Notowania

wiadomości
15.10.2013 15:32

Charles Taylor posiedzi w Wielkiej Brytanii

Były prezydent Liberii, skazany na 50 lat więzienia za zbrodnie wojenne, został przewieziony z aresztu międzynarodowego trybunału w Hadze do brytyjskiego więzienia o zaostrzonych środkach bezpieczeństwa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(AP/Fotolink/East News)

Były prezydent Liberii, skazany na 50 lat więzienia za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, został przewieziony z aresztu międzynarodowego trybunału w Hadze do brytyjskiego więzienia o zaostrzonych środkach bezpieczeństwa.

65-letni obecnie Charles Taylor rządził Liberią w latach 1997-2003. Pod międzynarodową presją i szukając schronienia przed rebelią we własnym kraju, uciekł do Nigerii; trzy lata później został aresztowany.

W maju 2012 roku Międzynarodowy Trybunał ONZ ds. Sierra Leone skazał go na 50 lat więzienia za zbrodnie wojenne popełnione w sąsiadującym z Liberią Sierra Leone. Uznano, że był winny wspierania i zbrojenia w zamian za diamenty tamtejszych rebeliantów ze Zjednoczonego Frontu Rewolucyjnego (RUF) i Rewolucyjnej Rady Sił Zbrojnych (AFRC), dopuszczających się aktów terroru, zabójstw, gwałtów i wykorzystywania dzieci jako żołnierzy.

Podczas 11-letniej wojny domowej w Sierra Leone zginęło 100-150 tys. ludzi, a w jej trakcie dopuszczono się potwornych zbrodni, z kanibalizmem włącznie.

Taylor był drugim w historii przywódcą państwa - po Serbie Slobodanie Miloszeviciu - sądzonym przez międzynarodowy trybunał.

Czytaj więcej w Money.pl
Chciał się wysadzić na lotnisku. Dostał... Chciał się wysadzić na lotnisku, by zwrócić uwagę na swój los: kilka lat temu został brutalnie pobity przez państwowe służby paramilicyjne, przez co stracił czucie w nogach.
Oskarżony ksiądz nie przyszedł na proces Sąd wyłączył jawność całej sprawy ze względu na ważny interes prywatny pokrzywdzonego Piotra K. Miał on być w 2001 r. jako ministrant molestowany przez ks. K.
To najgłośniejszy proces w Chinach Miał przyjąć łapówki na równowartość 11 milionów złotych, sprzeniewierzyć kolejne 2,5 mln zł i jeszcze tuszować morderstwo popełnione przez żonę. Wszystko pod okiem Komunistycznej Partii Chin.
Olewnik żąda rekordowego odszkodowania Ojciec uprowadzonego, a następnie zamordowanego Krzysztofa Olewnika, twierdzi, że jego syn mógł być uwolniony już krótko po porwaniu.
Tagi: wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz