Notowania

Przejdź na
policjant
04.06.2014 10:22

Sąd umorzył postępowanie w sprawie postrzelenia policjanta

Podejrzany przyznał, że przypadkowy strzał padł z jego broni, wyraził żal i skruchę. Doszło także do pojednania z żoną zabitego policjanta, co było konieczne, aby była możliwość warunkowego umorzenia postępowania.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EAST NEWS/Bartosz Krupa)

Sąd Rejonowy w Świebodzinie warunkowo umorzył postępowanie karne przeciwko policjantowi, który śmiertelnie postrzelił kolegę z patrolu podczas pościgu za złodziejem samochodów.

O wczorajszego wyroku sądu w tej sprawie poinformowała w środę Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze.

Do tragedii doszło w marcu ub. roku, kiedy na trasie nr 92 patrol ruchu drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie próbował zatrzymać do rutynowej kontroli audi A6. Jego kierowca zignorował polecenia funkcjonariuszy i zaczął uciekać (później okazało się, że ścigany pojazd był kradziony).

Po trwającym ok. 10 minut pościgu audi udało się zatrzymać m.in. dzięki pomocy kierowcy jednej z ciężarówek. Prokuratura ustaliła, że w trakcie obezwładnienia kierowcy doszło do niekontrolowanego wystrzelenia pocisku z pistoletu jednego z policjantów. Pocisk trafił w głowę jego 36-letniego kolegę, który zmarł na miejscu.

Funkcjonariuszowi zarzucono, że podczas zatrzymania nie zachował szczególnej ostrożności oraz wbrew zasadom taktyki i techniki interwencji użył służbowej broni palnej w sposób niezgodny z przepisami, czym doprowadził do przypadkowego, śmiertelnego postrzelenia drugiego z interweniujących policjantów.

Podejrzany przyznał, że przypadkowy strzał padł z jego broni, wyraził żal i skruchę. Doszło także do pojednania z żoną zabitego policjanta, co było konieczne, aby była możliwość warunkowego umorzenia postępowania.

Te przesłanki sprawiły, że prokurator wystąpił do sądu o warunkowe umorzenie postępowania wobec funkcjonariusza na rok okresu próby oraz wpłatę 2 tys. zł na cele społeczne.

W wyroku sąd przychylił się do tej propozycji i orzekł świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym, a także obciążył policjanta kosztami postępowania w kwocie 14 tys. zł.

Czytaj więcej w Money.pl
Ksiądz bił po twarzy i straszył. Rusza proces Ksiądz bił Bartka po twarzy, karku, targał za uszy, oskarżał go o kradzież pieniędzy, mimo braku dowodów i zaprzeczeń chłopca, straszył zawiadomieniem policji i przeszukaniem domu.
Szefowa gabinetu premiera z zarzutami Afera sięga 2008 roku, kiedy Diwizijewa była wiceministrem nieistniejącego już resortu administracji państwowej i dysponowała środkami z unijnego programu na poprawę działalności administracji publicznej.
Sławomirowi Nowakowi grożą trzy lata więzienia Polityk nie wykazał zegarka renomowanej firmy, o wartości minimum 17 tysięcy złotych. - _ Jestem niewinny _ - przekonuje.
Tagi: policjant, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz