Notowania

bilans
21.01.2013 06:25

Dziś podadzą oficjalny bilans ofiar dramatu w In Amenas

Kryzys wywołany przez grupę islamistów, którzy wzięli zakładników w algierskim kompleksie gazowym In Amenas, zakończył się w sobotę szturmem sił specjalnych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA/BP)

*Bilans ofiar śmiertelnych wśród obcokrajowców, którzy byli przetrzymywani przez islamskich porywaczy w kompleksie gazowym w Algierii, wzrośnie - ostrzegło dziś algierskie ministerstwo komunikacji. Oficjalny bilans zostanie ogłoszony dzisiaj. *

_ - Niestety muszę poinformować, że liczba zabitych będzie większa _ niż dotąd podawano - powiedział minister Mohand Usaid, cytowany przez państwową agencję APS. Według agencji AFP oficjalny bilans ma podać premier Abdelmalek Sellal dziś około godziny 14.30 czasu polskiego.

Algierskie siły specjalne oczyszczające z min kompleks gazowy ujęły żywcem sześciu porywaczy - podała agencja Reutera, powołując się na źródła w siłach bezpieczeństwa. Wcześniej prywatna telewizja Ennahar informowała, że schwytano pięciu islamistów, a trzem udało się uciec.

Minister ds. energetyki i górnictwa Jusef Jusfi, który wczoraj przybył na teren kompleksu w In Amenas, ocenił, że praca w tamtejszej rafinerii, w której przetwarza się ok. 10 proc. algierskiego gazu ziemnego, zostanie wznowiona za dwa dni.

Państwa, których obywatele znaleźli się wśród zakładników, krytycznie oceniają nieudaną próbę szturmu okupowanych budynków, jaką algierskie siły specjalne podjęły w czwartek, oraz mają władzom Algierii za złe, że o czwartkowej akcji dowiedziały się z opóźnieniem.

Krytyki tej nie podziela m.in. Francja, która obecnie bardzo potrzebuje wsparcia Algierii w prowadzonej w sąsiednim Mali akcji przeciwko islamskiej rebelii - zauważa Reuters. Władze w Algierze obiecały, że uszczelnią liczącą 1000 km granicę z Mali, aby uniemożliwić ucieczkę bojownikom Al-Kaidy. Paryż liczy też na to, że uzyska pozwolenie na korzystanie z algierskiej przestrzeni powietrznej, co ułatwiłoby transport zaopatrzenia dla sił w Mali.

Szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius 13 stycznia ogłosił, że Algieria zezwoliła francuskim samolotom uczestniczących w misji w Mali na _ nielimitowane przeloty nad jej terytorium _. Dwa dni później także prezydent Francois Hollande powiedział, że jego algierski odpowiednik Abdelaziz Buteflika _ upoważnił pewną liczbę naszych samolotów do przelotów nad Algierią _.

Jednak dziś minister Usaid zaznaczył w wywiadzie dla stacji France24, że decyzja o ewentualnym przyznaniu Francji takiego pozwolenia zostanie podjęta _ przy uwzględnieniu najwyższych interesów Algierii _. Dodał, że konflikt w Mali to _ wojna toczona u bram Algierii _.

Kryzys wywołany przez grupę islamistów, którzy wzięli zakładników w algierskim kompleksie gazowym In Amenas, zakończył się w sobotę szturmem sił specjalnych. Według wstępnych ustaleń w ciągu czterech dni zginęło 32 napastników i co najmniej 23 cudzoziemskich zakładników.

Czytaj więcej w Money.pl
Wzrasta liczba ofiar z rafinerii w Algierii Od czwartku do soboty siły algierskie uwolniły łącznie 107 cudzoziemców i 685 Algierczyków.
Obama chce ścigać terrorystów. Przez zamach w rafinerii - _ Ten atak jest kolejnym przypomnieniem zagrożenia, jakie stwarza Al-Kaida i inne grupy ekstremistów _ - oświadczył prezydent USA.
Zakładnicy nie żyją. "Negocjacje nie były opcją" Prezydent Francji Francois Hollande oświadczył wczoraj, że podejście Algierii do kryzysu z zakładnikami w kompleksie gazowym było najbardziej odpowiednie.
Tagi: bilans, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz