Notowania

smoleńsk
13.04.2011 06:44

Co ujawni eksperyment na bliźniaczym Tupolewie?

Wczorajszy lot miał odpowiedzieć na pytanie, czy załoga rządowego Tu-154M reagowała prawidłowo, uważają eksperci.

Podziel się
Dodaj komentarz
(prezydent.pl/GFDL)

Wczorajszy eksperyment na samolocie Tu-154M miał sprawdzić pracę rejestratorów lotu, a być może także zachowanie załogi, uważają publicyści lotniczy. *Badania przeprowadzono na Tupolewie o numerze bocznym 102. Bliźniacza maszyna rozbiła się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. *

Jak zapowiadała komisja badająca katastrofę, eksperyment miał polegać na próbnym locie bez odwzorowywania warunków atmosferycznych, które panowały w chwili katastrofy w Smoleńsku. Lot Tu-154M o numerze 102 miał wykazać m.in., czy załoga samolotu numer 101, który uległ katastrofie, miała dość czasu na przerwanie zniżania i bezpieczne poderwanie samolotu, by odejść na drugi krąg bądź odlecieć na lotnisko zapasowe, a jeśli tak, dlaczego to się nie udało.

Redaktor działu lotniczego w _ Nowej Technice Wojskowej _ Piotr Abraszek podkreśla, że z dotychczasowego badania przyczyn katastrofy smoleńskiej wynika, że piloci w okolicach wysokości decyzji, czyli 100 m, powiedzieli _ odchodzimy _, nie wykonano jednak żadnego manewru.

_ - Wtorkowy eksperyment miał na celu sprawdzenie, czy naciśnięcie przycisku "uchod", czyli przerwania podejścia, powoduje reakcję samolotu, czy też nie _ - mówi Abraszek i wyjaśnia, że chodzi o to, że lotnisko w Smoleńsku nie było wyposażone w system ILS, który wspomaga lądowanie w warunkach ograniczonej wizualności.

_ - Prawdopodobnie piloci nacisnęli przycisk "uchod". Jednak według instrukcji Tu-154M system ten nie działa w przypadku lotnisk niewyposażonych w system ILS. Prawdopodobnie również naciśnięcie przycisku nie jest odnotowywane przez rejestratory lotu _ - powiedział Abraszek. Dlatego, jego zdaniem, po wczorajszym locie rejestrator Tu-154M zostanie sprawdzony.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/245/t137205.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/bliscy;ofiar;bez;statusu;pokrzywdzonych,8,0,811016.html) Bliscy ofiar bez statusu pokrzywdzonych
Według Abraszka, jeśli na rejestratorze nie będzie śladu naciśnięcia przycisku, w raporcie komisji trzeba będzie zawrzeć taką wątpliwość. Jego zdaniem eksperyment należało przeprowadzić, by raport był rzetelny.

_ - To musi zostać potwierdzone w jedną lub drugą stronę. Albo zostaniemy z tą wątpliwością i nie będziemy wiedzieć, czy załoga nacisnęła przycisk i zabrakło kilku sekund (...), albo też załoga jednak świadomie kontynuowała manewr zniżania _ - tłumaczy Abraszek.

Zdaniem mjr. rez. dr. Michała Fiszera z miesięcznika _ Lotnictwo _, w eksperymencie uwzględniono zakres pracy autopilota, użyty przez załogę przy lądowaniu, które zakończyło się katastrofą. Ponieważ w Smoleńsku nie ma systemu ILS, załoga nie mogła włączyć funkcji automatycznego podejścia.

_ - Przypuszczam, że w związku z tym załoga z konieczności wybrała inny zakres pracy autopilota, zwany "stabilizacja położeń kontrolnych" - przechylenia, pochylenia, skrętu, zniżania itd. Najprawdopodobniej, bo ten eksperyment to w jakimś stopniu uprawdopodobni, piloci nacisnęli przycisk odejścia na drugie zajście, a samolot nie zareagował _ - tłumaczy Fiszer. Dodaje, że przycisk _ uchod _ nie działa, gdy autopilot jest ustawiony na zakres stabilizacji położeń kontrolnych.

Gdy samolot nie rozpoczął wznoszenia - według przypuszczeń Fiszera - załoga została zaskoczona sytuacją. _ - Być może potrzebowali kilku sekund, żeby się zorientować, co się dzieje, co nie działa, dlaczego samolot nie odchodzi na drugie zajście _ - uważa Fiszer.

Zwraca uwagę, że od momentu wydania komendy _ odchodzimy _ do reakcji załogi minęło kilka sekund. - _ Teraz trzeba dokładnie zobaczyć - w warunkach skoncentrowania uwagi pilotów na obserwacji przyrządów, obserwacji zewnętrznej - czy te kilka sekund, to jest jakaś wieczność, (...) czy jest to taki typowy czas, który jest potrzebny załodze, żeby się zorientować w sytuacji _ - mówi Fiszer.

_ - Dlatego przypuszczam, że ten eksperyment ma na celu też ocenę załogi. Sama załoga biorąca udział we wtorkowym locie musi ocenić, czy ten czas, w tych warunkach, przy tym kącie zniżania, przy tych zmieniających się wskazaniach różnych przyrządów, to normalny czas reakcji, czy też trzeba szukać jeszcze innej przyczyny takiego, a nie innego zachowania załogi 10 kwietnia 2010 roku. _ - uważa Fiszer.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/189/t136893.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/ladowali;przed;tupolewem;zobacza;akta,124,0,811132.html) Lądowali przed Tupolewem, zobaczą akta Pasażerowie Jaka-40 mają status pokrzywdzonych w śledztwie wyłączonym niedawno z głównego postępowania ws. katastrofy.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/192/t95680.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/zakonczyl;sie;eksperymentalny;lot;tu-154m,58,0,811066.html) Zakończył się eksperymentalny lot Tu-154M Piloci szukali odpowiedzi na pytanie, czy była szansa na poderwanie maszyny i odejście na drugi krąg.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/158/t95390.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/tupolew;nie;zlamal;skrzydla;na;drzewie,103,0,748391.html) Tupolew nie złamał skrzydła na drzewie? Według Naszego Dziennika po kolizji z brzozą samolot miał jeszcze szansę na wzniesienie.
Tagi: smoleńsk, wiadomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz