Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Prokuratura przedstawi własną wersję wydarzeń w aferze podsłuchowej

0
Podziel się:

Pokażemy przebieg, który mamy zarejestrowany na taśmach. Zatrzymani w aferze wychodzą na wolność.

Prokuratura przedstawi własną wersję wydarzeń w aferze podsłuchowej
(PAP/Bartłomiej Zborowski)

Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga pokaże na konferencji prasowej nagrania z akcji w siedzibie _ Wprost _. Prokuratorzy i funkcjonariusze ABW weszli do redakcji tygodnika w ramach śledztwa dotyczącego nielegalnego podsłuchiwania polityków. Nieoficjalnie wiadomo, że prokuratura postawiła już zarzuty Markowi F. i Krzysztofowi R. w sprawie afery taśmowej.Śledczy przyznali jednocześnie, że nie można mówić o grupie przestępczej i wypuściła ich na wolność.

_ - Nikt nie zwrócił się do prokuratury, żeby przedstawiła własną wersję wydarzeń czy przedstawiła ten przebieg, który mamy zarejestrowany na naszych taśmach - _odpowiadała na krytykę resortu rzeczniczka prowadzącej śledztwo praskiej prokuratury, Renata Mazur.

Zapowiedziała przy tym, że prokuratura udostępni nagrania z akcji w redakcji _ Wprost _ - miało się to stać na początku tygodnia. Ostatecznie nagrania zostaną pokazane na czwartkowej konferencji prasowej.

Wcześniej Mazur mówiła również, że film pokazujący akcję _ w miarę możliwości _ prokuratura będzie chciała umieścić na swojej stronie internetowej.

Zarzucają i wypuszczają na wolność

Prokuratura postawiła zarzuty Markowi F. i Krzysztofowi R. w sprawie afery taśmowej. Zatrzymani wyjdą jednak na wolność. Prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze. Jednocześnie przyznał, że nie znaleziono _ elementów charakterystycznych dla grupy przestępczej _.

_ - Biznesmenowi branży węglowej Markowi F. i jego szwagrowi Krzysztofowi R. prokurator zarzucił współsprawstwo w popełnianiu czynów polegających na nieuprawnionym zakładaniu i posługiwaniu się urządzeniem nagrywającym oraz ujawnieniu utrwalonych rozmów innym osobom - _ poinformowała rzeczniczka prokuratury Warszawa-Praga Renata Mazur.

Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych czynów i złożyli wyjaśnienia. Grozi im do dwóch lat więzienia. Wobec Marka F. prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie miliona złotych, zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu i zakazem wydania nowego paszportu oraz dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa we wskazanym komisariacie raz w tygodniu.

Wobec Krzysztofa R. prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 20 tys. zł., zakaz opuszczania kraju oraz dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa we wskazanym komisariacie dwa razy w tygodniu.

Prokuratura tłumaczy, że analiza materiału dowodowego nie pozwoliła na przypisanie podejrzanym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Prokuratura tłumaczy, że sprawca musi mieć pełną świadomość przynależności do takiej grupy i w pełni akceptować jej cele i formy działania.

Tymczasem dotychczasowe ustalenia wskazują, iż tak zorganizowana grupa nie została nigdy utworzona. Według prokuratury początkowo nagrywaniem zajmowały się tylko dwie osoby, zaś podejrzany Krzysztof R. nie znał Konrada L a Konrad L. znał Marka F. jedynie jako klienta restauracji.

Marek F. kupił taśmy od kelnerów?

Śledczy twierdzą, że Marek F. zakupił taśmy od pracowników restauracji i za pośrednictwem osób trzecich przekazał je magazynowi _ Wprost _. W napędzeniu afery miał mu pomóc szwagier Krzysztof R.

Wczoraj policja i ABW zatrzymały w związku z aferą podsłuchową biznesmena Marka F., głównego akcjonariusza giełdowych spółek Hawe i ZWG. Funkcjonariusze przez dwa dni prowadzili czynności na terenie domu biznesmena w Konstancinie-Jeziornie.

Prokuratura zapowiedziała też, że pokaże nagrania z akcji we _ Wprost _. W ubiegłym tygodniu, funkcjonariusze ABW i prokuratorzy weszli do siedziby tygodnika, by przejąć nośniki z nagraniami podsłuchanych rozmów polityków. Akcja jednak się nie powiodła, a na prokuraturę i ABW spadła lawina krytyki.

Po tym, jak w ubiegłą sobotę tygodnik upublicznił nagrania podsłuchanych rozmów polityków, w środę do redakcji weszli funkcjonariusze ABW. Na zlecenie prokuratury zażądali wydania nośników z nagraniami.

Redakcja odmówiła, w związku z czym prokuratura zarządziła przeszukanie. Po szamotaninie odstąpiono od tych działań. Redaktor naczelny Sylwester Latkowski zapowiedział, że redakcja przekaże prokuratorom nośnik z nagraniem, gdy tylko upewni się, że nie naraża to źródła informacji. Stało się to po kilku dniach.

Czytaj więcej w Money.pl
Mniej szampana i szabla dla Rostowskiego. Są nowe nagrania Radosław Sikorski marzył o posadzie eurokomisarza, a były minister finansów chciał...
Sukces taktyczny Tuska i odpowiedź opozycji Premiera poparli nawet niezrzeszeni. Pojechał po stanowiska do Brukseli.
RPO prosi Seremeta o ocenę działań prokuratury W opublikowanym na stronach RPO liście Lipowicz napisała, że jest zaniepokojona publikacjami o okolicznościach i przebiegu działań ABW w redakcji Wprost.
wiadomości
wiadmomości
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)