Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
monciak
20.07.2014 20:35

Samochód wjechał w ludzi w Sopocie. Prokuratura bada sprawę

Sprawca to 32-letni mieszkaniec Redy. Wcześniej był notowany m.in. za pobicia i uszkodzenia ciała.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Piotr Wittman)

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie 32-letniego mieszkańca Redy (Pomorskie), który kierując samochodem marki Honda wjechał wczoraj przed północą w spacerowiczów na głównym deptaku w Sopocie. Rannych zostało 19 osób. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

_ - Śledztwo zostało wszczęte z artykułu Kodeksu karnego dotyczącego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi do 10 lat więzienia _ - powiedziała rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Sopocie Karina Kamińska.

Dodała, że mężczyzna zostanie jutro doprowadzony przez policjantów na przesłuchanie do Prokuratury Rejonowej w Sopocie.

Do tragicznego zdarzenia doszło wczoraj przed północą. - _ Mężczyzna jechał dość szybko w dół "Monciakiem" (najpopularniejszy w Sopocie deptak), wjechał na drewnianą część mola, tam zawrócił, niszcząc po drodze bariery ochronne _ - mówiła wcześniej Kamińska.

Do potrąceń ludzi doszło na ul. Bohaterów Monte Cassino oraz Placu Przyjaciół Sopotu.

Kierowca próbował uciekać z rozbitego samochodu, auto uderzyło w ławkę na ul. Bohaterów Monte Cassino. _ - Został jednak złapany przez świadków zdarzenia i przekazany w ręce policjantów _ - dodała Kamińska. Funkcjonariusze, którzy patrolowali wówczas pobliską ulicę, usłyszeli huk.

Dyrektor biura prasowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego Tomasz Wróblewski poinformował, że w szpitalach trójmiejskich przebywają jeszcze cztery osoby, jedna z nich ma poważne obrażenia kończyn i twarzoczaszki.

Sprawca to 32-letni mieszkaniec Redy. _ - Wcześniej był notowany m.in. za pobicia i uszkodzenia ciała _ - wyjaśniła Kamińska.

Mężczyzna był trzeźwy. _ - Jednak dużo wskazuje na to, że był pod wpływem środków odurzających _ - powiedziała Kamińska. O tym, czy kierowca zażywał narkotyki przesądzą ostatecznie wyniki badań krwi, ktore zostaną przekazane do laboratorium jutro.

W związku z tragicznym wydarzeniem specjalne oświadczenie wydał prezydent Sopotu Jacek Karnowski. - _ Pragnę wyrazić głębokie współczucie dla wszystkich poszkodowanych w nocnej tragedii, która wydarzyła się w Sopocie. To bezprecedensowy wypadek, mający znamiona zamachu terrorystycznego, który dotychczas nie miał miejsca w naszym mieście i miejmy nadzieje nigdy się nie powtórzy. To był obraz prawdziwej katastrofy, ponad dwadzieścia osób rannych rozrzuconych na przestrzeni kilkuset metrów w środku kilkudziesięciotysięcznego tłumu _ - napisał Karnowski w przekazanym mediom oświadczeniu.

Podziękował jednocześnie mieszkańcom i turystom, którzy pomagali rannym i _ pomogli ująć sprawcę tego szalonego czynu _, a także pogotowiu, strażakom, policji, WOPR i straży miejskiej.

_ - Od kilku lat alarmuję policję o potrzebie większej ilości pieszych i zmotoryzowanych patroli w Sopocie. Szczególnie w piątkowe i sobotnie noce, kiedy na ulicy Bohaterów Monte Cassino, w Dolnym Sopocie przebywa kilkadziesiąt tysięcy osób. W zeszłym roku apelowałem o przywrócenie "ładu i porządku" i zlikwidowanie nielegalnego spożywania alkoholu. Moje żądania potraktowane zostały jako "konflikt z policją" _ - czytamy w oświadczeniu Karnowskiego.

Jak podkreślił, tym razem zwraca się nie z prośbą, ale _ żądaniem przywrócenia ładu i porządku _.

Zdaniem Karnowskiego, mieszkańcy Sopotu i turyści mają prawo czuć się w tym mieście bezpiecznie. _ A do tego potrzebne są wspólne działania wszystkich! Mieszkańców, policji, Miasta i prowadzących działalność gospodarczą _ - nadmienił.

Karnowski zadeklarował jednocześnie wszelką pomoc dla poszkodowanych ze strony miasta tj. psychologiczną, podczas rehabilitacji i wsparcie w czasie rekonwalescencji. W sprawach tych można dzwonić na całodobowy numer Straży Miejskiej - (58)52-13-850.

Czytaj więcej w Money.pl
Szalony rajd kierowcy w Sopocie. 22 rannych Mężczyzna był trzeźwy. Dużo jednak wskazuje na to, że był pod wpływem środków odurzających i dlatego wjechał w tłum spacerowiczów.
Badane przyczyny wypadku pod Częstochową Specjaliści wskazują m.in., że bezpośrednio przed katastrofą samolot leciał na wysokości ok. 100 m, a powinien znajdować się 200-300 m wyżej.
Poseł PSL ranny w wypadku samochodowym Zbigniew Sosnowski doznał obrażeń w wypadku samochodowym w Szychowie k. Golubia-Dobrzynia (Kujawsko-Pomorskie) i został hospitalizowany.
Tagi: monciak, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz