Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
białoruś
30.01.2014 11:53

Łukaszenka wygrywa na ukraińskim konflikcie

Konflikt na Ukrainie wzmacnia pozycję prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki na obu frontach polityki zagranicznej: ze Wschodem i Zachodem - oceniają dzisiaj białoruscy politolodzy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(RIA Novosti/EAST NEWS)

Konflikt na Ukrainie wzmacnia pozycję prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki na obu frontach polityki zagranicznej: ze Wschodem i Zachodem - oceniają dzisiaj białoruscy politolodzy w niezależnej gazecie internetowej _ Biełorusskije Nowosti _.

_ Łukaszenka paradoksalnie wygrywa na ukraińskim konflikcie w obu głównych wektorach polityki zagranicznej - wschodnim i zachodnim. I Moskwie, i Brukseli Mińsk jawi się jako wprawdzie trudny, ale dość obliczalny partner. W każdym razie nie ma porównania do Kijowa _ - uważa Alaksandr Kłaskouski.

Politolog podkreśla, że z punktu widzenia Rosji moskiewska pomoc dla Ukrainy może okazać się daremna. Na Mińsk Rosja co prawda także wydaje pieniądze, ale przynajmniej Łukaszenka kontroluje sytuację w swoim kraju i najprawdopodobniej podpisze dokumenty o powołaniu Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej.

Tymczasem - jak przekonuje inny politolog Jury Drakachrust - Ukraina niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji nie wstąpi do Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej. Jeśli bowiem zwycięży opozycja, Kijów podpisze umowę stowarzyszeniową z UE, a jeśli wygra prezydent Wiktor Janukowycz - to wyjdzie on tak osłabiony z tej walki, że _ nie zdecyduje się na podpisywanie czegokolwiek _.

Kłaskouski podkreśla, że w sytuacji gdy _ Ukraina wypada z architektury unii eurazjatyckiej _, Łukaszenka będzie miał lepszą kartę przetargową przy ustalaniu warunków przystąpienia do tej organizacji, gdyż Białoruś obok Kazachstanu będzie dla Moskwy absolutnie niezbędnym partnerem do zrealizowania tego tak ważnego dla Rosji projektu.

Na tym tle _ wartość Białorusi jako sojusznika, u którego jest w miarę spokojnie i który rozumie, za co mu się płaci, znacznie wzrasta _ - argumentuje Drakachrust.

Podkreśla on przede wszystkim, że Białoruś stanowi dla Kremla platformę strategiczną, zwłaszcza w sferze obrony przeciwlotniczej. Przypomina, że Łukaszenka zgodził się na powstanie na Białorusi rosyjskiej bazy lotniczej i samoloty Su-27P już latają z Baranowicz na zachodzie kraju.

Z drugiej zaś strony, wskazuje Kłaskouski, Europejczycy - choć krytykują zastygłą w autorytaryzmie Białoruś - mają też bardziej przyziemne interesy. _ A jeśli chodzi o gwarancję tranzytu i porządku na granicach z UE Białoruś jest bez porównania bardziej niezawodna niż jej wstrząsana domowym konfliktem południowa sąsiadka _ - ocenia.

Nie wyklucza on, że jeśli Łukaszenka zwolni więźniów politycznych przed majowymi mistrzostwami świata w hokeju na lodzie w Mińsku, może też dojść do _ odblokowania _ stosunków politycznych z Zachodem.

Zastrzega jednak: _ Pozwoliłoby to Mińskowi nieco skorygować ostry geopolityczny przechył na Wschód, ale nie więcej. Więź z Rosją pozostanie nadmiernie silna, nie widzę przesłanek dla poważnego zbliżenia z UE _.

Tłumaczy, że po pierwsze białoruski reżim jest zbyt daleki od europejskich wartości, a po drugie UE nie jest gotowa na poważnie zawalczyć o region Europy Wschodniej. _ Program Partnerstwa Wschodniego okazał się słaby i pod wieloma względami zrobiony na pokaz _ - ocenia.

_ Niektórzy obserwatorzy w ogóle uważają, że Zachód de facto milcząco oddaje Białoruś w sferę wpływów Rosji _ - czytamy.

Politolodzy nie sądzą jednak, by podpisanie porozumień o Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej oznaczało, że Mińsk znajdzie się całkowicie w rękach Kremla.

_ Wszystkie umowy podpisywane na przestrzeni postsowieckiej mają dość umowny charakter. Sam fakt podpisania nie świadczy o niczym. To nie Europa _ - wskazuje politolog Waler Karbalewicz.

Przypomina, że gdy w 1999 r. podpisywano porozumienie o utworzeniu Państwa Związkowego Białorusi i Rosji, przewidywano wprowadzenie w 2005 r. wspólnej waluty, której dotąd nie ma. _ De facto do dziś nie ma także Państwa Związkowego _ - podkreśla.

Według politologa Białoruś i Kazachstan podpisując porozumienie o Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej postarają się maksymalnie ograniczyć swoje zobowiązania wobec Moskwy, a poza tym samo jego sygnowanie nie będzie oznaczać rzeczywistego uruchomienia Unii. Jak zauważa, partnerzy _ przeskakują przez niektóre etapy: nie rozwiązali problemów wspólnej przestrzeni celnej i gospodarczej, a już chcą iść dalej _.

Drakachrust uważa ponadto, że Łukaszenka i Nursułtan Nazarbajew będą mogli w odpowiednim momencie _ włączyć hamulec _.

Z drugiej strony, białoruscy analitycy są też zdania, że sama Eurazjatycka Unia Gospodarcza może się okazać hamulcem dla dojrzewających na Białorusi reform, gdyż władze nie będą odczuwały potrzeby ich przeprowadzenia, skoro otrzymują od Kremla dotacje w zamian za lojalność.

_ Ale jak tylko rosyjska gospodarka oklapnie, ten piękny schemat ulegnie zniszczeniu. A białoruskie kierownictwo nie ma planu B. W rezultacie Białoruś może wkrótce stać się drugą Ukrainą - krajem w stanie zapaści pomiędzy Rosją i Europą _ - ocenia Kłaskouski.

Czytaj więcej w Money.pl
Zatrzymania na Białorusi. Przez Ukrainę Co najmniej 10 osób zostało zatrzymanych w Mińsku za akcję upamiętnienia zabitego wczoraj w Kijowie Białorusina.
Putin pożycza pieniądze na prawo i lewo Ledwo ogłosił wsparcie finansowe dla Ukrainy, teraz sięga do kieszeni, by wspomóc Białoruś.
"Wschód nie jest gotowy do europeizacji" Nie są gotowe ani władze państw Partnerstwa Wschodniego, ani ich społeczeństwa - pisze na swoim blogu niezależny komentator białoruski Waler Karbalewicz.
Tagi: białoruś, alaksandr łukaszenka, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz