Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Ewakuacja Polaków z Donbasu. Pierwsze grupy są już w Polsce

0
Podziel się:

Ośrodki, do których trafią ewakuowane osoby, są przygotowane na ich sześciomiesięczny pobyt.

Ewakuacja Polaków z Donbasu. Pierwsze grupy są już w Polsce
(PAP/Adam Warżawa)

Po południu na wojskowym lotnisku w Królewie Malborskim (Pomorskie) wylądowały pierwsze trzy samoloty z osobami polskiego pochodzenia, ewakuowanymi z Donbasu na wschodniej Ukrainie. W sumie 178 Polaków ma trafić do dwóch ośrodków w Rybakach i Łańsku.

Pierwszych Polaków ewakuowanych z Donbasu przywitali na lotnisku ministrowie: spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska i spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. W sumie ewakuacja ma być wykonana w ramach pięciu lotów; dwie maszyny przylecą jeszcze dziś.

Ewakuowani po wylądowaniu przeszli kontrolę paszportową i celną w jednym z hangarów. Poczęstowano ich obiadem, dzieci dostały zabawki.

_ Jestem zmęczony, ale szczęśliwy. Przyjechałem z bratem. Są z nami dzieci - moja córka, 7 lat, i córka brata, 10 lat. Nasze żony nie przyjechały, mają inne względy na to wszystko: nie chcą opuścić mieszkania i domu rodziców _ - powiedział dziennikarzom łamaną polszczyzną 34-letni Anton Jakuszewski, który ma Kartę Polaka od pięciu lat.

Dodał, że chce w Polsce zostać na stałe. _ Tam nie widzę swojej przyszłości. Chcę tu się jakoś adaptować. Będę oczywiście jeszcze próbował przekonać żonę do przyjazdu do Polski. Tam miałem pracę cały czas, byłem kierownikiem na budowie, ale zostałem zaaresztowany przez separatystów. Musiałem rzucić pracę _ - wyjaśnił.

_ Przyjechałem tu bez żadnego wahania. Ze strony państwa polskiego jest bardzo duża chęć pomocy, to widać na każdym kroku. Ewakuacja przebiegła bardzo sprawnie, jestem pod wrażeniem _ - mówił inny przyjezdny, pan Andrzej, który przyjechał z żoną i trójką dzieci, dwoma synami w wieku 5 i 6 lat oraz 3-letnią córką.

Dodał, że jego rodzina jest mieszana. On sam jest Polakiem, ale nie ma obywatelstwa polskiego; żona jest Ukrainką.

_ Jej rodzice są zwolennikami Rosji. Oni byli kategorycznie przeciwni, żebym zabrał dzieci do Polski. Nie mówiłem im; nie wiedzą, że jesteśmy w Polsce. O tym, że tu przyjechaliśmy, dowiedzą się chyba z mediów. Nie puściliby nas, ale dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo mojej rodziny. Pod moim blokiem w Doniecku stała wyrzutnia rakiet _ - tłumaczył.

Nie ma on wątpliwości, że przyszłość swoją i rodziny zwiąże z Polską. _ Nie miałem możliwości posłać dzieci do przedszkola, nie ma bezpieczeństwa, nie mogę godnie zarabiać. Tam byłem przedstawicielem handlowym i nie mogłem wykonywać swoich obowiązków. Samochody służbowe były konfiskowane _ - dodał.

Na lepsze jutro w Polsce liczy też pani Tatiana, ginekolog, która wylądowała w Królewie Malborskim wraz z 20-letnią córką oraz dwoma synami w wieku 14 i 2 lata. _ Mam nadzieję, że tu będzie przyszłość dla moich dzieci. To niemożliwe, żeby tam się sytuacja uspokoiła _ - wyznała dziennikarzom. _ Jestem bardzo szczęśliwa. Tu jest super _ - dodała jej córka Olesia, która w Polsce chciałaby kontynuować studia medyczne.

Jak zapewniła minister SW Teresa Piotrowska, ośrodki, do których trafią ewakuowane osoby (w woj. warmińsko-mazurskim) są przygotowane na ich sześciomiesięczny pobyt. Zaznaczyła równocześnie, że taki pobyt może być wydłużony lub skrócony, w zależności od potrzeb konkretnych osób. Te, które mają Kartę Polaka i znajdą pracę lub będą miały gdzie mieszkać, mogą opuścić ośrodki wcześniej.

Dodała, że ewakuowani Polacy są już przydzieleni do konkretnych pokojów w obu ośrodkach. _ Przez pierwsze trzy miesiące będą załatwione wszystkie formalności związane z pobytem w Polsce, również na miejscu. Od początku będą kursy adaptacyjne, kurs języka polskiego _ - dodała minister.

W grupie ewakuowanych jest wiele dzieci, także tych najmłodszych. Piotrowska poinformowała, że będą one mogły uczyć się w polskich szkołach już od nowego semestru; z kolei młodsze zostaną objęte opieką w przedszkolach. _ Te dzieci, których rodzice się zgodzą, będziemy chcieli wysłać na ferie. W Warmińsko-Mazurskiem te ferie zaczynają się za dwa tygodnie, więc po takiej wstępnej adaptacji na miejscu, dzieci będą mogły na nie pojechać _ - powiedziała minister.

Zaapelowała też do samorządów i organizacji pozarządowych o propozycje ofert pracy i mieszkań dla ewakuowanych Polaków. Mamy już kilkanaście takich ofert - powiedziała Piotrowska. Dodała, że została powołana specjalna osoba do koordynacji tych ofert.

Minister spraw zagranicznych podkreślał, że zamknięty został _ III etap ewakuacji osób polskiego pochodzenia z Donbasu _. _ Chcieliśmy go dobrze przygotować i przeprowadzić. Dzisiaj udało się nam to zrobić. To jest pierwszy krok _ - powiedział Schetyna.

Podziękował za pomoc w ewakuacji premier Ewie Kopacz, która podjęła decyzję o uruchomieniu działań, wicepremierowi, ministrowi obrony Tomaszowi Siemoniakowi za wsparcie udzielone przez wojsko (w ewakuacji wzięły udział samoloty CASA, Herkules, autokary, żołnierze z 22. Bazy Lotniczej w Malborku oraz Żandarmeria Wojskowa), a także służbom konsularnym.

Szef MSZ podziękował również władzom ukraińskim zarówno centralnym, jak i lokalnym. _ Nie byłoby tej akcji w tak dobry sposób przeprowadzonej, gdybyśmy nie mieli wsparcia naszych przyjaciół z Ukrainy _ - powiedział Schetyna.

Ośrodki, do których trafią ewakuowani Polacy, to kompleks wypoczynkowy w Łańsku oraz ośrodek Caritas w Rybakach.

Powodem ewakuacji jest trwający na wschodzie Ukrainy konflikt z prorosyjskimi separatystami. Ewakuowani to osoby polskiego pochodzenia - posiadające Kartę Polaka (ew. spełniający kryteria jej otrzymania) lub mogące w inny, udokumentowany sposób potwierdzić swoje polskie pochodzenie - oraz ich najbliżsi członkowie rodziny. Większość ewakuowanych to rodziny z dziećmi, nawet kilkumiesięcznymi, jest też grupa starszych osób. Połowa dorosłych osób ma wyższe wykształcenie.

Czytaj więcej w Money.pl
Szczyt w sprawie Ukrainy odwołany. Nie ma porozumienia Do jednego stołu zasiedli przywódcy Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy. Różnice zdań są zbyt duże.
Michaił Gorbaczow ostrzega przed nową wojną - _ Doszło do katastrofalnej utraty zaufania w relacjach Zachodu z Rosją _ - uważa ostatni przywódca ZSRR.
Jak można dostać się do Donbasu? Komunikacja autobusowa nadal łączy miasta ukraińskie z terenami zajętymi przez prorosyjskich rebeliantów.
wiadomości
wiadmomości
kraj
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)