Notowania

zamieszki w londynie
07.08.2012 07:30

Brutalne rozruchy w centrum Londynu. To już rok

Według ministerstwa sprawiedliwości, policja ujęła 1292 sprawców wykroczeń, którym sądy wymierzyły średnio wyrok 16,8 miesiąca pozbawienia wolności, co łącznie daje 1808 lat.

Podziel się
Dodaj komentarz
(RachelH_/CC/Flickr)

Dziś przypada pierwsza rocznica rozruchów, które wstrząsnęły brytyjską opinią publiczną. W kilku miastach Wielkiej Brytanii doszło do ulicznych starć z policją, podpaleń, plądrowania sklepów i grabieży. Kres zajściom udało się położyć dopiero po kilku dniach.

Rozruchy wybuchły początkowo w dzielnicy Tottenham w północnym Londynie. Czarnoskórzy mieszkańcy zorganizowali tam wiec przed posterunkiem policji domagając się wyjaśnień ws. śmiertelnego postrzelenia przez policję kilka dni wcześniej Marka Duggana podejrzewanego o handel narkotykami. Wiec przerodził się w brutalne zajścia.

W następnych dniach doszło do chuligańskich rozruchów w innych dzielnicach połączonych z podpaleniami, plądrowaniem sklepów i niszczeniem mienia. Skala zajść przytłoczyła policję. Do zajść doszło także w innych miastach, m. in. Manchesterze, Solihull, Birmingham i Cheltenham.

Według ministerstwa sprawiedliwości, policja ujęła 1292 sprawców wykroczeń, którym sądy wymierzyły średnio wyrok 16,8 miesiąca pozbawienia wolności, co łącznie daje 1808 lat. 692 osoby skazane w ramach rozprawy z uczestnikami zajść wciąż przebywają w więzieniu.

Przygotowaniem aktów oskarżenia dla sądów zajmowała się 30-osobowa komórka z udziałem 10 prokuratorów. Najmłodszy z uczestników zajść liczył 11,5 roku, a najbardziej szokująca sprawa dotyczyła matki i córki wspólnie zaangażowanych w grabież mienia - donosi BBC.

O przykładowe ukaranie sprawców apelował premier David Cameron. Wielu z nich zidentyfikowano w oparciu o materiał z ulicznych kamer. Ale rok po zajściach prokuratura wciąż nie uporała się ze wszystkimi sprawcami i nadal ma do czynienia z ok. 10. sprawami na tydzień.

70 mln funtów dodatkowo przeznaczono na gminy Londynu i programy aktywizacji zawodowej młodocianych, by zapobiec powtórce wykroczeń przeciw porządkowi publicznemu na podobną skalę. Jak zauważył burmistrz Londynu Boris Johnson, _ głębokie społeczne problemy (tkwiące u podłoża rozruchów) wciąż wymagają rozwiązania _.

W niektórych dzielnicach Londynu, w tym w Tottenham na głównej ulicy, wciąż widać pozostałości po ubiegłorocznych rozruchach.

Czytaj więcej w Money.pl
4 lata za ustawki na Facebooku. Za dużo? Policja zatrzymała już około 2800 osób, a 1300 spraw trafiło do sądów. Ale ten pośpiech i serwowane wyroki zaczynają budzić wątpliwości.
Ustawki na Facebooku: Potężne łupienie... Szefowa resortu spraw wewnętrznych Theresa May chce zniesienia prawa do anonimowości dla niepełnoletnich przestępców.
Rząd: Wandale będą odbudowywać Londyn Brytyjski premier David Cameron udał się dziś, po raz pierwszy od zeszłotygodniowych zamieszek, do londyńskiej dzielnicy Tottenham.
Tagi: zamieszki w londynie, londyn, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz