Notowania

azarow
29.01.2014 07:15

Protesty na Ukrainie. Rada Najwyższa zdecydowała o amnestii

Warunkiem jest wcześniejsze opuszczenie przez protestujących budynków użyteczności publicznej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

1/5

fot: PAP/EPA/ZURAB KURTSIKIDZE

Demonstranci w Kijowie doczekali się wreszcie decyzji w sprawie ustawy o amnestii dla uczestników protestów. Tymczasem antykremlowska partia Sojusz Narodowy wyraziła swoje poparcie dla ukraińskiej opozycji. Rząd Rosji podkreśla, że ze zobowiązań wobec Ukrainy się wywiąże.

Aktualizacja 23:05

Ukraińska Rada Najwyższa przyjęła ustawę o amnestii. Warunkiem jest wcześniejsze opuszczenie przez protestujących budynków użyteczności publicznej. Głosowanie odbyło się późno wieczorem, przerwa w obradach Rady Najwyższej trwała od rana. Deputowani nie mogli osiągnąć porozumienia co do tego, jaki kształt ma mieć ustawa o amnestii. Odbyły się narady opozycji, a także rządzącej większości. Do parlamentu przyjechał prezydent Wiktor Janukowycz, który rozmawiał z deputowanymi rządzącej Partii Regionów. Część z nich, około 55, chciała poprzeć projekt opozycji przewidujący bezwarunkową amnestię, jak proponowała opozycja.

Wiktor Janukowycz zagroził, że jeżeli to zrobią, rozwiąże parlament. Deputowani posłuchali prezydenta i poparli jego projekt przewidujący amnestię, ale pod warunkiem opuszczenia budynków użyteczności publicznej w stolicy i poza nią. _ - Rada Najwyższa Ukrainy ma rozpatrzyć jeszcze dziś wszystkie projekty ustawy o amnestii. Wszystkie cztery ustawy rozpatrzymy w 10 minut - _zapowiedział wcześniej z trybuny parlamentu jego przewodniczący Wołodymyr Rybak. Głosowanie w sprawie ustawy o amnestii i projektu uchwały o utworzeniu komisji do wprowadzenia zmian w konstytucji zapowiedziano wstępnie na późne popołudnie.

Przewodniczący parlamentu poinformował, że grupa robocza uzgodniła projekt ustawy o amnestii i projekt uchwały o utworzeniu komisji konstytucyjnej. Do głosowania w wyznaczonym czasie nie doszło, gdyż deputowani opozycyjnej partii Batkiwszczyna wyszli z obrad, by naradzić się nad projektem ustawy o amnestii. Deputowany Batkiwszczyny Andrij Szewczenko powiedział, że frakcje opozycyjne będą głosować za projektem ustawy o amnestii tylko wówczas, jeśli nie będzie on zawierał wymogu opuszczenia zajętych przez opozycję gmachów rządowych.

_ Bez względu na to, jak będzie się rozwijać sytuacja na Ukrainie, rosyjsko-ukraińskie porozumienia raczej pozostaną bez zmian i nie stracą aktualności _ - uważa rosyjski politolog Siergiej Michiejew, cytowany przez "Komsomolską Prawdę".

_ Załóżmy, że jutro Janukowycz razem z fotelem zostanie wyniesiony z pałacu. Taki Kliczko, Jaceniuk, a nawet Tiahnybok stanie wobec tych samych problemów, z którymi borykał się Janukowycz, czyli kryzysu gospodarczego i konfliktu wewnątrz kraju _ - oświadczył Michiejew, który kieruje Centrum Koniunktury Politycznej w Moskwie. Politolog zauważył, że _ nawet w Europie zrozumiano już, że bez Rosji nie uda się rozwiązać wielu ukraińskich problemów, w tym takich, jak podpisanie umowy o stowarzyszeniu _.

Rosyjska partia Nawalnego podkreśliła, że zwycięstwo postępowych, demokratycznych sił na Ukrainie leży w interesie społeczeństwa rosyjskiego, gdyż przybliży przemiany także w Federacji Rosyjskiej.

_ - Uważamy, że dążenie Ukrainy do zbliżenia z Europą nie jest sprzeczne z interesami Rosji, która również powinna zmierzać w kierunku europejskich wartości, w tym takich, jak reprezentatywny system polityczny, uczciwe wybory, niezawisłe sądownictwo i obiektywne media _ - oznajmił Sojusz Narodowy.

Władze Rosji zadeklarowały, że wywiążą się ze swoich zobowiązań wobec Ukrainy w sferze finansowej i energetycznej, jednak dopiero po sformowaniu tam nowego rządu.

Rozwiązanie takie na spotkaniu z prezydentem Władimirem Putinem w jego rezydencji w Nowo-Ogariowie koło Moskwy zaproponował premier Dmitrij Miedwiediew. Putin się na to zgodził. Wcześniej prezydent polecił gabinetowi Miedwiediewa, by ten w pełnym zakresie wykonał wszystkie porozumienia z Ukrainą w dziedzinie finansowej i energetycznej.

Premier podkreślił, że rząd rozumie konieczność wywiązania się z uzgodnień z Ukrainą, jednak uważa, że należy to robić w przemyślany sposób. _ - W przemyślany sposób będziemy mogli to robić tylko wtedy, gdy będziemy rozumieć, jaką politykę gospodarczą będzie prowadzić nowy rząd, kto będzie w nim pracować i jakimi zasadami będzie się kierować _ - oznajmił.

Putin uznał takie podejście za _ rozsądne _. _ Poczekajmy na sformowanie nowego rządu Ukrainy _ - oświadczył.

Decyzja o amnestii coraz bliżej

Zwolnienie zatrzymanych przez władze demonstrantów jest jednym z postulatów opozycji, od którego uzależnia ona złagodzenie trwającego w kraju konfliktu. Posiedzenie Rady Najwyższej w Kijowie trwa od rana.

Opozycja, która chce natychmiastowego uwolnienia zatrzymanych przeciwników władz. Ustępstwa mogą być minimalne, _ by nie skrzywdzić Majdanu i nie odebrać mu prawa do protestowania i istnienia _ - mówił we wtorek na Majdanie Niepodległości w Kijowie przywódca nacjonalistycznej Swobody Ołeh Tiahnybok. Oznacza to, że opozycja na razie nie opuści instytucji państwowych, zajętych przez nią w stolicy i w wielu ośrodkach obwodowych i rejonowych.

Zarówno opozycja jak i władze zgadzają się, że amnestia nie obejmie zabójców i osób skazanych za inne ciężkie przestępstwa. - _ Od odpowiedzialności będą zwolnieni podejrzani albo oskarżeni o dokonanie przestępstw podczas demonstracji, z wyjątkiem podejrzanych o zabójstwo, porwanie, utrudnianie pracy dziennikarzom i innych ciężkich przestępstw _ - czytamy w projekcie przygotowanym przez Partię Regionów. Podobny zapis widnieje w ustawie opozycji.

Zobacz, co się dzieje w Kijowie. [NA ŻYWO]

Posłowie mają się także zająć dziś powołaniem komisji, która przygotuje zmiany konstytucji. - _ Jak będziemy to robili, trudno powiedzieć. Musimy zebrać 226 głosów (w 450-osobowej Izbie), ale kwestie zmiany władzy i nowej konstytucji to główny postulat Majdanu i musimy odnieść sukces _ - powiedział Tiahnybok.

- _ Gdy skończymy rozmowy o zakończeniu politycznych represji i prześladowania działaczy, a także o wypuszczeniu aresztowanych, będziemy mogli przejść do kolejnego etapu negocjacji _ - mówił deputowany opozycyjnego UDARu Pawło Rozenko. - Dopiero potem są możliwe rozmowy na temat zmiany konstytucji - dodał.

Ustawa o amnestii miała być przyjęta już wczoraj, jednak opozycja i rządzący nie byli w stanie porozumieć się co do jej tekstu. Dziennikarze przypomnieli deputowanym, że nie może ona objąć funkcjonariuszy oddziałów specjalnych Berkut, którzy bili ich kolegów, na przykład, reportera Radia Swoboda Dmytra Barkara. _ - Miałem kask z napisem _ Prasa _, ale go zdjęli bo po kasku bić jest niewygodnie, wygodniej po głowie _ - wspominał.

Reporterzy parlamentarni pokazywali też deputowanym Partii Regionów zdjęcia pobitych kolegów i działaczy społecznych. Ci odwracali głowy. Jedynie przewodniczący klubu parlamentarnego Partii Regionów Ołeksandr Jefremow przeprosił za te przypadki i dodał, że w opracowywanym dokumencie zaznaczono, że amnestii nie podlegają osoby, które stosowały przemoc wobec dziennikarzy.

Rada Najwyższa Ukrainy anulowała wczoraj tak zwane ustawy dyktatorskie, ograniczające m.in. prawo obywateli do wieców, a prezydent Wiktor Janukowycz przyjął dymisję rządu premiera Mykoły Azarowa. Pełniącym obowiązki premiera będzie dotychczasowy pierwszy wicepremier Serhij Arbuzow.

Dzisiejszą noc spędziło na Majdanie Niepodległości kilka tysięcy ludzi. Późnym wieczorem na scenie wystąpił tam jeden z liderów opozycji Jurij Łucenko, który podkreślił, że demonstranci odnieśli zwycięstwo doprowadzając do odwołania przez parlament _ faszystowskich przepisów _.

Nawiązując do dymisji Azarowa, Łucenko powiedział, że nie chodzi o to, by zastąpić go innym politykiem. _ - Nie zebraliśmy się tu, by zmienić ludzi u władzy, tylko zmienić system władzy _ - wyjaśnił. _ - Nie odejdziemy z Majdanu, póki nie będzie zlikwidowana dyktatura Janukowycza _ - dodał.

Ustawa o amnestii jest jednym z kilku warunków, od którego opozycja uzależnia wstrzymanie protestów. Jeden z politycznych liderów demonstracji Ołeh Tiahnybok oświadczył, że opozycja chce, by ustawa została przyjęta bezwarunkowo, lecz strona rządowa na to się nie zgadza.

Rządząca Partia Regionów Ukrainy chce także, by przed uchwaleniem ustawy protestujący opuścili zajęte przez nich budynki państwowe, takie jak siedziba władz miejskich w Kijowie oraz szereg siedzib obwodowych (wojewódzkich) administracji państwowych w innych miastach ukraińskich. Opozycja nie zamierza na to przystać.

Rozłam w Partii Regionów

Ludzie najbogatszego Ukraińca Rinata Achmetowa w parlamencie odmówili poparcia wprowadzenia stanu wyjątkowego, co oznacza poważny rozłam w rządzącej Partii Regionów Ukrainy - poinformowała deputowana Inna Bohosłowska.

Według tej polityk, która opuściła Partię Regionów po brutalnym rozpędzeniu 30 listopada protestów prounijnych w Kijowie, wprowadzenia stanu wyjątkowego chce grupa posłów, kontrolowana przez szefa administracji prezydenta Wiktora Janukowycza, Andrija Klujewa.

Temat ten był omawiany na spotkaniu frakcji Partii Regionów we wtorek.

_ - Była próba zachęcenia frakcji do poparcia rozwiązania siłowego. Zajmowała się tym grupa Klujewa i część innych, którzy się na niego orientują _ - opowiedziała Bohosłowska w wywiadzie telewizyjnym, omawianym w środę przez gazetę internetową _ Ukrainska Prawda _.

_ - W odpowiedzi przedstawiciel grupy biznesmena Rinata Achmetowa, pan (Jurij) Woropajew, powiedział, że został upoważniony do złożenia oświadczenia w imieniu 40 deputowanych, którzy odmawiają podpisywania dokumentów i głosowania nad ustawami z naruszeniem procedur _ - relacjonowała.

Według Bohosłowskiej pod koniec narady członków frakcji do posłów Achmetowa przyłączyła się grupa byłego wicepremiera Serhija Tihipki, do której wchodzi 38 osób.

Czytaj więcej w Money.pl
Spotkanie ostatniej szansy. Tymoszenko apeluje W spotkaniu biorą udział trzej liderzy opozycji i przedstawiciele władz. Tymoszenko: _ Kategorycznie nie gódźcie się na poniżające propozycje władz _.
200 osób rannych w zamieszkach w Kijowie Milicja, w którą rzucano kostką brukową, pałkami i koktajlami Mołotowa, odpowiadała wystrzałami z broni na gumowe kule i granatami hukowymi.
Pacyfikacja? Wojska jadą do Kijowa MSW twierdzi, że musi przeprowadzić rotację swoich funkcjonariuszy w związku z zamieszkami w stolicy.
Tagi: azarow, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości, pap
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz