Notowania

proces
24.09.2014 11:05

Ruszył proces sprawcy wypadku, w którym zginął 13-latek

Akt oskarżenia w tej sprawie prokuratura skierowała do sądu w końcu marca. Mężczyźnie zarzucono spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EAST NEWS/Bartosz Krupa)

Rozpoczął się proces Mariusza N., który w grudniu 2013 roku śmiertelnie potracił 13-letniego chłopca i uciekł z miejsca wypadku. Mężczyzna ukrywał się później na południu Francji. Dziś przed otwockim sądem rejonowym odczytano akt oskarżenia.

Akt oskarżenia w tej sprawie prokuratura skierowała do sądu w końcu marca. Mężczyźnie zarzucono spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę.

_ Zachowanie oskarżonego po wypadku świadczy o całkowitym braku empatii, nie udzielił pomocy dziecku i w ciągu kilkunastu godzin opuścił kraj. Było to zachowanie wyjątkowo naganne, tchórzliwe i aspołeczne _ - mówił przed sądem prokurator Andrzej Jaczewski, uzasadniając akt oskarżenia.

Mariusz N. przyznał się przed sądem do ucieczki z miejsca wypadku i nieudzielenia chłopcu pomocy. Przeprosił także rodzinę ofiary. _ Nie byłem pod wpływem narkotyków lub alkoholu _ - zaznaczył.

Do wypadku drogowego spowodowanego przez 34-latka doszło 11 grudnia 2013 roku w Czarnówce pod Otwockiem. 13-latek ze swoją 16-letnią siostrą wracał poboczem drogi ze szkoły do domu, gdy potrącił go rozpędzony samochód. Kierowca uciekł, nie udzielając chłopcu pomocy. Dziewczynie nic się nie stało.

Gdy prokuratura wydała decyzję o postawieniu mężczyźnie zarzutów, N. był poszukiwany listem gończym, a po wiadomości, że ukrywa się za granicą - także na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Został zatrzymany na początku stycznia w alpejskim kurorcie Isola, na pograniczu francusko-włoskim.

Zatrzymano go dzięki informacji od osoby, która zauważyła N. na stokach we Francji. Polscy policjanci przekazali tę informację do żandarmerii francuskiej, a jej funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę w hotelu, gdzie przebywał prawdopodobnie już kilkanaście dni. W zatrzymaniu Mariusza N. pomogło opublikowane w mediach zdjęcie. Sąd apelacyjny w Aix-en-Provence na południu Francji zgodził się na ekstradycję Polaka.

_ We Francji pracowałem, nie jeździłem na żadnych nartach _ - powiedział oskarżony w środę przed sądem.

Za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę Mariuszowi N. grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Mężczyzna w przeszłości był skazany za podobne przestępstwo; w 2002 roku potrącił człowieka i uciekł z miejsca wypadku. Sąd skazał go na karę dwóch lat i sześciu miesięcy więzienia, nawiązkę 5 tys. zł na rzecz rodziny zmarłego oraz nawiązkę na rzecz organizacji społecznej w kwocie 3 tys. zł. Otrzymał również zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 5 lat.

Czytaj więcej w Money.pl
Radykalny kaznodzieja niewinny. Jest wyrok Zdaniem sądu nie było wystarczających dowodów przeciwko Abu Katadzie. Jego obrońca Husajn Mubadin powiedział, że oczekuje, iż jego klient w ciągu kilku godzin wyjdzie na wolność.
Oszukał klientów na 4 mln zł. Przyznał się Mężczyzna chce dobrowolnie poddać się karze.
Prezydent Sopotu przed sądem za łapówki Zdaniem prokuratury Karnowski skorzystał z łapówek w postaci napraw aut wartych w sumie ponad 17 tys. zł od sopockiego dilera samochodowego oraz prac ziemnych o wartości ok. 2 tys. zł od miejscowego przedsiębiorcy budowlanego.
Tagi: proces, wypadek, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz