Notowania

prawo zamówień publicznych
25.07.2014 21:40

Sejm zmienił Prawo zamówień publicznych. Koniec z dyktatem ceny

Za uchwaleniem ustawy głosowało 295 posłów; nikt nie był przeciwko, a 148 posłów wstrzymało się od głosu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Szelag/Reporter)

Cena przestanie być wyłącznym kryterium rozstrzygania przetargów, a wykonawcy mają zatrudniać ludzi na etat - przewiduje nowelizacja Prawa zamówień publicznych, przyjęta w piątek przez Sejm.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 295 posłów; nikt nie był przeciwko, a 148 posłów wstrzymało się od głosu.

Na etapie prac podkomisji ds. zmian w zamówieniach publicznych posłowie pracowali nad kilkoma propozycjami w tej sprawie, w tym m.in. PO i Twojego Ruchu.

Sprawozdawca sejmowej komisji gospodarki Maria Małgorzata Janyska (PO) powiedziała w piątek PAP, że _ dzięki noweli żegnamy się z największymi problemami zgłaszanymi do tej pory przez uczestników rynku zamówień publicznych, czyli m.in. dyktatem najniższej ceny _.

_ Kryterium najniższej ceny będzie można stosować jedynie w przypadku przedmiotów zamówienia publicznego, które są powszechnie dostępne na rynku i mają ustalone standardy jakościowe. Jednocześnie zamawiający będzie musiał udowodnić, że w opisie przedmiotu zamówienia uwzględnił koszty ponoszone w całym okresie korzystania z niego _ - podkreśliła Janyska, która jest współautorką noweli.

Dodała, że jest to _ rewolucyjne podejście, bo skłania zamawiającego do realizacji dobrego jakościowo zamówienia _. Chodzi o to, by zamawiający nie kierował się ceną nabycia, lecz wartością zamówienia w okresie korzystania z niego. Jak mówiła, na wartość tę składają się m.in.: koszty eksploatacji zamówienia, szkoleń, czy kompleksowych zakupów informatycznych.

Jeden ze współautorów propozycji PO, europoseł Adam Szejnfeld przekonywał na piątkowej konferencji prasowej, że jest to _ największa reforma prawa zamówień publicznych w ostatniej dekadzie _.

_ Liczne przypadki sytuacji, które nazywane były nawet jako patologie, powodują, że postanowiliśmy przepisy dostosować do polskiej rzeczywistości tak, aby te patologie nie miały racji powtarzać się w przyszłości _ - podkreślił Szejnfeld.

Zaznaczył, że do tej pory decydująca przy rozstrzyganiu przetargu najczęściej była cena, nie jakość oferty. Szejnfeld dodał, że nowela zawiera też wiele innych, _ propracowniczych _ zmian.

Przepisy o zamówieniach publicznych są podstawą wydatkowania ok. 150 mld zł rocznie. Zgodnie z przyjętymi przez posłów regulacjami zamawiający, który ogłasza przetarg i ustali cenę jako wyłączne kryterium, będzie zobligowany do uzasadnienia takiej decyzji. Chodzi o to, by rozpisujący przetargi odważniej określali ich kryteria.

Teraz bowiem kryterium ceny stosuje się głównie ze strachu przed zarzutami o niegospodarność czy korupcję. W praktyce nabywane są usługi czy towary o najniższej wartości, niezależnie od ich jakości czy późniejszych wysokich kosztów eksploatacyjnych.

Ustawa zakłada też, że prezes Urzędu Zamówień Publicznych ma przygotowywać i upowszechniać wykazy dobrych praktyk i tworzyć wzorce, z których mogliby korzystać zamawiający. Przepisy nakładają też na oferenta obowiązek wykazania, że proponowana przez niego cena nie jest rażąco niska - jeżeli zamawiający uzna, że cena jest dumpingowa, to oferent ma udowodnić, że tak nie jest. Nowelizacja przewiduje waloryzowanie wartości kontraktów - zawartych na okres dłuższy niż rok - w sytuacjach, na które strony umowy nie mają wpływu. Chodzi m.in. o wzrost płacy minimalnej, podatku VAT oraz składek na ubezpieczenie społeczne.

Nowością jest też to, że pracodawcy będą zobowiązani do takiego kalkulowania kosztorysów, by praca była w nich wyceniana na podstawie co najmniej płacy minimalnej. Przez brak takich przepisów firmy zaniżają koszty pracy, przewidując zatrudnienie później pracowników _ na czarno _, bez opłacania im składek emerytalnych czy ubezpieczeniowych.

Zdaniem Konfederacji Lewiatan nowe przepisy wychodzą naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców. _ Teraz będzie można efektywniej wydawać publiczne pieniądze, zmniejszyć szarą strefę w zatrudnieniu, wyeliminować praktyki szkodzące uczciwej konkurencji i wesprzeć stabilne zatrudnienie _ - ocenił ekspert Konfederacji Lewiatan Marek Kowalski.

Konfederacja Lewiatan podkreśliła, że pracodawcy od dawna postulowali odejście od kryterium najniższej ceny i wdrożenie kryterium oferty najkorzystniejszej ekonomicznie. Opowiadali się też za wprowadzeniem obowiązku waloryzacji umów w ramach zamówień publicznych i opracowaniem dobrych praktyk i wzorcowych dokumentów.

W opinii Grzegorza Baczewskiego, dyrektora departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan, regulacja porządkuje rynek zamówień publicznych. _ Do tej pory było tak, że o zwycięstwie w przetargu decydowała wyłącznie najniższa cena. Wymuszało to na oferentach maksymalne cięcie kosztów. Jednym ze sposobów było stosowanie umów cywilnoprawnych, w których stawkę za godzinę pracy kalkulowano nawet poniżej połowy płacy minimalnej. Ci, którzy chcieli zatrudniać na umowę o pracę nie mieli szans na zdobycie kontraktu _ - dodał.

Czytaj więcej w Money.pl
Zbiory biblioteczne jak zasoby muzealne? Takie zbiory będą objęte reżimem prawa zamówień publicznych, jeśli wartość związanego z nimi zamówienia przekroczy 200 tys. euro - zdecydowali wczoraj posłowie.
Korzystne zmiany w zamówieniach publicznych Posłowie w większości pozytywnie wypowiadają się o proponowanej przez rząd noweli. Jednak zmiany powinny iść dalej - przekonują.
Co czwarty przetarg ustawiony? Szokujące wnioski raportu - _ Polskie firmy są narażone na korupcję, zmienia się forma tego zjawiska, nie zaś skala _ - mówią eksperci i zalecają zmiany procedur.
Tagi: prawo zamówień publicznych, zamówienia publiczne, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz