Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Kontrole graniczne w strefie Schengen zostaną przywrócone?

0
Podziel się:

Unijni ministrowie spraw wewnętrznych omawiali w piątek możliwość przywrócenia na dwa lata kontroli na niektórych granicach wewnętrznych w strefie Schengen.

Kontrole graniczne w strefie Schengen zostaną przywrócone?
(PAP/EPA/OLIVER DIETZE)

Unijni ministrowie spraw wewnętrznych omawiali w piątek możliwość przywrócenia na dwa lata kontroli na niektórych granicach wewnętrznych w strefie Schengen, ale nie podjęli w tej sprawie inicjatywy. Nie oznacza to jednak, że kontrole nie zostaną wydłużone.

Impulsem do dyskusji na ten temat były problemy z ochroną granic Grecji, która nie jest w stanie opanować sytuacji związanej z napływem uchodźców i zwlekała z poproszeniem UE o pomoc. Uchodźcy przedostają się z Grecji przez Bałkany Zachodnie do bogatych państw UE.

Przewodniczący Radzie UE Luksemburg przygotował na piątkowe spotkanie ministrów dokument dotyczący skutków tej sytuacji dla strefy Schengen. Ministrowie mieli w nim zwrócić się do KE, by zaczęła prace przygotowawcze, które umożliwią przedłużenie na dwa lata kontroli na granicach wewnętrznych Schengen. Ostatecznie tak się jednak nie stało.

- Tymczasowe przywrócenie kontroli możliwe jest tylko na sześć miesięcy. W marcu ten okres kończy się dla Niemiec i Austrii. Ministrowie zgodzili się, że jeśli będą zagrożenia dla funkcjonowania strefy, to będziemy potrzebowali wspólnych europejskich ram, żeby sobie z tym poradzić - powiedział na piątkowej konferencji prasowej w Brukseli minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn.

Zastrzegł, że prawnie nie jest możliwie wykluczenie jakiegoś kraju z Schengen. Pod presją z UE Grecja uzgodniła w czwartek z unijną agencją ds. granic zewnętrznych Frontex plan operacji na granicy grecko-macedońskiej, a także poprosiła Frontex o rozmieszczenie na wyspach na Morzu Egejskim zespołów szybkiej interwencji.

Unijny komisarz ds. wewnętrznych Dimitris Awramopulos przekonywał, że mimo trudności związanych z napływem uchodźców strefa Schengen nie jest problemem. - Przeciwnie - powinniśmy użyć jej narzędzi i uczynić z niej część rozwiązania problemu. Może to mieć miejsce tylko, jeśli zasady będą prawidłowo stosowane, a zewnętrzne granice lepiej kontrolowane - przekonywał.

Choć państwa UE nie zwróciły się do KE o przygotowanie decyzji umożliwiającej przedłużenie kontroli na niektórych granicach wewnątrz strefy Schengen, Komisja ma obowiązek dwa razy do roku przyjąć raport, który może być tego podstawą.

KE ma przyjąć ten dokument 15 grudnia. Z wypowiedzi Asselborna wynika, że jeśli sytuacja z ochroną granic zewnętrznych zostanie opanowana, nie będzie potrzebne wydłużania czasowych kontroli wewnątrz Schengen. Jeśli jednak napływ uchodźców nie zmniejszy się, nie można wykluczyć tej procedury.

Prezydencja i KE apelowały na spotkaniu, by państwa członkowskie złożyły deklaracje dotyczące przyjmowania uchodźców w ramach uzgodnionego wcześniej mechanizmu relokacji. - Nie mamy czasu do stracenia. Musimy zacząć działać szybciej - apelował Awramopulos, wskazując, że żaden kraj nie może się sam mierzyć z tym kryzysem. - Najwyższy czas, by relokacja zaczęła działać - wtórował mu Asselborn. Jak zaznaczył, państwa członkowskie muszą wskazać, kiedy będą przyjmować uchodźców w ramach ustalonego mechanizmu relokacji.

Podczas spotkania ministrowie wrócili też do dyskusji o kryzysowym stałym mechanizmie relokacji. Asselborn wskazywał, że potrzebujemy stabilnego mechanizmu, by państwa członkowskie mogły "uczciwie dzielić się obciążeniami". Podkreślił, że skoro wszyscy się zgadzają, iż dotychczasowe rozwiązanie (tzw. system dubliński, który zobowiązuje do rejestracji pierwszy kraj, do którego dotrze uchodźca) nie działa, to trzeba je czymś zastąpić.

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak podkreślał w rozmowie z dziennikarzami, że stały podział uchodźców pomiędzy kraje UE to zły mechanizm. - Wprowadzenie takiego mechanizmu nie dość, że nie rozwiąże problemów, przed którymi stoi strefa Schengen i UE, to wręcz spotęguje te problemy, bo będzie przyciągało kolejnych migrantów - oświadczył.

Już na konferencji Polakowi odpowiadał luksemburski minister. - Mieliśmy wybory w Polsce i widzimy, że niektórzy uważają, iż mogą teraz mówić, że są tak silni narodowo, że mogą rozwiązywać wiele problemów w sposób krajowy. Podważanie użyteczności i efektywności Europy jest niebezpieczne - oświadczył Asselborn.

wiadomości
prawo
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)