Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Ksiądz oskarżony o znęcanie się nad chłopcem. Policja zbiera dowody

Ksiądz bił Bartka po twarzy, karku, szarpał za uszy, oskarżał go o kradzież pieniędzy mimo braku dowodów i zaprzeczeń chłopca, straszył zawiadomieniem policji i przeszukaniem domu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(DrabikPany/CC BY 2.0./flickr)

Prokuratura w Brzozowie (Podkarpackie) ma uzupełnić materiał dowodowy ws. księdza oskarżonego o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-letnim Bartkiem i doprowadzenie go tym do samobójstwa. Chodzi o opinie psychologa, psychiatry i seksuologa nt. duchownego.

Dziś do brzozowskiej prokuratury wpłynęły z sądu akta sprawy. Jak poinformował szef brzozowskiej prokuratury Zbigniew Pankowski, śledztwo w tej sprawie będzie kontynuowane; prokuratura uzupełni materiał dowodowy i, jeżeli pozwolą na to dowody, ponownie skieruje do sądu akt oskarżenia.

Stanisław K., były proboszcz parafii w Hłudnie, został już skazany nieprawomocnym wyrokiem w lutym 2013 r. na dwa lata w zawieszeniu na pięć lat za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-letnim Bartkiem i trzema dziewczynkami. Brzozowski sąd na podstawie zgromadzonych dowodów uznał, że ksiądz bił Bartka po twarzy, karku, szarpał za uszy, oskarżał go o kradzież pieniędzy mimo braku dowodów i zaprzeczeń chłopca, straszył zawiadomieniem policji i przeszukaniem domu. Jednak w opinii sądu I instancji nie było to przyczyną samobójstwa chłopca, co zarzucała duchownemu prokuratura.

Sąd w Brzozowie uznał duchownego winnym także znęcania się nad trzema dziewczynkami, ksiądz miał bić je po rękach, ciągnąć za włosy i uszy, przez co dzieci bały się kolejnych lekcji z księdzem.

Od tego wyroku odwołała się obrona, prokuratura i oskarżyciele posiłkowi. W sierpniu ub. roku Sąd Okręgowy w Krośnie uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji. Wytknął też sądowi w Brzozowie błędy w postępowaniu dowodowym, m.in. brak opinii psychologicznej, psychiatrycznej i seksuologicznej oskarżonego. Ponadto - według sądu okręgowego - uzasadnienie wyroku było niekompletne.

Sąd w Brzozowie uznał jednak, że prokuratura ma uzupełnić materiał dowodowy o opinie biegłych: psychologa, psychiatry i seksuologa na temat oskarżonego. Prokuratura złożyła zażalenie na to postanowienie, ale Sąd Okręgowy w Krośnie podzielił zdanie sądu niższej instancji i akta sprawy wróciły do prokuratury celem uzupełnienia.

Duchowny został wiosną 2008 r. oskarżony o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-latkiem i doprowadzenie go tym do samobójstwa, oraz o znęcanie się nad trójką innych dzieci; miało do tego dochodzić od września 2005 do grudnia 2007 r. W czasie śledztwa ksiądz nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Proces, na wniosek prokuratury i pełnomocnika pokrzywdzonych, odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Decyzję o utajnieniu sąd uzasadnił na pierwszej rozprawie obawą, że na procesie mogłoby dojść do niepokojów społecznych, ponieważ sprawa budziła antagonizmy i kontrowersje. Zwrócił też uwagę na dobro pokrzywdzonych dzieci i prawo rodziny zmarłego Bartka do szacunku i spokoju.

Proces trwał prawie pięć lat. Przedłużało go m.in. oczekiwanie na opinię psychologiczną dotyczącą Bartka, o której wydanie brzozowski sąd zwrócił się wiosną 2010 roku, uznając ją za konieczną. Obszerna i szczegółowa opinia wpłynęła do sądu w lutym 2011 roku. Jej treść jest niejawna.

Do samobójstwa Bartka doszło w połowie grudnia 2007 r. w miejscowości Hłudno. Chłopiec powiesił się na drzewie. Zostawił list, w którym miał oskarżyć miejscowego proboszcza o bezpodstawne posądzenie go o kradzież. Napisał też, że nie chce już być _ gwałcony _ przez tego _ pedofila _, ale wyrazy te później zamazał.

Śledztwo w tej sprawie brzozowska prokuratura wszczęła kilka dni po śmierci chłopca. Zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdził jednak, by chłopiec był molestowany przez duchownego. Biegły z zakresu grafologii potwierdził autentyczność listu pozostawionego przez Bartka. W sprawie przesłuchano około 60 osób: kolegów Bartka z gimnazjum, innych uczniów z zespołu szkół, którzy mieli kontakt z księdzem, a także dorosłych.

Ks. Stanisław K. niedługo po tragedii odszedł na swoją prośbę z parafii Hłudno. Rezygnację złożył w przemyskiej kurii i została ona przyjęta. Jak powiedział wówczas PAP kanclerz kurii ks. Bartosz Rajnowski, księdza przeniesiono do parafii w Iwoniczu Zdroju. Kanclerz nie chciał ujawnić, jaki powód rezygnacji podał ksiądz.

Czytaj więcej w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/187/m212411.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/pedofilia;w;kosciele;sa;zarzuty;dla;ksiedza;grzegorza;k;,6,0,1498374.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Zarzuty dla księdza. Nie przyznaje się do winy Podejrzany nie przyznał się do zarzutów, złożył obszerne wyjaśnienia, w których zaprzeczył, by do tego typu sytuacji dochodziło.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/178/m274610.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/zarzuty;dla;zony;policjanta;ktory;spowodowal;wypadek,245,0,1494005.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Żona policjanta zacierała ślady. Są zarzuty Według prokuratora Monika B. utrudniała postępowanie karne w sprawie wypadku. _ - Zacierała ślady przestępstwa, ułatwiając mężowi oddanie samochodu do warsztatu - _ poinformowała prokuratura.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/3/m212483.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/oskarzony;o;napasci;seksualne;wyszukiwal;ofiary;w;tramwajach,20,0,1439252.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Gwałciciel szukał ofiar w tramwajach Wojciech W. obserwował młode kobiety w krakowskich środkach komunikacji masowej, następnie szedł za nimi i atakował. Grożąc nożem doprowadzał je do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym.
Tagi: znęcanie się nad dziećmi, ksiądz, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz