Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Inga Czerny
|

Korupcja w FIFA. To sekretarz generalny przelał 10 mln dolarów Warnerowi

0
Podziel się:

Jak pisze "NYT", sprawa pogrąża sekretarza generalnego FIFA Jerome Valcke'a, najbliższego współpracownik prezydenta federacji Josepha Blattera.

Jerome Valcke, sekretarz generalny FIFA.<br>
Jerome Valcke, sekretarz generalny FIFA.<br> (Tanya Rego / Ag&#234;ncia Brasil/CC BY 3.0/Wikimedia)

Sekretarz generalny FIFA Francuz Jerome Valcke, najbliższy współpracownik prezydenta federacji Josepha Blattera, przelał w 2008 r. 10 mln dolarów na rachunek zarządzany przez byłego wiceprezydenta FIFA Jacka Warnera - donosi dziennik "New Jork Times".

Powołując się na pragnących zachować anonimowość przedstawicieli amerykańskich służb federalnych, nowojorski dziennik napisał, że przelew dokonany przez sekretarza generalnego z rachunku FIFA na rachunek kontrolowany przez Warnera, "to centralny element" ujawnionego w ubiegłym tygodniu skandalu w Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA), największej organizacji sportowej świata.

Zdaniem "NYT", te rewelacje "zbliżają" śledztwo w kierunku samego Blattera, który w zeszły piątek został ponownie wybrany na prezydenta Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej FIFA.

Przelew, jak pisze dziennik był "kluczowym elementem" aktu oskarżenia, jaki amerykańska prokuratura przygotowała przeciwko Warnerowi, zarzucając mu, że przyjął 10 mln dolarów łapówki w zamian za pomoc w zapewnieniu, że to RPA będzie gospodarzem mistrzostwa świata w piłce nożnej w 2010 roku.

Akt oskarżenia Departamentu Sprawiedliwości mówi, że przelewu dokonał "wysokiej rangi urzędnik", ale nie identyfikuje nazwiska tej osoby, ani nie precyzuje, czy wiedziała ona, że pieniądze zostaną wykorzystane jako łapówka. Źródła "NYT" ujawniły, że chodzi o Jerome'a Valcke.

Dyrektor wykonawczy World Cup w RPA Danny Jordaan, obecny prezydent tej federacji w RPA powiedział, że pieniądze nie były łapówką, ale legalną płatnością na rzecz funduszu rozwoju piłki nożnej na Karaibach. Valcke, któremu prokuratura jak dotąd nie postawiła żadnych zarzutów w mailu do "NYT" zapewnił, że nie wydał zgody na przelew i nie miał na to uprawnień.

Także Blatter już w ubiegłym tygodniu, pytany przez dziennikarzy czy to on jest tym "wysokiej rangi urzędnikiem" z aktu oskarżenia zapewnił, że "na pewno nie chodzi o mnie".

Sam Warner dobrowolnie zgłosił się w środę do służb antykorupcyjnych w Port-of-Spain, stolicy Trynidadu i Tobago, skąd pochodzi i wydał oświadczenie, w którym nie przyznaje się do winy. Został zwolniony z aresztu po przelaniu 400 tys. dolarów kaucji. Zwrócił paszport oraz ma obowiązek meldowania się na posterunku policji dwa razy w tygodniu. Sąd najpewniej dopiero w lipcu wyda orzeczenie w sprawie jego ekstradycji do USA, czego domaga się amerykański wymiar sprawiedliwości.

W środę do sądu federalnego w Brooklynie w Nowym Jorku wpłynął akt oskarżenia obejmujący 47 zarzutów wobec 14 osób, w tym wysokiej rangi działaczy FIFA oraz dyrektorów marketingu sportowego firm współpracujących z FIFA. Oskarżeni - jak podano w komunikacie Departamentu Sprawiedliwości - uczestniczyli "w trwającym od 24 lat spisku, by wzbogacić się dzięki korupcji w międzynarodowej piłce nożnej".

Poza zarzutem korupcji przy podejmowaniu decyzji, gdzie odbędą się mistrzostwa świata w 2010 roku, śledczy postawili zarzuty wymuszeń, prania pieniędzy i oszusta finansowych przy przetargach związane ze sprzedażą praw telewizyjnych, marketingowych i sponsorskich do imprez, które odbywały się w Stanach Zjednoczonych i Ameryce Łacińskiej.

Czytaj więcej w Money.pl
10 mln dol. łapówki za mundial w RPA? Działacz z Trynidadu i Tobago jest jedną z centralnych postaci śledztwa amerykańskiej i szwajcarskiej prokuratury.
Sto milionów dolarów. Oto skala łapówek w FIFA Wielki skandal w przeddzień wyborów nowego szefa organizacji.
Wielka korupcja w światowej piłce. Proceder trwał 25 lat Przewodniczący FIFA Sepp Blatter ma powody do zmartwień.
Mundial na pustyni. Korupcja w FIFA? Dziennikarze znaleźli dowody na to, że afrykańscy działacze FIFA dostają z centrali ogromne pieniądze, z którymi nie wiadomo, co się dzieje.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)