Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
polacy za granicą
04.05.2013 20:49

Bogdan Borusewicz złozył wizytę w Czechach. Jest zaskoczony

Tutaj postanowiłem zorganizować Światowy Dzień Polonii i Polaków za Granicą, bo to akurat są Polacy za granicą.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą wziął udział wraz z Polakami zamieszkującymi Republikę Czeską w obchodach święta na Zaolziu. W Czeskim Cieszynie rozmawiał z przewodniczącym Senatu Czech Milanem Sztiechem.

Marszałkowie wspólnie spotkali się z przedstawicielami władz lokalnych, zwracając uwagę na sukcesy, do jakich prowadzi dobra współpraca transgraniczna.

_ Byłem zaskoczony dwujęzycznymi nazwami ulic. Nie wszędzie jest to łatwe, ale pokazuje, że jest dobra współpraca między polskim a czeskim Cieszynem i władza dba o to, aby wszyscy się czuli jak u siebie _ - podkreślił Borusewicz, zwracając uwagę na funkcjonujące w Czeskim Cieszynie i na całym Zaolziu podwójne nazewnictwo.

Politycy złożyli wieńce przy pomniku na Konteszyńcu, w miejscu pamięci polskich i czechosłowackich żołnierzy z II wojny światowej oraz więźniów hitlerowskiego obozu jenieckiego Stalag VIII.

Następnie marszałkowie udali się do cieszyńskiego Gimnazjum z Polskim Językiem Nauczania, jedynej w Czechach polskiej szkoły średniej. Co roku 25 jej absolwentów uzyskuje stypendium polskiego rządu na studia w Polsce.

Gimnazjum (w czeskim systemie edukacji odpowiednik czteroletniego liceum dla młodzieży w wieku 15-19 lat) prowadzi nauczanie po polsku od 1938 roku. Nawiązuje też do tradycji starszej polskiej szkoły na Zaolziu - Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Orłowej.

Marszałkowie zasiedli w szkolnych ławkach i rozmawiali z uczniami. _ Kiedyś dwujęzyczność była obciążeniem, dziś jest to szansa. Macie więcej możliwości: Czechy, Polska, Europa. Wiem, że wykorzystujecie te możliwości, gdyż - jak powiedział mi dyrektor waszej szkoły - 95 proc. absolwentów dostaje się na studia. To bardzo dobry wynik _ - zwrócił się do młodzieży marszałek polskiego Senatu.

Borusewicz i Sztiech pojechali także do wyremontowanego ze środków Senatu RP domu Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego (PZKO) w Nawsiu. Tam wzięli udział w Biesiadzie Śląskiej, imprezie kulturalno-społecznej z udziałem miejscowego zespołu ludowego. W domu kultury wręczono polskie flagi rejonowym kołom PZKO.

_ Ta nasza mniejszość jest dobrze wkomponowana w krajobraz Zaolzia, w zasadzie nie ma problemów. Oczywiście są dyskusje historyczne, przekaz historyczny - to trzeba zrozumieć - może być inny (w Polsce i Czechach), gdyż w 1920 roku był konflikt polsko-czeski o Zaolzie. Ale to jest historia. Dziś to są obywatele czescy, którzy podkreślają swoją polskość, nie boją się tego, korzystają z tego, co daje nowa Europa i nasze miejsce w Unii Europejskiej _ - mówił dziennikarzom marszałek Borusewicz.

_ Tutaj postanowiłem zorganizować Światowy Dzień Polonii i Polaków za Granicą, bo to akurat są Polacy za granicą. To nie jest Polonia, która wyjechała, to są ludzie, którzy zostali, podobnie jak na wschodzie _ - zauważył.

_ Postępuje oczywiście asymilacja, to jest normalne, ale pozycja tej mniejszości jest bardzo mocna i fakt, że przewodniczący Senatu Czech Milan Sztiech odpowiedział błyskawicznie na moje zaproszenie i jest tu razem ze mną, podkreśla, iż (...) władze w Pradze wspierają naszą mniejszość _ - zaznaczył Borusewicz.

Zdaniem marszałka polska mniejszość w Czechach wyznacza wzór, do którego można dążyć, choć - jak zastrzegł - nie wszędzie sprawdzone tu rozwiązania da się skutecznie przenieść. _ Gdzie indziej są inne problemy, inne sytuacje - zauważył. - Istotna jest dobra wola (władz), bo jeżeli jest blokada, to bardzo trudno się przebić _.

Tłumaczył, że władze lokalne na Zaolziu akceptują polską mniejszość, doceniają jej wagę oraz znaczenie jej głosów w wyborach. Zdaniem marszałka Polacy zamieszkują zwarcie dwa powiaty i są dobrze zorganizowani. _ A w państwie demokratycznym większość spraw mniejszości jest załatwiana na szczeblu lokalnym _ - podkreślił Borusewicz.

Polacy w Czechach zamieszkują głównie tereny Zaolzia. Ponadto niewielkie skupiska Polonii istnieją w Pradze, Ostrawie i Mladej Boleslav.

Polacy są czwartą po m.in. Słowakach i Ukraińcach grupą narodowościową; wraz ze Słowakami i Niemcami władze czeskie uznają ich za tzw. mniejszość tradycyjną. Liczba Polaków jednak systematycznie spada. Jeśli w 1991 roku było ich w Czechach ponad 59 tys., w 2001 blisko 52 tys., to w spisie powszechnym z 2011 roku narodowość polską zadeklarowało 39 269 osób.

Dzień Polonii i Polaków za Granicą oficjalnie obchodzony jest 2 maja, w tym roku już po raz dwunasty. W poprzednich latach uroczystości odbywały się m.in. na Ukrainie, w Grecji i Rosji. Święto zostało ustanowione z inicjatywy Senatu _ w uznaniu wielowiekowego wkładu Polonii w odzyskiwanie przez Polskę niepodległości; za wierność i przywiązanie do polskości oraz pomoc krajowi w najtrudniejszych momentach, w celu potwierdzenia więzi z Macierzą i jedności wszystkich Polaków _.

Czytaj więcej w Money.pl
Borusewicz spotkał się z przewodniczącym parlamentu Gruzji Gruzji zależy na rozwijaniu współpracy dotyczącej integracji europejskiej oraz integracji z NATO; liczymy na dalsze wspieranie tych aspiracji przez Polskę - mówił dzisiaj w Warszawie goszczący w naszym kraju przewodniczący parlamentu Gruzji Dawid Usupaszwili.
Vaclav Klaus odpowie przed Trybunałem? Sekretarz generalny Trybunału Konstytucyjnego Ivo Pospiszil powiedział, że sędziowie nie będą zajmować się sprawą impeachmentu.
Czechy: Rządowa nowelizacja ustawy o bezpieczeństwie żywności Celem nowelizacji ustawy jest szybka reakcja rządu na konkretne zjawiska z praktyki żywnościowej, zwiększenie efektywności kontroli i ochrony konsumentów - powiedziała dyrektor departamentu do spraw żywności w ministerstwie rolnictwa Viera Szediva.
Tagi: polacy za granicą, bogdan borusewicz, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz