Notowania

nina andrycz
31.01.2014 11:32

Zmarła Nina Andrycz. Miała 101 lat

Aktorka była absolwentką warszawskiego Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Andrzej Rybczyński)

Andrycz była polską aktorką teatralną, filmową i telewizyjną, poetką i pisarką. Zmarła w Warszawie - dowiedziało się Polskie Radio RDC w warszawskim Instytucie Teatralnym.

Aktualizacja 11:40

Nina Andrycz w tym roku skończyłaby 102 lata. Aktorka studiowała prawo na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie i historię na Uniwersytecie Warszawskim. Była absolwentką warszawskiego Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej. Na teatralnych deskach debiutowała w 1934 roku. W latach: 1947 - 1968 roku była żoną Józefa Cyrankiewicza, premiera PRL.

Widzowie pamiętają ją głównie jako odtwórczynię ról władczyń, królowych, arystokratek i dam, dlatego określano ją mianem królowej PRL-owskiej sceny. Od 1935 r. grała na scenie Teatru Polskiego, gdzie stworzyła ponad 100 ról. Publiczność oglądała ją jako Marię Stuart w dramacie Juliusza Słowackiego i królową Małgorzatę w _ Ryszardzie III _ Williama Szekspira. Andrycz wcielała się jednak także w role m.in. Świętej Joanny, Kleopatry czy pani Dulskiej.

Andrycz znana jest również z licznych kreacji w Teatrze Telewizji, gdzie pojawiała się regularnie od końca lat 50., aż do początku lat 70. W kinie grała sporadycznie, m.in. w _ Warszawskiej premierze _ w reż. Jana Rybkowskiego (1950) i _ Kontrakcie _ w reż. Krzysztofa Zanussiego (1980). W 2008 roku wystąpiła jako ona sama w _ Jeszcze nie wieczór _ (reż. Jacek Bławut); w tym samym roku wcieliła się również w postać matki w _ Sercu na dłoni _ (reż. Krzysztof Zanussi).

Przez lata Nina Andrycz jako datę swojego urodzenia podawała 11 listopada 1915 r. W listopadzie 2013 roku _ Polityka _ opublikowała artykuł, w którym Andrycz przyznaje, że urodziła się wcześniej - 11 listopada 1912 r. - w Brześciu nad Bugiem.

Na pomysł, by zmienić datę urodzenia artystki wpadła na początku wojny jej matka. _ - Przy sympatii AK można było zdobyć papiery, jakie się chciało. Przyniosła nową kenkartę. Domyślała się, że okupacja może potrwać kilka lat i że jak się odejmie te trzy lata, będę lepsza do zamążpójścia _ - tłumaczyła w wywiadzie dla _ Polityki _ Andrycz.

_ - Okrutna, straszna wojna zabrała urodziwym ludziom młodość, najlepsze lata życia. A kobiety mojego pokolenia miały aż dwie światowe wojny po drodze. Płonęły domy, archiwa, dokumenty. W czasach zamętu ujmowały sobie lat kobiety i mężczyźni, zwykłe kobiety i największe aktorki. Od Marleny Dietrich, której to na dobre wyszło, po Ćwiklińską, która najpierw odjęła sobie 12 lat, potem dodała dziesięć. Dlaczego? Bo miały taką okazję. Nie tłumaczę się. Pokazuję, że jestem w towarzystwie doborowym _ - opowiadała Andrycz.

Artystka została odznaczona w 1996 roku Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Czytaj więcej w Money.pl
Polak zastrzelony w Holandii. Chciał ognia Do tragedii doszło w Venlo na południu kraju. Policjanci twierdzą, że miał nóż i groził przechodniom
18-latka podejrzana ws. zabójstwa noworodka Zwłoki noworodka znalazł w ubiegły poniedziałek, w zaroślach na białostockim osiedlu, mężczyzna spacerujący tam z psem.
Zamach w Rosji. Dwóch policjantów nie żyje Ponad 20 osób trafiło do szpitali z licznymi ranami - poinformowało Echo Moskwy, zaznaczając, że są to wstępne dane.
Tagi: nina andrycz, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz