Notowania

akcyza
28.03.2011 13:20

Graś przesłuchany. 900 mln zł w tle

Rzecznik rządu Paweł Graś zeznawał w śledztwie dotyczącym należności podatkowych Rafineri Trzebinia.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

*Rzecznik rządu Paweł Graś zeznawał w katowickiej prokuraturze okręgowej jako świadek w śledztwie dotyczącym należności podatkowych Rafinerii Trzebinia. *

Śledczy z Katowic badają, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego przez funkcjonariuszy publicznych, w związku z wydaniem przez dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Krakowie wyników kończących postępowanie kontrolne w Rafinerii Trzebinia. UKS uznał, że rafineria nie musi zapłacić prawie 900 mln zł akcyzy.

Fakt przesłuchania Grasia potwierdziła rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek. _ - Czego dokładnie dotyczyło to przesłuchanie, tego niestety państwu nie powiem z uwagi na dobro prowadzonego postępowania _ - powiedziała.

Prokurator przypomniała, że w śledztwie nikomu dotychczas nie postawiono zarzutów. Prokuratura wystąpiła o przedłużenie postępowania o kolejne trzy miesiące. Zaplanowane są kolejne czynności, przesłuchania kolejnych osób, ale jakie to osoby i o co mają być pytane, prokuratura nie ujawnia.

Graś stawił się na przesłuchanie o godz. 10. Dziennikarzom nie udało się z nim porozmawiać, jeszcze przed południem opuścił budynek prokuratury tylnym wyjściem.

Według portalu tvn24.pl został wezwany na przesłuchanie, bo prokurator prowadzący śledztwo prawdopodobnie z billingów odkrył, że obecny rzecznik rządu kontaktował się z wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem pod koniec sierpnia 2008 roku.

_ - Wtedy do siedziby krakowskiego UKS przyjechał pracownik z Ministerstwa Finansów z dekretem odwołującym dyrektora Mariusza Piątkowskiego i powołującym nowego dyrektora Henryka Surowca. Posłaniec zeznał, że z misją wysłał go wiceminister Parafianowicz. Jednak do odwołania dyrektora nie doszło. Pracownik resortu zeznał, że zadzwonił do niego wiceminister i kazał wracać do Warszawy bez wręczenia dekretu _ - napisał tvn24.pl.

_ - Po wizycie posłańca z resortu dyrektor Piątkowski zmienił decyzję w sprawie Trzebini. Firma nie musiała zapłacić gigantycznej akcyzy w wysokości 900 mln zł. Wcześniej zapewniał prokuratorów walczących z mafią paliwową, że to Trzebinia jako wytwórca paliw musi zapłacić akcyzę _ - podał portal.

Zarzuty przekroczenia uprawnień prokurator zamierzał postawić Parafianowiczowi. Chodziło o odstąpienie od doręczenia aktów nominacji nowego dyrektora UKS i odwołania poprzedniego. Postanowienie o przedstawieniu zarzutów z 14 marca uchylił jednak 22 marca prokurator okręgowy w Katowicach, uznając tę decyzję za przedwczesną.

W listopadzie 2008 roku UKS kończył kontrolę w Rafinerii, która sprzedawała tzw. oleje technologiczne jako olej napędowy. Inspektorzy skarbowi z Krakowa wstępnie oszacowali straty Skarbu Państwa z tego tytułu na prawie 900 mln zł; później uznali jednak, że Rafineria prawidłowo rozliczała podatek akcyzowy za lata 2003-2004.

Taka zmiana stanowiska wzbudziła podejrzenia krakowskiej prokuratury. Wystąpiła ona do Głównego Inspektora Kontroli Skarbowej o przeprowadzenie postępowania wewnętrznego. Sama też podjęła działania zmierzające do wyjaśnienia, jak możliwy był taki wynik kontroli, sprzeczny z poprzednimi twierdzeniami skarbówki i zabezpieczonymi przez śledczych dowodami.

Na zlecenie prokuratury funkcjonariusze CBA zabezpieczali dokumenty w krakowskim urzędzie skarbowym i w Ministerstwie Finansów. Wątek kontroli skarbowej przekazano prokuraturze w Katowicach.

Czytaj w Money.pl

Tagi: akcyza, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz