Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Czy plan zniszczenia broni chemicznej w Syrii jest wykonalny?

0
Podziel się:

Bezpieczne pozbycie się syryjskiego arsenału gazów bojowych może kosztować około miliarda dol. - oceniają eksperci

Czy plan zniszczenia broni chemicznej w Syrii jest wykonalny?
(Polaris Images/East News)

USA w ciągu 30 lat zdołały zniszczyć 90 proc. swej broni chemicznej kosztem 26,5 mld dol. W warunkach wojny domowej zniszczenie syryjskich zapasów, o których lokalizacji niewiele wiadomo, w czasie przewidzianym porozumieniem z Genewy jest prawie niemożliwe.

Ekspert ds. broni chemicznej z francuskiego think tanku Fondation pour la recherche strategique Olivier Lepick uznaje harmonogram lokalizowania i niszczenia broni chemicznej w Syrii, ogłoszony po zawarciu w weekend amerykańsko-rosyjskiego porozumienia w Genewie, za _ fantasmagorię _.

Według ustaleń z Genewy, arsenał chemiczny Syrii miałby być zlikwidowany do połowy 2014 roku. Zdaniem Lepicka zidentyfikowanie i zniszczenie rezerw zajmie co najmniej 10 lat i będzie wymagało wielkich nakładów finansowych.

Likwidowanie rezerw broni chemicznej w USA, które miało zostać zakończone do 2007 roku, potrwa zapewne do roku 2023. Ameryka wydała ponad 25 mld dol. na budowę specjalnych obiektów przemysłowych w ośmiu stanach oraz na wyspie na Pacyfiku, w których broń ta jest neutralizowana chemicznie lub spalana - głosi analiza zamieszczona na stronach telewizji CBS. Osobnym problemem logistycznym i technicznym jest niszczenie gazów bojowych załadowanych już do głowic rakiet, co jest dodatkowo niebezpiecznym przedsięwzięciem.

Bezpieczne pozbycie się syryjskiego arsenału gazów bojowych może kosztować około miliarda dol. - oceniają eksperci. A trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że Pentagon nie ma szczegółowych informacji dotyczących rozlokowania broni Baszara el-Asada. _ Nasza wiedza o dokładnej lokalizacji (składów) jest oględnie mówiąc niepełna _ - powiedział w rozmowie z CBS ekspert ds. broni chemicznej z sił specjalnych USA Steve Bucci. Odkąd rozpętała się wojna w Syrii, eksperci potrafią usytuować tylko około 50 proc. składów gazów bojowych.

Japonia usuwa od końca lat 90. pozostałości swego arsenału chemicznego z drugiej wojny światowej. Koszty całej tej operacji wyniosą około 9 mld dol.

Zbudowanie specjalnych obiektów, w których niszczone byłyby gazy bojowe, w targanej wojną domową Syrii byłoby drogie, wyjątkowo trudne i niebezpiecznie czasochłonne - pisze _ Economist _. A jeszcze należałoby zapewnić pełne bezpieczeństwo ekspertom wprowadzającym ten plan w życie. To wymagałoby wielotysięcznego kontyngentu żołnierzy. Jak to zrobić, skoro Waszyngton obiecał, że w Syrii nie będzie wojsk lądowych, pozostaje tajemnicą - kontynuuje brytyjski tygodnik.

Według dziennika _ Liberation _ zbudowanie specjalnych zakładów na terytorium Syrii jest niewykonalne tak długo, jak długo trwa tam wojna, a więc arsenał chemiczny musiałby zostać przetransportowany do istniejących już takich instalacji, np. w Rosji. Ale syryjscy powstańcy poinformowali, że _ nie interesuje ich zawieszenie broni _, więc nie tylko bezpieczny dostęp do składów broni ale też i jej transport byłby groźnym przedsięwzięciem - pisze _ L'Express _.

Eksperci, na których powołuje się _ Economist _, są przekonani, że aby plan działań przyjęty w Genewie można było wcielić w życie, konieczne byłoby zawieszenie broni. _ I musiałoby trwać bardzo długo _ - dodaje tygodnik i argumentuje: _ dziesiątki tysięcy żołnierzy byłoby potrzebnych, by ubezpieczać te operacje, nawet w częściowo przyjaznym otoczeniu _.

Jeszcze przed zawarciem porozumienia w Genewie Lepick określił rosyjski plan zniszczenia broni chemicznej w Syrii jako _ propozycję diaboliczną _, która _ zachowuje pozory dobrej woli _. Laikom wydawać się może, że jej implementacja może być łatwa i szybka - wyjaśnił ekspert w rozmowie z _ Le Figaro _. Tymczasem, choć jest to technicznie wykonalne, proces ten zajmie co najmniej 10 lat - prognozuje Lepick.

Syria ma jeden z największych arsenałów broni chemicznej na świecie. Zdaniem Lepcika jedyną instytucją, która ma właściwe doświadczenie i kompetencje, by nadzorować niszczenie gazów bojowych, a także może wysłać swych inspektorów, jest Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW).

A co, jeśli Assad nie będzie współpracował z inspektorami? Wolna Armia Syryjska poinformowała, że ma wiarygodne informacje wskazujące na to, że syryjski prezydent przemieszcza rezerwy gazów bojowych do Libanu i Iraku.

Uchylanie się od realizacji planu z Genewy teoretycznie grozi Damaszkowi sankcjami ONZ zgodnie z rozdziałem 7 Karty Narodów Zjednoczonych, precyzującym zasady działań militarnych w przypadku naruszenia pokoju. Jednak jeśli uda się przeforsować stosowną rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ, może to być początkiem gry w kotka i myszkę, jaką uprawiał przez lata prezydent Iraku Saddam Husajn; czeka nas więc seria konfrontacji i gróźb w związku z niestosowaniem się do rezolucji, a wreszcie wojna - pisze _ The New Yorker _.

Czytaj więcej w Money.pl
Nadzywczajne spotkanie ONZ. Planują... Wysłannicy państw stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ spotkają się w Nowym Jorku, by omówić plan objęcia arsenału chemicznego Syrii międzynarodową kontrolą.
Obama uderzy nie czekając na raport ONZ? -_ Prezydent USA Barack Obama pozostawia sobie wszystkie warianty działania _- powiedział w Paryżu sekretarz stanu USA John Kerry.
Są _ klarowne i przekonywujące dowody _ w sprawie Syrii Według władz Stanów Zjednoczonych w ataku zginęło ponad 1,4 tysiąca osób.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)