Notowania

Prezydent Francji za walką w Iraku. Interwencja uzależniona jednak od...

Reakcja na egzekucję francuskiego zakładnika jest zdecydowana. Jednak nie wszystko zależy tylko od prezydenta.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Webstern Socialiste/CC BY-NC 2.0/Flickr)

Po egzekucji francuskiego zakładnika, Francois Hollande zapewnił o dalszym udziale Francji w koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu. Ekspert ds polityki obrony i bezpieczeństwa Jean-Claude Allard uważa jednak, że będzie to zależeć od stopnia poparcia Francuzów dla interwencji.

Terroryści z algierskiej grupy Dżund al-Chalifa (Żołnierze Kalifatu), związanej z Państwem Islamskim, postawili rządowi francuskiemu w poniedziałek 24-godzinne ultimatum grożąc egzekucją francuskiego zakładnika jeśli Francja nie zaprzestanie nalotów w Iraku. Natychmiastowe spełnienie groźby po upływie terminu ultimatum miało być, według Jean-Claude'a Allarda, _ pokazem siły _ terrorystów.

_ Ta egzekucja jest na pewno po części odpowiedzią na poniedziałkowy apel Państwa Islamskiego nawołujący do zabijania obywateli wszystkich krajów biorących udział w wymierzonej przeciw niemu koalicji, w szczególności Francuzów - ocenił w wypowiedzi dla PAP Allard. Jego zdaniem _dżihadyści chcą pokazać w ten sposób swoją siłę i determinację".

Podobne egzekucje _ nie są jednak czymś nowym dla dżihadystów islamskich _, podkreślił Allard. _ Dla tych grup, zabójstwa więźniów i zakładników są na porządku dziennym. Jest to u nich w pewnym sensie tradycyjny sposób funkcjonowania. Pojawiające się w internecie liczne nagrania wideo dokonywanych egzekucji wydają się nam szokujące, ale dla nich to normalne _ - powiedział.

_ Fakt iż dżihadyści coraz częściej wykorzystują podobne nagrania w celach propagandowych świadczy o nowym charakterze ich działalności. Kiedyś mieliśmy do czynienia z małymi, odizolowanymi grupami terrorystów, którzy dokonywali co jakiś czas zamachów. Teraz widzimy, choćby na przykładzie Państwa Islamskiego, że są to grupy liczniejsze, bardziej zorganizowane, o coraz większym zasięgu terytorialnym i kontrolujące znaczną część społeczenstwa _ - zauważył francuski ekspert.

Mimo groźby wiszącej nad francuskimi obywatelami przebywającymi w Syrii czy Iraku, Francois Hollande potwierdził w środę zamiar _ kontynuacji walki z terroryzmem wszędzie, w tym m.in. przeciwko Państwu Islamskiemu _. Śmierć francuskiego zakładnika może jednak, według Jean-Claude'a Allarda, poważnie osłabić poparcie Francuzów dla interwencji w Iraku i postawić pod znakiem zapytania dalszy udział Francji w wojnie.

Według ostatniego sondażu, 53 proc. obywateli wspiera udział Francji w koalicji. _ - Trudno powiedzieć jak to poparcie będzie wyglądało w przypadku nowych tragedii z udziałem francuskich zakładników - przestrzegł Allard. _A jest to bardzo istotne gdyż żadna demokracja nie może prowadzić wojny bez społecznego poparcia" - dodał.

Czytaj więcej w Money.pl
Francuzi manifestują przeciw islamistom Uczestnicy przemaszerowali przez centrum Paryża skandując: Irak, Syria, Liban - solidarność! i Państwo Islamskie - mordercy!.
Hollande zapowiada naloty na dżihadystów _ - Francuskie naloty na pozycje dżihadystów w Iraku rozpoczną się gdy tylko zidentyfikujemy cele, co nastąpi wkrótce - _podkreślił prezydent Francji.
18-latek zastrzelony na komisariacie Znaleziono przy nim drugi nóż potężnych rozmiarów i flagę Państwa Islamskiego.
Tagi: wojna z państwem islamskim, państwo islamskie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz