Notowania

prawa kobiet
14.03.2013 13:02

Awantura w ONZ o przemoc wobec kobiet

Obrońcy praw kobiet stawiają Polskę na równi z krajami muzułmańskimi. Poszło o ciąże.

Podziel się
Dodaj komentarz
(FlashStef/CC/Flickr)

Komisja ONZ ds. Statusu Kobiet obraduje od poniedziałku na temat sposobów walki z przemocą wobec kobiet. Problem zyskał na aktualności po głośnej historii zbiorowego gwałtu i morderstwa w Indiach i przypadkach maltretowania kobiet w krajach muzułmańskich.

Komisja szacuje, że około 7 proc. kobiet na świecie jest bitych, gwałconych lub pada ofiarami innych form przemocy. Według raportów ONZ ponad 600 milionów kobiet mieszka w krajach, w których przemoc w rodzinie nie jest uważana za przestępstwo. Ponad 3 miliony dziewczynek poddawanych jest okaleczaniu genitaliów.

Obrady komisji ma uwieńczyć komunikat końcowy potępiający przemoc, której ofiarami są kobiety, i proponujący środki zaradcze. Komunikaty takie nie są wiążącymi prawnie porozumieniami międzynarodowymi, ale mają znaczenie polityczne - mogą oddziaływać jako forma presji na rządy.

Jak powiedziała na posiedzeniu komisji była prezydent Chile Michelle Bachelet, konieczne jest wzmocnienie prawa przeciw przemocy wobec kobiet i nasilenie walki z dyskryminacją i stereotypami, które są jej źródłem. Trzeba też - podkreśliła - wpisać zapobieganie przemocy do szerszej strategii politycznej, zwiększyć pomoc dla jego ofiar i gromadzić dane na temat przemocy wobec kobiet.

Tekst przygotowywanego w Nowym Jorku komunikatu komisji stał się jednak przedmiotem sporów między państwami członkowskimi, co stawia jego uzgodnienie pod znakiem zapytania. Wskutek podobnego impasu końcowego komunikatu nie udało się uchwalić także w ub. roku.

Dziennik _ New York Times _ w artykule redakcyjnym obwinił za obecny impas kilka państw, m.in. Polskę. Watykan, Iran i Rosja, nazwane _ Nie Świętym Przymierzem _, skrytykowane zostały za _ próbę wyeliminowania z projektu komunikatu zapisu stwierdzającego, że religia, obyczaje i tradycja nie mogą być używane przez rządy jako uzasadnienie dla uchylania się od obowiązku walki z przemocą (wobec kobiet) _ - pisze gazeta.

Natomiast Polska, Egipt i _ inne kraje muzułmańskie _ - jak donosi _ NYT _ - sprzeciwiają się _ rozmaitym zapisom w projekcie _, co blokuje uzgodnienie komunikatu.

Impas - czego bliżej nie wyjaśnia _ NYT _ - powstał wskutek nacisków delegacji niektórych państw i liberalnych organizacji pozarządowych, aby pojęcie _ przemocy wobec kobiet _ znacznie rozszerzyć - tak, by obejmowało również przejawy ograniczania praw prokreacyjnych, w tym głównie zakaz przerywania ciąży.

Rządy i pozarządowe organizacje liberalne dążą do międzynarodowego uznania prawa do aborcji jako jednego z elementarnych praw człowieka. Natrafiają tu na twardy sprzeciw Watykanu i środowisk konserwatywnych, zdaniem których aborcja jest zabójstwem nienarodzonego dziecka.

Opozycja krajów muzułmańskich, gdzie zakaz przerywania ciąży także wynika z motywów religijnych, ma bardziej ogólny charakter. Potwierdza to oświadczenie Bractwa Muzułmańskiego - rządzącej partii w Egipcie - która potępiła projekt dokumentu końcowego Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet jako _ zwodniczy _, ponieważ poparcie prawa do aborcji jest, zdaniem Bractwa, wyrazem propagowania swobody seksualnej. Bractwo wezwało wszystkie kraje islamu do odrzucenia dokumentu.

Jak zwracają uwagę komentatorzy w USA, stanowisko Egiptu przypomina tu nieco postawę autorytarnych państw Azji, jak Chiny, które kwestionują uniwersalny charakter praw człowieka, jako koncepcję narzuconą przez Zachód krajom o innej kulturze, tradycjach i religii.

Mimo wrzucenia Polski przez _ NYT _ do jednego worka z Egiptem i innymi krajami muzułmańskimi, stanowisko polskiego rządu w sprawie projektu końcowego komunikatu Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet jest o wiele bardziej zniuansowane.

Jak powiedział zastrzegający sobie anonimowość dyplomata z Misji RP przy ONZ, podczas obrad komisji polska delegacja zdystansowała się od zapisów dotyczących praw prokreacyjnych, zwracając uwagę, że nie powinny one być traktowane jako _ zachęta lub poparcie dla aborcji na żądanie _.

Wynika to z obawy - dodał - by _ uzgodnione we wspólnych komunikatach międzynarodowych oświadczenia nie kolidowały z prawem narodowym poszczególnych państw _.

W Polsce obowiązuje zakaz aborcji. Wyjątkiem jest zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, ciąża będąca wynikiem przestępstwa, bądź stwierdzenie w wyniku badań prenatalnych ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Czytaj więcej w Money.pl
Koniec przemocy domowej? "Nie popieramy" Rzecznik Solidarnej Polski Patryk Jaki zapowiedział, że jego partia będzie szukała w Sejmie koalicji przeciw przyjęciu tej konwencji.
To ma ukrócić przemoc wobec kobiet Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz podpisała dokument w imieniu Polski.
Tak rząd chce chronić polskie kobiety Rząd jednomyślnie wyraził dzisiaj zgodę na podpisanie konwencji - poinformował premier Donald Tusk.
Tagi: prawa kobiet, onz, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz