Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
nfz
02.01.2015 06:35

Gdzie do lekarza? Są najnowsze dane z NFZ

Umową na 2015 rok objętych jest 82 procent lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Sprawdź, gdzie jest najgorzej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Jakub Kamiński)

82 procent lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej jest objętych umową na 2015 rok. W czterech województwach: wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim i świętokrzyskim wszystkie przychodnie będą przyjmować pacjentów od 2 stycznia - informują NFZ i ministerstwo zdrowia. - _ Do 12.30 do Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło 180 zgłoszeń w związku z utrudnionym dostępem do podstawowej opieki zdrowotnej _ - poinformowała rzecznik Krystyna Barbara Kozłowska. Zaznaczyła, że będzie wszczynać postępowania wobec lekarzy, którzy nie przestrzegają praw pacjentów. Także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zajął się sprawą zamkniętych gabinetów.

Aktualizacja: 18:55

Jak poinformował na wieczornej konferencji prasowej minister Arłukowicz lekarze jeszcze mają szansę na podpisanie porozumienia. Dodał też, że wszystkie przychodnie, które wstrzymały świadczenie usług podstawowej opieki zdrowotnej, muszą się liczyć z zaprzestaniem finansowania ich przez NFZ. Urzędnicy regionalnych oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia będą dziś pracować do 24.00. Wiceminister zdrowia Sławomir Neuman poinformował, że regionalne oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia będą czynne także w weekend.

Jak poinformowała Krystyna Barbara Kozłowska, zgłoszenie dotyczyły m.in. niemożliwości zaszczepienia dziecka czy uzyskania recepty dla pacjentów z przewlekłymi chorobami z powodu braku dostępu do dokumentacji medycznej. Najwięcej było ich w woj. lubuskim, dolnośląskim, śliskim, warmińsko-mazurskim.

_ - Świadczeniodawcy chyba zapomnieli, że prawa pacjenta powinny być przestrzegane zarówno w tych placówkach, które mają podpisany kontrakt z NFZ, jaki w tych, które nie mają. Naruszane jest w tym momencie prawo do dokumentacji medycznej. (...) W tej sytuacji będą wszczynać postępowania w sprawie praktyk naruszających prawa pacjenta _ - zapowiedziała rzecznik.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz poinformował wczoraj, że umowy z lekarzami Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ) zostały podpisane w 100 proc. w czterech z 16 województw: zachodniopomorskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim i świętokrzyskim. _ - Umowa z przynajmniej jedną przychodnią lekarza rodzinnego jest w każdym z 380 powiatów w Polsce _ - dodał.

581 przychodni lekarzy związanych m.in. z Porozumieniem Zielonogórskim podpisało umowy z NFZ. Jak podał, 80 proc. lekarzy pracujących w POZ jest objętych umową na 2015 r. Dotyczy to 73 proc. przychodni w kraju, które podpisały umowy na ten rok. W czwartek, podobnie jak w środę, oddziały NFZ będą pracowały do godz. 24.

Gdzie najgorzej?

Najgorsza sytuacja jest w województwie lubuskim. Umowy na 2015 r. aneksowało dotąd 25 proc. placówek POZ z tych, które miały je zawarte w ubiegłym roku - poinformowała rzeczniczka lubuskiego oddziału NFZ Sylwia Malcher-Nowak. _ - W piątek zostanie sporządzony kolejny raport dotyczący umów na POZ, gdyż niewykluczone, że część z nich została wysłana pocztą i nie jest jeszcze ujęta w wykazie _ - powiedziała rzeczniczka.

W woj. opolskim podpisano ok. 37 proc. umów na świadczenia. Umów dotyczących podstawowej opieki zdrowotnej nie podpisało 114 ze 183 placówek w regionie. Dyrektor gabinetu wojewody opolskiego Szymon Ogłaza powiedział, że do godz. 9:30 do służb wojewody opolskiego nie dotarły informacje o problemach pacjentów z uzyskaniem świadczeń lekarskich w zastępstwie za niedziałające przychodnie. _ Niewątpliwie takie problemy jednak są, bo spora część tych pacjentów, którzy dotychczas mieli POZ, obecnie nie ma się gdzie zwrócić _ - zastrzegł Ogłaza.

Nieco ponad połowa gabinetów czynna jest w Podlaskiem - poinformował rzecznik NFZ w Białymstoku Adam Dębski. Według danych Funduszu, jest tam zapisanych 46 proc. mieszkańców regionu. Czynnych jest 159 na 311 gabinetów. Pracuje tam 524 lekarzy rodzinnych. Najlepsza sytuacja jest w powiatach hajnowskim i siemiatyckim, gdzie umowy mają wszystkie gabinety POZ. Ponad 90 proc. gabinetów ma umowy w powiatach łomżyńskim i monieckim. Najgorzej jest natomiast w powiatach: zambrowskim, białostockim oraz w Białymstoku, gdzie ponad 90 proc. pacjentów jest zapisanych do gabinetów bez umów.

Ponad połowa świadczeniodawców w woj. podkarpackim nadal nie podpisała umów z Narodowym Funduszem Zdrowia na 2015 r. Najtrudniejsza sytuacja jest w powiecie mieleckim. W liczącym 136 tys. mieszkańców powiecie umowę z NFZ podpisał jeden świadczeniodawca. Aktualnie w regionie spośród 342 podmiotów zapewniających opiekę lekarzy rodzinnych na podpisanie kontraktów zdecydowało się 155.

_ - W Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego został przedłużony dyżur świąteczny. Dzisiaj pacjentów przyjmują trzy gabinety lekarskie. Przed południem z pomocy chciało skorzystało kilkanaście osób _ - powiedziała rzeczniczka placówki Aneta Dyka-Urbańska. Z kolei w miejscowym szpitalu działają dwa gabinety lekarskie; pediatryczny i internistyczny. _ - Gabinety szpitala i pogotowia są w jednym budynku i mają wspólną rejestracje _ - powiedział dyrektor mieleckiego szpitala Leszek Kołacz. Starosta powiatu mieleckiego Zbigniew Tymuła podkreślił, że _ sytuacja jest nieciekawa _. _ Trudno, żeby pięć gabinetów mogło zastąpić prawie 70 lekarzy rodzinnych _ - dodał.

Na Dolnym Śląsku umów z NFZ na świadczenia medyczne nie podpisało 175 placówek POZ z 496 w regionie, co oznacza, że podpisano ok. 65 proc. umów - wynika z danych opublikowanych na stronie internetowej dolnośląskiego oddziału NFZ. Rzeczniczka Dolnośląskiego Oddziału NFZ ponownie przypomniała, że choć umowy zostały podpisane tylko przez około 65 proc. placówek medycznych, na terenie województwa nie ma powiatu, który pozostałby bez zapewnionej podstawowej opieki medycznej.

- _ Śląski oddział podpisał dotychczas umowy z 74 proc. lekarzy _ - podała dyrektor Ewa Momot. Mimo to ok. 1 mln mieszkańców regionu może mieć problem z dostępem do lekarza rodzinnego. W całym regionie nieczynnych jest ok. 180 placówek. Najtrudniejsza sytuacja jest w Jastrzębiu Zdroju, gdzie podpisano tylko 5 proc. umów oraz w Rybniku - 24 proc., Żorach - 30 proc. i Gliwicach - 30 proc. W dziewięciu powiatach podpisano między 91 a 99 proc. umów, w trzynastu - między 53 a 88 proc. W sześciu jest 100-procentowe zabezpieczenie, są to: Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Tychy i Zawiercie.

Na Lubelszczyźnie najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach: biłgorajskim, gdzie podpisana jest jedna umowa z POZ obejmującym ok 8. proc mieszkańców powiatu; radzyńskim, gdzie POZ obejmują obecnie 11 proc. mieszkańców; bialskim, gdzie podpisane umowy dotyczą 17 proc. mieszkańców. Tam pacjentów przyjmują m.in. SOR-y i izby przyjęć w szpitalach. Są też powiaty gdzie podpisano wszystkie umowy POZ - np. w powiecie łukowskim, ryckim, parczewskim. _ - Na 431 podmiotów, umowy zostały podpisane przez 222 podmioty, w tym 22 związane z Porozumieniem Zielonogórskim _ - poinformował p.o. dyrektora lubelskiego oddziału NFZ Andrzej Kowalik. Liczba osób objętych opieką w ramach umów przedłużonych na 2015 rok to ok. 1 milion 160 tys. pacjentów, co stanowi około 56 proc. mieszkańców województwa.

Łódzki NFZ podpisał 373 umowy z lekarzami podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) zapewniające opiekę dla ponad 88 proc. pacjentów w regionie - poinformowała dyrektor łódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Jolanta Kręcka. W powiatach: brzezińskim, łaskim, łódzkim wschodnim, opoczyńskim, pabianickim, poddębickim, rawskim, skierniewickim (również w Skierniewicach), zduńskowolskim, zgierskim pacjenci leczą się jak dotąd, ponieważ tam podpisano wszystkie umowy z poradniami POZ. W pozostałych powiatach sytuacja jest dynamiczna. Starosta pow. łowickiego Krzysztof Figat dopiero w piątek rano dowiedział się, że zamiast zapowiadanych czterech poradni w mniejszych miejscowościach na terenie powiatu, nieczynna będzie tylko jedna: w Łyszkowicach.

Pomorski NFZ podał, że ponad 75 proc. mieszkańców ma zapewnioną podstawową opiekę zdrowotną. Według najnowszych danych NFZ, opieka udzielana jest w 342 przychodniach, a w 120 takiej pomocy nie można otrzymać. Sytuacja jest dynamiczna, bo - jak powiedziano na konferencji prasowej pomorskiego oddziału NFZ - podmioty, które w piątek pracują, mimo niepodpisanego aneksu, mogą jeszcze je podpisać do północy. Najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach bytowskim, gdzie POZ ma zapewnioną tylko 11 proc. mieszkańców i w wejherowskim, gdzie dostęp do lekarza ma ok. 25 proc. mieszkańców. Oznacza to, że POZ pozbawionych jest odpowiednio 60 tys. i 150 tysięcy mieszkańców. W Gdańsku opiekę ma zapewnioną około 66 proc. mieszkańców, w Gdyni - 84 proc., w Sopocie - 80 proc. Wszyscy mieszkańcy mają zapewnioną opiekę w siedmiu powiatach w Pomorskiem (chojnickim, człuchowskim, kościerskim, kartuskim, tczewskim, starogardzkim i sztumskim), w powiatach puckim - 93 proc. mieszkańców i w malborskim - 90 proc.

Prawie połowa przychodni w woj. warmińsko-mazurskim nadal nie podpisała umów z NFZ na 2015 rok. - _ Nie mamy sygnałów, żeby któraś z nich przyjmowała dzisiaj pacjentów _- informują przedstawiciele środowisk lekarskich. Aneksy do umów podpisało 151 z 280 świadczeniodawców w regionie. Oznacza to, że umów na 2015 r. nie przedłużyli lekarze rodzinni z 46 proc. przychodni POZ. Według rzeczniczki NFZ liczba placówek POZ z umowami może się jeszcze zwiększyć, bo - jak mówiła - być może część lekarzy wysłała deklaracje 31 grudnia pocztą, która w Nowy Rok nie pracowała i dostarczy je dzisiaj.

Na Mazowszu dostęp do lekarza rodzinnego ma 86 proc. populacji. Gorsza sytuacja jest w powiatach: wyszkowskim, ostrołęckim i lipskim oraz w miastach na prawach powiatu - w Ostrołęce i Radomiu. _ - W pięciu powiatach zabezpieczyliśmy dostępność w sposób alternatywny w izbach przyjęć bądź w szpitalnych oddziałach ratunkowych czy też w nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej _ - powiedział Filip Nowak z mazowieckiego NFZ.

Jaka alternatywa?

Szef resortu zdrowia Bartosz Arłukowicz przypomniał, że pacjenci, którzy nie dostaną się do swego lekarza rodzinnego mogą się udać do izby przyjęć lub szpitalnego oddziału ratunkowego, za co dodatkowo zapłaci NFZ. Wydłużono też nocną opiekę lekarską.

Arłukowicz oświadczył, że wszyscy lekarze i przychodnie, którzy mimo niepodpisanej umowy otworzą dzisiaj gabinety, zachowają prawo do ciągłości deklaracji pacjentów, czyli tzw. listy aktywnej. Zamknięcie gabinetów sprawi, że przy powrocie do uruchomienia przychodni deklaracje pacjentów trzeba będzie zbierać na nowo.

Zarazem minister powtórzył, że lekarze rodzinni, którzy dzisiaj nie otworzą gabinetu, nie realizują umowy, a ich pacjenci tracą swego lekarza rodzinnego. Podkreślił też, że ci lekarze będą musieli przejść całą procedurę zawierania umowy - w tym pokazywania deklaracji pacjentów.

Jak wskazał szef resortu zdrowia, każdy pacjent, który nie dostanie się do swej przychodni w związku z zamknięciem gabinetu, ma prawo zmienić lekarza rodzinnego. - _ Bezpłatnie można to zrobić trzy razy w roku, nawet bez wizyty w tym gabinecie ani w NFZ. Wystarczy wypełnić deklarację dostępną na stronie NFZ i resortu zdrowia _ - poinformował i dodał, że NFZ sfinansuje dodatkowo każdą pierwszą wizytę pacjenta, który zapisze się do nowego lekarza rodzinnego.

Dzwonią na infolinię NFZ

Około stu telefonów odebrano na specjalnej infolinii dla pacjentów uruchomionej przez śląski NFZ - podała rzeczniczka tego oddziału. Infolinia działa od wczoraj, a jej zadaniem jest m.in. informowanie o czynnych gabinetach POZ.

Rzeczniczka śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Małgorzata Doros powiedziała, że dzwoniący na infolinię pacjenci chcieli się zorientować, czy ich lekarz rodzinny podpisał umowę z NFZ, a jeśli tego nie zrobił, to gdzie w razie kłopotów ze zdrowiem mogliby się udać. Jak poinformowała, były to telefony z różnych miast woj. śląskiego.

Z kolei mazowiecki NFZ uruchomił dwie zastępcze linie telefoniczne, bo nie działa infolinia, na którą można było zgłaszać problemy. Jak powiedział rzecznik Andrzej Troszyński, infolinia przestała działać po godz. 9 z winy nieleżącej po stronie Funduszu. Na razie nie wiadomo, kiedy zostanie uruchomiona. NFZ prosi więc pacjentów, by w razie kłopotów z dostępem do POZ dzwonili pod dwa inne numery telefonów (22 279 75 45 i 22 279 75 41).

UOKiK prześwietli Porozumienie Zielonogórskie

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zajął się sprawą zamkniętych gabinetów części lekarzy rodzinnych. Prezes UOKiK już analizuje działania Porozumienia Zielonogórskiego.

UOKiK analizuje zgodność działań lekarzy zreszonych w Porozumieniu Zielonogórskim z prawem ochrony konkurencji i konsumentów. Punktem wyjścia jest ocena, że brak dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej negatywnie wpływa na sytuację pacjentów-konsumentów. Aby ocenić rzeczywiste skutki analizowanych praktyk, prezes UOKiK wystąpił do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o stosowne informacje i dane.

Czytaj więcej w Money.pl
Minister grozi lekarzom. NFZ publikuje numery - _ Zrobimy wszystko, by udręka fundowana przez Porozumienie Zielonogórskie raz na zawsze się skończyła _ - powiedział Bartosz Arłukowicz.
Co z pacjentami od 1 stycznia? Arłukowicz ma _ plan B _ Prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski bardzo surowo ocenił pomysły ministra zdrowia: _ To objaw dużej desperacji _.
Bez porozumienia lekarzy, NFZ i ministerstwa Rozmowy będą kontynuowane w przyszły poniedziałek.
Tagi: nfz, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz