Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
afera podsłuchowa
17.06.2014 22:04

Afera podsłuchowa. Kaczyński naciska na prezydenta ws. dymisji rządu

Według prezesa PiS Bronisław Komorowski powinien publicznie stwierdzić, że rząd musi odejść.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Bartłomiej Zborowski)

Szef PiS Jarosław Kaczyński wysłał list do prezydenta, w którym zaapelował, by w związku z nagranymi rozmowami opublikowanymi przez _ Wprost _ Bronisław Komorowski _ publicznie stwierdził, że rząd musi odejść _. Prezydent list otrzymał, odpowiedź wkrótce - powiedział Tomasz Nałęcz.

Prezydencki doradca, prof. Tomasz Nałęcz poinformował, że Komorowski otrzymał list Kaczyńskiego. _ - Kilka godzin po medialnym wystąpieniu pana prezesa Kaczyńskiego, przyszedł do kancelarii adresowany do pana prezydenta list w tej sprawie, i prezydent oczywiście na ten list odpowie _ - powiedział.

Jak dodał, nie chce przesądzać, jaka będzie treść odpowiedzi. - _ Byłoby o wiele lepiej, gdyby pan prezes Kaczyński nie kontaktował się z prezydentem przez media, tylko zaproponował spotkanie i o tej sprawie porozmawiał, ale skoro wybrał formę korespondencyjną, to taka też będzie odpowiedź _ - zaznaczył Nałęcz.

Prezes PiS oceniał dziś, że _ trwa test polskiej demokracji, polskiego ustroju i jest faktem stwierdzonym empirycznie, poprzez nagrania upublicznione przez tygodnik "Wprost ", że w Polsce istnieje grupa, sitwa, która chce utrzymać władzę _. Jak zaznaczył, prezydent musi wybrać - _ albo jest częścią tej grupy, albo nie jest _.

Według Kaczyńskiego, owa grupa odrzuca _ podstawową regułę demokracji, że władza może być zmieniona _. _ - To jest normalna rzecz, że raz rządzą jedni, a raz rządzą drudzy _ - dodał. Zdaniem prezesa PiS, ta grupa _ jest gotowa na działań, które w żadnej mierze nie mieszczą się w ramach demokracji, na naruszanie reguł konstytucji, reguł niezależności pewnych instytucji, m.in. NBP _.

_ - Ten system, ta sitwa gotowa jest się bronić za każdą cenę; za cenę prawa Polaków do podmiotowości politycznej, prawa Polaków do wolności, za cenę wszystkiego, co miało być osiągnięciem tych ostatnich 25 lat _ - uważa Kaczyński.

_ - Wczoraj Tusk w swoim wystąpieniu próbował tę sytuację podtrzymać i jej bronić. Nie wyciągnął żadnych wniosków, a w szczególności nie podał się do dymisji _ - ocenił lider Prawa i Sprawiedliwości.

Dlatego - jak poinformował Kaczyński - zwrócił się do prezydenta Komorowskiego z listem _ wzywającym go, by wypełnił swoje obowiązki _. Przypomniał, że zgodnie z art. 126 konstytucji prezydent _ jest najwyższym przedstawicielem RP i gwarantem ciągłości władzy państwowej _, a także _ czuwa nad przestrzeganiem konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium _.

W opinii Kaczyńskiego, w obecnej sytuacji w Polsce prezydent _ ma obowiązek jasno stanąć po stronie konstytucji i demokracji _. _ - Dzisiaj oznacza to jedno - publiczne stwierdzenie, że ten rząd musi odejść, że musi odejść Tusk - mówił. - Jako obywatel RP, poseł na Sejm, jako szef głównej partii opozycyjnej miałem obowiązek zwrócić się do prezydenta z tego rodzaju apelem _. Według prezesa PiS, prezydent mógłby w tej sprawie zwrócić się z orędziem do Sejmu. Lider PiS wyraził nadzieję, że jego list doczeka się odpowiedzi.

Odnosząc się do rozmów na temat zapowiadanego przez PiS wniosku o konstruktywne wotum nieufności, Kaczyński zaznaczył, że są one _ we wstępnej fazie _. - _ Nie chcę w tej chwili niczego rozstrzygać _ - dodał. Jak podkreślił, to będzie test _ na to, kto gdzie stoi; kto kogo chroni; kto chce, by w Polsce była demokracja, a kto należy do sitwy _.

Prezes PiS przyznał, że rozmawiał już z szefem Polski Razem Jarosławem Gowinem. _ To była interesująca i długa rozmowa _ - dodał. _ - Sądzę, że moment, w którym ci wszyscy, którzy chcą Polskę zmienić, będą razem się zbliżać _ - podkreślił Kaczyński. Jak mówił, będzie próbował przekonać do wniosku o konstruktywne wotum nieufności także PSL, bo - jak dodał - _ albo rozłam w PO, albo poparcie PSL - to są dwie drogi do uzyskania efektywnego poparcia dla wotum nieufności _.

Szef PSL Janusz Piechociński, że chce się spotkać w najbliższym czasie z przedstawicielami wszystkich partii opozycyjnych, w tym z prezesem PiS. Dodał, że będzie oczekiwał od Jarosława Kaczyńskiego _ przeprosin za kłamstwa PiS w trakcie kampanii do europarlamentu _ (przed wyborami do PE sąd w trybie wyborczym nakazał PiS sprostowanie nieprawdziwej informacji o wynegocjowaniu mniejszych środków na rolnictwo przez rząd PO-PSL).

Kaczyński nie chciał z kolei odpowiedzieć na pytanie o ewentualne rozmowy z liderami SLD i Twojego Ruchu - Leszkiem Millerem i Januszem Palikotem.

Zdaniem Kaczyńskiego, komisja śledcza, która miałaby zająć się sprawą nagrań, a którą proponuje Solidarna Polska, _ miałaby sens, gdyby była kierowana przez opozycję _. _ - W przeciwnym razie byłaby tylko metodą zamiecenia tej sprawy pod dywan _ - podkreślił.

Z kolei w sprawie ewentualnego swego udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego na temat nagrań Kaczyński powiedział, że kluczowa dla niego jest odpowiedź na pytanie postawione w liście do prezydenta. - _ Jeśli chodzi o to, by ścigać tych, którzy nagrali, choć oni powinni być ścigani, to do tego RBN nie jest potrzeba. A jeśli chodzi o to, by na nowo spojrzeć na sytuację Polski i wyciągnąć wnioski, warto by było rozmawiać _ - dodał.

Prezes PiS mówił, że dotąd oceniał prezesa NBP Marka Belkę jako _ osobę, do której trudno mieć szczególne zastrzeżenia, ale ta rozmowa powinna dać do myślenia każdemu, kto chciałby, by NBP działał w sposób właściwy _. - _ Szef banku narodowego nie ma prawa wchodzić w konszachty, które dotyczą w istocie wyniku wyborów i nie ma prawa załatwiania zmian w rządzie na zasadzie: "wy to, a ja to" _ - powiedział Kaczyński.

Kaczyński pytany był również, czy powinny nadal trwać prace nad zmianami w ustawie o NBP. _ - Prace nad ustawą o NBP są tak obciążone politycznie, że powinny być przerwane _ - ocenił.

Tygodnik _ Wprost _ upublicznił nagrania, na których słychać, jak m.in. szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz rozmawia z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką o hipotetycznym wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym. Tygodnik twierdzi, że do rozmowy doszło w lipcu 2013 r. Premier Donald Tusk oświadczył w poniedziałek, że nie widzi podstaw do dymisji Sienkiewicza. Z funkcji nie zamierza rezygnować prezes NBP.

Czytaj więcej w Money.pl
Co myśli Rada Polityki Pieniężnej o Marku Belce? W oficjalnym oświadczeniu nie słychać żalu o niecenzuralne sformułowania prezesa NBP pod adresem Rady.
Jan Kulczyk rozmawiał z szefem NIK. Sprawa trafiła do ABW To kolejny element afery podsłuchowej, która wybuchła po opublikowaniu nagrania z rozmowy prezesa NBP z ministrem spraw wewnętrznych.
Marek Belka zrezygnuje ze stanowiska prezesa NBP? "Nikt mnie, jako obywatela, nie może pozbawić prawa do opinii i osądów. Nie ma to nic wspólnego z niezależnością banku"
Tagi: afera podsłuchowa, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz