Notowania

zbigniew siemiątkowski
02.03.2012 14:00

Zbigniew Siemiątkowski skazany. Chodzi o byłego prezesa PKN Orlen

To wyrok na wskroś polityczny - grzmi były premier.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Bartosz Krupa/East News)

Na karę roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, sąd skazał byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa Zbigniewa Siemiątkowskiego. Chodzi o sprawę głośnego zatrzymania przed dziesięcioma laty.

Aktualizacja: 17:20

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał też winę jednego z dwóch pozostałych oskarżonych - byłego szefa zarządu śledczego UOP Ryszarda Bieszyńskiego, skazanego na 10 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata. Jak oświadczył rzecznik sądu okręgowego Wojciech Małek, uzasadnienie wyroku jest tajne i nie może nić na jego temat powiedzieć.

Trzeci oskarżony b. wiceszef UOP Mieczysław Tarnowski został uniewinniony. Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd uznał, że celem _ bezprawnego zatrzymania _ Modrzejewskiego było wyłącznie niedopuszczenie do podpisania przez niego kontraktu paliwowego ze spółką J&S. W jawnej części uzasadnienia wyroku sąd podkreślił, że ma wątpliwości, czy zakres utajnienia sprawy przez katowicką prokuraturę był konieczny. Sędzia dodał, że odtajnienia części akt odmówiła ABW. Według sądu upływ czasu _ odcisnął swe piętno na możliwości ustalenia stanu faktycznego _.

_ - Jestem absolutnie przekonany, że działałem zgodnie z interesem publicznym; prokuratura i sąd uważają inaczej; wszystkie strony pozostają przy swoim zdaniu _ - powiedział Siemiątkowski. Dodał, że cieszy się z uniewinnienia Tarnowskiego.

Modrzejewski powiedział, że wyrok to nauczka na przyszłość dla funkcjonariuszy państwa. _ Dziś skazano miecz, a nie ramię _ - dodał. Podkreślił, że _ ramię _ to politycy; nie podał którzy. Prokuratura z decyzją, czy apelować poczeka na pisemne uzasadnienie wyroku.

Leszek Miller, premier w latach 2001-2004, powiedział IAR, że jego zdaniem to wyrok polityczny._ - Ja w tym dopatruje się polityki. Tam gdzie polityka wchodzi na sale sądową, sprawiedliwość wychodzi tylnymi drzwiami - _ocenił Miller.

POSŁUCHAJ LESZKA MILLERA:

Prokuratura oskarżyła całą trójkę o przekroczenie uprawnień w sprawie zatrzymania prezesa PKN Orlen oraz o bezprawne pozbawienie go wolności (grozi za to 5 lat więzienia). Sąd uznał pierwszy zarzut za przedawniony, a podstawą skazania był drugi zarzut. Prokuratura wnosiła o skazanie Siemiątkowskiego na dwa lata w zawieszeniu na 5 lat; Tarnowskiego - 8 miesięcy na 2 lata, a Bieszyńskiego - rok na 3 lata oraz o wymierzenie im grzywien. Oskarżeni wnosili o uniewinnienie; podkreślali, że działali na pisemne polecenie prokuratury. _ Nie było żadnego nacisku UOP na prokuraturę; to są bajki _ - mówił Bieszyński. _ Sprawa nie miała żadnego dna; ani drugiego, ani trzeciego _ - dodał.

7 lutego 2002 r. Modrzejewski został zatrzymany na kilka godzin przez UOP. Po złożeniu wyjaśnień i postawieniu mu w prokuraturze zarzutów w sprawie ujawnienia w 1998 r. ówczesnemu szefowi PZU Życie Grzegorzowi Wieczerzakowi poufnej informacji został zwolniony, następnego dnia stracił jednak stanowisko. Przedstawiciele opozycji mówili wówczas o politycznym charakterze zatrzymania, służącym zmianie szefa tej firmy. Sam Modrzejewski uznał zatrzymanie za prowokację. Potem sąd uznał jego zatrzymanie za niezasadne, a prezesa uniewinniono ze stawianego mu zarzutu.

Sprawą zatrzymania Modrzejewskiego zajmowała się też sejmowa komisja śledcza, która doniosła o przestępstwie przekroczenia uprawnień prokuratorów zaangażowanych w tę sprawę. Śledczy badali także m.in. to, czy w sprawę Orlenu byli zaangażowani ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski i premier Leszek Miller, a także inni ważni urzędnicy i członkowie ówczesnego rządu. Nie znaleziono jednak żadnych dowodów na takie działanie.

Śledztwo w tej sprawie trwało prawie sześć lat. Przez ostatnie trzy lata prokuratorzy czekali na decyzję sądu dyscyplinarnego w sprawie uchylenia immunitetu prokurator Małgorzacie Dukiewicz, nadzorującej ówczesne postępowanie dotyczące Modrzejewskiego. Śledczy chcieli postawić jej zarzuty. Gdy w 2009 r. zapadła prawomocna decyzja prokuratorskiego sądu dyscyplinarnego o odmowie uchylenia immunitetu, ten wątek wyłączono z postępowania i umorzono; wówczas przygotowano akt oskarżenia.

54-letni Siemiątkowski w latach 1981-1991 był wykładowcą na wydziale dziennikarstwa i nauk politycznych UW. Uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu z ramienia strony rządowej. Był członkiem PZPR. Za rządów SLD był m.in. szefem MSW, koordynatorem służb specjalnych, szefem UOP, szefem AW; był też posłem SLD oraz ministrem w kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego. Odszedł z polityki po nieudanym starcie w wyborach parlamentarnych w 2005 r. Jest wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim; pisze książki o służbach specjalnych.

Tagi: zbigniew siemiątkowski, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz