Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Skutki zestrzelenia samolotu? NATO musi się umocnić

0
Podziel się:

- Myślę, że będzie to dla Zachodu otrzeźwieniem, wyrwaniem z przekonania, że można ten kryzys przeczekać - powiedział szef BBN.

Skutki zestrzelenia samolotu? NATO musi się umocnić
(Maj/Reporter)
bEJuAOkB

Zestrzelenie malezyjskiego samolotu nad Ukrainą będzie bodźcem, który zmieni podejście zachodnich sojuszników do tego konfliktu. Będzie także argumentem za postulowanym przez Polskę wzmocnieniem wschodniej flanki NATO - ocenił szef BBN Stanisław Koziej.

_ - Myślę, że będzie to dla Zachodu otrzeźwieniem, wyrwaniem z przekonania, że można ten kryzys przeczekać, że może nic wielkiego się nie stało, że nie trzeba dostosowywać NATO do wydarzeń na Wschodzie _ - powiedział Koziej PAP. _ Liczymy, że będzie to wstrząsem dla naszych sojuszników, którzy, oddaleni od regionu, nie czują istoty i charakteru tego zagrożenia. Myślę, że przemyślą sposób podejścia do nowych zagrożeń _ - dodał.

Zniszczenie cywilnej maszyny jest według Kozieja _ rezultatem igrania z wojną, próby rozgrywania konfliktu poniżej progu wojny, by osłabić reakcje NATO i UE _. _ Pokazuje ono, że nowy typ zagrożeń, który objawiał się specyficznymi działaniami Rosji przeciw Ukrainie - rozgrywaniem konfliktu poniżej progu wojny - może nieść dramatyczne konsekwencje, nie tylko dla regionu, ale w skali globalnej. W wyniku "wojny podprogowej" zginęło prawie 300 osób, z wielu krajów, nie tylko z Europy _ - zaznaczył.

bEJuAOkD

Według szefa BBN zestrzelenie pasażerskiego samolotu nad Ukrainą _ dodatkowo wesprze nasze starania i zabiegi o strategiczne wzmocnienie wschodniej flanki NATO _. _ - Temu tematowi będzie też w przyszłym tygodniu poświęcone spotkanie prezydenta Bronisława Komorowskiego z prezydentami państw bałtyckich, Grupy Wyszehradzkiej, Rumunii i Bułgarii _ - powiedział szef BBN. - _ Prezydenci będą omawiać, w jaki sposób skoordynować przygotowania do szczytu i działania na szczycie (NATO - PAP), by uzyskać potrzebne wzmocnienie _ - dodał.

_ - Będziemy o to zabiegać przez czas pozostały do szczytu, zaplanowanego na początek września. Najważniejsze jest właściwe zrozumienie obecnego kryzysu bezpieczeństwa i wynikających stąd zagrożeń dla Zachodu. Rozpoznanie intencji Rosji, która jest siłą napędzającą kryzys, i doprowadzenie wewnątrz NATO do działań, na których nam szczególnie zależy: do ciągłej obecności wojskowej sojuszu na wschodniej flance _ - powiedział Koziej. zaznaczył, że chodzi nie tylko o wojska amerykańskie, ale i innych państw sojuszu. _ Traktujemy to jako konieczny element powstrzymywania ewentualnej woli wtargnięcia czy tworzenia zagrożeń dla państw granicznych NATO _ - zaznaczył.

_ - Po drugie, zależy nam na realności planów ewentualnościowych. Chcemy, by były uaktualniane. Być w może w stosunku do niektórych zagrożeń będziemy sugerowali, by zastanowić się nad przygotowaniem tzw. stałych planów _ - dodał. Tego typu plany mają określać nie tylko działania, ale i konkretnie wskazywać, jakie siły, np. która brygada, w jakim miejscu, ma wypełniać postawione zadania.

Zdaniem Kozieja wydarzenia na Ukrainie będą też argumentem za cyklicznymi ćwiczeniami z udziałem wojsk w celu weryfikacji planów. _ - Prawdę powiedziawszy, to dobra forma zapewnienia ciągłej widocznej obecności wojsk na wschodniej flance NATO _ - zauważył.

bEJuAOkJ

Za ważne uznał także umieszczenie w krajach brzegowych NATO wysuniętej logistyki i infrastruktury sojuszu - magazynów, składów, które umożliwiają szybkie przyjęcie sojuszniczych wojsk w razie potrzeby.

_ - Kolejne nasze zadanie to zwiększenie stopnia gotowości do użycia sił szybkiego reagowania - NRF. Chodzi o to, by były to rzeczywiście siły szybkiego, a w części także natychmiastowego reagowania. Widzimy, że Rosja bardzo intensywnie ćwiczy i przygotowuje swoje wojsko do szybkiego rozwijania, NATO musi mieć siły zdolne odpowiednio reagować _ - podkreślił. Przypomniał polską propozycję, by stacjonujące w Szczecinie dowództwo Korpusu Północ Wschód, wykorzystać do roli dowództwa sił natychmiastowego reagowania.

W czwartek Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych, najprawdopodobniej zestrzelony pociskiem ziemia-powietrze, rozbił się na Ukrainie, niedaleko granicy z Rosją, w rejonie objętym walkami między siłami ukraińskimi a prorosyjskimi separatystami. Samolot leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Na pokładzie było 298 osób. Wszystkie zginęły.

Czytaj więcej w Money.pl
"Rosja ma zdolność operacji na dużą skalę" - _ Na wschodniej flance NATO powinno być rozmieszczone wojsko _- mówił szef BBN Stanisław Koziej w kontekście sytuacji na Ukrainie.
Rosja złamała zasady. Jak zareaguje NATO? _ - Działania Rosji to destabilizująca strategia wojskowa, która ma poważne konsekwencje dla równowagi politycznej i wojskowej Europy _ - twierdzi naczelny dowódca sił NATO w Europie gen. Philip Breedlove.
Finladnia nie chce do NATO. Na razie Tak zadeklarował w trakcie wizyty w Estonii fiński premier Alexander Stubb.
bEJuAOle
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)