Notowania

afera taśmowa
22.08.2014 15:54

Falenta: prokuratura łamie prawo. Śledczy: wszystko jest w porządku

Biznesmen podejrzany o udział w aferze taśmowej skarży się na działanie wymiaru sprawiedliwości. Słusznie?

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały prasowe real2B)
Biznesmen chce jak najszybicej udowodnić niewinność</br>

Marek Falenta, jeden z podejrzanych w sprawie afery taśmowej, skarży się, że prokuratura utrudnia mu dostęp do materiałów zgromadzonych na jego temat. Biznesmen, którego prokuratura podejrzewa o udział w ujawnieniu taśm z rozmowami najwyższych urzędników państwowych uważa, że wymiar sprawiedliwości łamie prawo. Prokuratura prowadząca postępowanie przekonuje, że działa zgodnie z przepisami.

Marek Falenta pisze w dzisiejszym oświadczeniu: _ 28 lipca 2014 roku Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga, w odpowiedzi na wnioski i zażalenia moich obrońców, wydała decyzję o odmowie dostępu do całości akt dotyczących mojej sprawy. Obejmuje ona całość akt sprawy, więc również opinie biegłych wydane w sprawie i nagrania rozmów z restauracji, które rzekomo posiadałem, a których ujawnienie mi obecnie, wg argumentacji Prokuratury, może być zagrożeniem dla losów śledztwa. _

_ _

_ Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/178/m315058.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/marek;falenta;udzielil;wywiadu;money;pl;rafal;baniak;chcial;zebym;mu;sprzedal;sklady;wegla;jego;zona;byla;w;radzie;nadzorczej;hawe,74,0,1589066.html) *Marek Falenta w Money.pl: "Rafał Baniak chciał, żebym mu sprzedał Składy Węgla" * Bohater afery taśmowej przyznaje, że za mało otaczał się politykami. Decyzja Prokuratury łamie prawo. Uniemożliwiając mi dostęp do akt sprawy ogranicza moje zagwarantowane konstytucyjnie wolności i prawa i skutecznie utrudnia mi skorzystanie z prawa do obrony. Do tej pory nie mogę bowiem zapoznać się materiałem dowodowym w mojej sprawie. Pomimo wielokrotnych wniosków nie mam wglądu w zeznania Łukasza N, nie umożliwiono mi jego przesłuchania. W dalszym ciągu
nie przeprowadzono też mojej konfrontacji z Łukaszem N. _

Prokurator Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga, przekonuje, że do żadnego złamania prawa nie doszło.

-_ Przepisy kodeksu postępowania karnego dają prokuratorowi prawo do nieujawniania materiałów postępowania przygotowawczego aż do momentu, w którym stwierdzi, że nie będzie to przeszkadzać w dalszym prowadzeniu tego postępowania. A to, co do zasady, nie jest prowadzone jawnie. Nie każdy może wejść na salę i słuchać, co się dzieje. W jego trakcie zbieramy dowody, które zostaną przedstawione stronom postępowania, w szczególności podejrzanym, podczas końcowego zaznajomienia z materiałami sprawy. O ile podejrzany o takie zaznajomienie wniesie _- powiedziała w rozmowie z Money.pl Mazur.

Marek Falenta skarży się też, że śledczy zrobili z niego kozła ofiarnego w tej sprawie:

_ Analizując dotychczasowy przebieg śledztwa w sprawie tzw. afery taśmowej odnoszę wrażenie, że wbrew wielu medialnym deklaracjom, na jakiekolwiek wymierne efekty przyjdzie nam czekać bardzo długo. Ustalanie kolejnych rzeczywistych faktów i znalezienie faktycznych winnych wydaje się być niepotrzebne. Śledczy znaleźli już bowiem głównego kandydata na winnego, postawili mu zarzuty i doprowadzili do jego linczu w mediach poprzez cykliczne ujawnianie informacji z postępowania przygotowawczego. Ci sami przedstawiciele „wymiaru sprawiedliwości” nie widzą potrzeby ani nie znajdują sensu, aby przedstawić mi zebrany materiał i przeprowadzić wnioskowane przeze mnie dowody, co spowodowałoby konieczność wytłumaczenia się z niesłusznego oskarżenia mnie _- pisze biznesmen.

- _ W postępowaniu jest czterech podejrzanych i to postępowanie nadal trwa. Od początku nie wskazywaliśmy na to, kto jest osobami podejrzanymi - operowaliśmy inicjałami, nie zdradzaliśmy, czym się one zajmują. Długo też nie potwierdzaliśmy mediom dokonania zatrzymań. Nasza polityka informacyjna nie miała na celu piętnowania jakiejkolwiek osoby, wobec wszystkich czterech podejrzanych stosowaliśmy te same reguły informacyjne. Uważam, że zachowaliśmy umiar, a przede wszystkim działaliśmy zgodnie z prawem _- odpiera te zarzuty Renata Mazur z prokuratury.

Swoje oświadczenie Falenta zamyka stwierdzeniem, że liczy na szybką możliwość udowodnienia, że jest niewinny.

_ Jestem niewinny i chcę to jak najszybciej udowodnić. Mam nadzieję, że będę miał taką możliwość. Dlatego oczekuję na wywiązanie się z obietnicy Pana Premiera Donalda Tuska i przedstawienie końcowych wyników śledztwa przez Prokuraturę do końca wakacji. _

Rzecznik prokuratury zapewniła, że nikt Falencie prawa do udowodnienia niewinności nie odbierze i będzie miał taką szansę._ _

Czytaj więcej w Money.pl
Bartłomiej Sienkiewicz po przesłuchaniu w sprawie afery taśmowej Szef MSW spędził dziś w prokuraturze ponad godzinę.
Bartłomiej Sienkiewicz w prokuraturze Z publikacji "Wprost" wynika, że Sienkiewicz i Belka omawiali możliwość usunięcia Jacka Rostowskiego ze stanowiska ministra finansów w zamian za finansowanie deficytu budżetowego przez NBP.
Borusewicz: PSL stąpa po kruchym lodzie Marszałek senatu krytykuje warunki postawione premierowi przez PSL.

_ _

Tagi: afera taśmowa, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz