Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
węgry
02.07.2013 18:16

Orban w PE: Raport na temat Węgier poważnym zagrożeniem dla UE

Chodzi o zapisy w tamtejszej konstytucji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

*Raport krytykujący reformy konstytucyjne na Węgrzech jest _ nieuczciwy wobec Węgrów _ i zagraża Europie - oświadczył w Strasburgu Viktor Orban. Część europosłów broniła dokumentu, jednak szef węgierskiego rządu zapowiedział, że go nie zaakceptuje. *

_ - To bardzo niebezpieczna propozycja _ - ocenił Orban w trakcie debaty w PE, nawiązując do raportu, nad którym europosłowie będą głosować w środę. Jego zdaniem niektóre jego elementy nie są zgodne z traktatami UE.

Skrytykował m.in. propozycję utworzenia przez Komisję Europejską niezależnego mechanizmu, który kontrolowałby przestrzeganie przez kraje UE fundamentalnych praw i wolności. Jak dodał, Węgry nie chcą kurateli politycznej.

_ - Nie chcemy żyć w Europie, gdzie ograniczane są swobody obywatelskie, () gdzie są podwójne standardy _ - podkreślił Orban. Tłumaczył, że z własnego doświadczenia wie, _ co to znaczy być obywatelem drugiej kategorii i czym są podwójne standardy _. _ Wiemy, że za nami stoją miliony obywateli, którzy uważają, że powinniśmy mieć Europę wolności _ - dodał. Po przemówieniu na sali słuchać było zarówno oklaski, jak i buczenie oraz gwizdy.

W raporcie zagrożono, że jeśli władze w Budapeszcie zignorują jego zalecenia, to PE rozważy wniosek o wszczęcie procedury na podstawie artykułu 7 traktatu UE, zgodnie z którym za poważne naruszenie zasad demokratycznych mogą grozić sankcje, łącznie z zawieszeniem prawa głosu kraju w Radzie UE.

Według Orbana w raporcie nie wspomniano o reformach na Węgrzech. _ Nasza gospodarka się rozwija, bezrobocie spada, rosną wynagrodzenia. Jesteśmy karani zamiast być wynagradzani _ - powiedział premier. Przyznał, że nie ma złudzeń co do wyniku środowego głosowania. _ Wiem, że socjaliści, liberałowie, Zieloni będą głosować przeciwko Węgrom oraz że przyjaciele będą nas bronić _ - powiedział.

Wcześniej szef KE Jose Manuel Barroso apelował do węgierskiego rządu o zaangażowanie się w dialog z PE. Poinformował, że KE od początku śledziła proces tworzenia konstytucji na Węgrzech i od początku pewne jej elementy budziły obawy.

Ostatnie wątpliwości dotyczą szczególnie trzech zmian w uchwalonej w marcu _ czwartej poprawce _ do konstytucji. Chodzi o możliwości wprowadzenia nowego podatku, jeśli Węgry zostaną ukarane finansowo przez sąd UE za łamanie unijnego prawa, możliwości przenoszenia przez szefa Narodowego Urzędu Sądownictwa kategorii spraw z jednego sądu do innego oraz zakazu prowadzenia kampanii wyborczych w mediach komercyjnych.

Władze w Budapeszcie zaproponowały usunięcie z konstytucji poprawek dotyczących nakładania nowych podatków i przenoszenia spraw z jednego sądu do innego - poinformował Barroso. Odniósł się też do zakazu prowadzenia kampanii w prywatnych mediach. _ W tej sprawie wciąż trwają dyskusje między KE a władzami Węgier. 28 czerwca premier Orban wysłał pismo do KE, w którym zadeklarował gotowość rządu do rozwiązania tej sytuacji _ - dodał Barroso.

Ostro o sytuacji w Węgrzech wypowiedział się lider socjalistów i demokratów Hannes Swoboda. Swoje słowa skierowała do Orbana. _ Rozczarowało mnie pańskie przemówienie. To nieprawda, że lewica jest przeciwko Węgrom. Jesteśmy za praworządnością na Węgrzech _ - podkreślił.

_ Skoro życie na Węgrzech jest tak wspaniałe, to dlaczego tak wielu młodych i wykształconych opuszcza ten kraj? Dlaczego nie ma zagranicznych inwestycji, skoro podobno gospodarka kwitnie? Dlaczego demokracja i partie polityczne są kwestionowane na Węgrzech? _ - pytał zwracając się do premiera Węgier.

Lider liberałów Guy Verhofstadt podkreślił, ze sprawozdanie nie jest wymierzone przeciwko obywatelom Węgier. _ Bronimy demokracji węgierskiej w interesie obywateli Węgier _ - powiedział.

Podobnego zdania jest przedstawicielka frakcji Zielonych Ulrike Lunacek. _ Rząd wprowadzając zmiany w konstytucji stworzył atmosferę strachu, np. jeśli chodzi o mniejszości. Dlaczego na przykład rząd popierał prezentera telewizji, który porównywał Romów do małp? _ - pytała.

W ocenie chadeka Franka Egela, w raporcie chodzi m.in. o to, by zastanowić się, jak należy rządzić, mając dwie trzecie głosów w parlamencie. Według rumuńskiej liberałki Renate Weber raport świadczy o tym, że _ to, co się dzieje w jednym kraju UE, nie jest obojętne pozostałym państwom _. _ Niech pan Orban nie postępuje jak pan Erdogan _ - mówiła.

Po stronie Orbana opowiedziała się część polskich europosłów. Ryszard Legutko (PiS) ocenił, że żaden z zarzutów sformułowanych w raporcie _ nie zgadza się z tym, co dzieje się na Węgrzech _. Krytykował _ dyskryminujące podejście _ do tego kraju.

Polski europoseł Jacek Kurski (Solidarna Polska) przeprosił Orbana za debatę i _ skandaliczny raport _. _ Jestem pewien, że ojcowie założyciele Europy przewracają się dzisiaj w grobie, widząc jak strasbursko-brukselska dyplomacja wdziera się z butami w życie wolnych i suwerennych Węgier _ - powiedział. _ To jest zemsta za skuteczny konserwatyzm, który premier Orban wprowadza na Węgrzech _ - dodał.

Orbana bronił też europoseł Jacek Protasiewicz (PO).

Impulsem do przygotowania raportu komisji europarlamentu na temat Węgier były reformy konstytucyjne w tym kraju po objęciu rządów przez Orbana i jego konserwatywną partię Fidesz, która ma ponad dwie trzecie miejsc w węgierskim parlamencie. W raporcie skrytykowano m.in. najnowszą, tzw. czwartą poprawkę do węgierskiej konstytucji, uchwaloną w marcu tego roku.

W dokumencie sformułowano około 40 zaleceń dla węgierskich władz. Wezwano do usunięcia z konstytucji tych zapisów, które zostały zakwestionowane przez sąd konstytucyjny tego kraju, a także do ograniczenia reform konstytucji i do regulowania takich dziedzin, jak rodzina, sprawy socjalne, fiskalne i budżetowe zwykłymi ustawami.

Czytaj więcej w Money.pl
Unia grozi Węgrom surowymi sankcjami Eurodeputowani zaapelowali też do władz w Budapeszcie o zapewnienie możliwie najszerszego udziału partii politycznych w procesie konstytucyjnym, zagwarantowanie pełnej niezawisłości sądów, poszanowanie i zagwarantowanie wolności i pluralizmu mediów.
Budapeszt walczy z powodzią. Wały wytrzymają? Burmistrz stolicy Węgier oświadczył, że wały przeciwpowodziowe powinny wytrzymać. Przyznał, że gdzieniegdzie może dojść do przesiąkania wałów, lecz zapewnił, że sytuację uda się opanować.
Tagi: węgry, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz