niż co rok, w szczególności dzienniki i czasopisma, programy radiowe i telewizyjne. Katalog ten nie jest zamknięty; twórcy ustawy pomyśleli także o postępie technicznym i zaliczyli do niej wszystkie środki masowego przekazywania upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą praktycznie dowolnej techniki rozpowszechniania. Jednakże już zgodnie z definicją gazety (oraz odpowiednio czasopisma) jest to - oprócz druku periodycznego - także przekaz za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu. Definicja dość obszerna, ale można mieć wątpliwości czy aby na pewno obejmuje swoim zakresem strony internetowe, a zwłaszcza każdą stronę, w tym także poświęconą prywatnym zainteresowaniem twórców. Można bowiem odnieść wrażenie, iż w tym przypadku sędziowie Sądu Najwyższego poszli w swej interpretacji za daleko, opierając się nie tyle bezpośrednio nawet na literze ustawy, ile na jej duchu - duchu państwa jakim Polska byłą przed ćwierćwieczem. Prawo
prasowe - przypomnijmy, że przepisy pochodzą z 1984 roku - od dawna krytykowane są jako relikt poprzedniego sytemu politycznego. Od lat trwają też prace nad nową ustawą dla dziennikarzy, trafniej odnoszącą się do naszych czasów. Przepisy o odpowiedzialności za wydawanie prasy były niedawno przedmiotem oceny Trybunału Konstytucyjnego (nie znalazł on wówczas podstaw do uznania ich za sprzeczne z ustawą zasadniczą). Wydaje się, że ilość problemów i ich rodzaj, a także nieadekwatność przepisów do naszych czasów sprawiają, iż ustawa powinna zostać szybko zastąpiona. |

bEUdgYxu
wiadomości
gospodarka
KOMENTARZE
(0)