Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Zamieszki na Ukrainie. "Polała się krew"

0
Podziel się:

Świadkowie twierdzą, że milicjanci bili zebranych pałkami nie zważając na to, że były wśród nich kobiety.

Zamieszki na Ukrainie. "Polała się krew"
(PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO)

1/6

fot: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Kilkanaście osób, w tym dziennikarze i były szef MSW Ukrainy, a obecnie jeden z liderów opozycji Jurij Łucenko, zostało rannych podczas starć między milicją a opozycją, do których doszło w nocy z piątku na sobotę przed jednym z sądów rejonowych w Kijowie, gdzie ogłoszono wcześniej wyrok dla terrorystów, planujących wysadzenie pomnika Lenina.

aktualizacja: 11:38

Wyrok dotyczył tzw. terrorystów z Wasylkowa, miasteczka w okolicach Kijowa, w którym - według prokuratury - lokalni politycy opozycji zamierzali podłożyć bombę pod pomnikiem Lenina.

Byli to dwaj deputowani rady miejskiej i asystent jednego z nich, zatrzymani w sierpniu 2011 r. przez ukraińską służbę bezpieczeństwa w związku z rzekomo należącym do nich materiałem wybuchowym, który miał być użyty do zniszczenia monumentu w Wasylkowie.

Według ukraińskich mediów, w momencie zatrzymania tych trzech osób pomnik Lenina w Wasylkowie był już zdemontowany. Nie zważając na to w piątek sąd rejonowy jednej z dzielnic Kijowa skazał zatrzymanych na 6 lat więzienia.

Wyrok wywołał oburzenie zgromadzonych przed sądem przeciwników władz, którzy zablokowali samochód milicyjny odwożący skazanych do aresztu. Przed sądem powstała barykada, a protestujący zablokowali wejścia do jego siedziby. Do potyczek doszło, gdy na miejsce przybyły milicyjne oddziały specjalne Berkut.

Świadkowie twierdzą, że milicjanci bili zebranych pałkami nie zważając na to, że były wśród nich kobiety, oraz chronieni immunitetem deputowani parlamentu.

Obecna na miejscu małżonka Jurija Łucenki, Iryna, posłanka opozycyjnej partii Batkiwszczyna poinformowała, że jej mąż stanął między funkcjonariuszami Berkuta i ludźmi, by zapobiec rozlewowi krwi.

W odpowiedzi _ berkutowcy zaczęli bić go po głowie. Polała się krew. Rozbili mu okulary, upadł i stracił świadomość i dopiero wtedy przestali go bić! _ - relacjonowała dziennikarzom.

_ - Wzywamy do powstrzymania się od przemocy _ - napisał w nocy na Twitterze rzecznik polskiego MSZ Marcin Wojciechowski, odnosząc się do starć opozycji z milicją w Kijowie.

Z kolei polska ambasada w stolicy Ukrainy podkreśliła na Twitterze, że pobicie przez Berkut Jurija Łucenki i innych osób to kolejna nieuzasadniona demonstracja siły wobec uczestników protestów na Majdanie Niepodległości.

Szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy na tym samym portalu społecznościowym _ oddał hołd obywatelom Ukrainy, którzy chcą Umowy Stowarzyszeniowej z Unią Europejską _. _ Chcą nowoczesnej, niepodległej, demokratycznej Ukrainy. Pozostajemy po ich stronie. Nikt nie może im zabronić tego, by pewnego dnia ich sny się spełniły _.- napisał Herman Van Rompuy.

W Charkowie ma się dziś i jutro odbyć forum protestujących zwolenników Unii Europejskiej z całej Ukrainy. Manifestacje odbywają się od 21 listopada, a władze na nie nie reagują. W forum weźmie udział 37 kilkuosobowych delegacji z różnych regionów Ukrainy. Uczestnicy chcą zastanowić się, jak mogą ze sobą współpracować w walce o demokratyzację swojego kraju. Radą mają im służyć delegaci z Polski - Zbigniew Romaszewski i Zbigniew Bujak.

Pobity w nocy Jurij Łucenko był w latach 2008-2009 szefem resortu spraw wewnętrznych w rządzie Julii Tymoszenko. Trafił potem do więzienia, oskarżono go o defraudację. Został ułaskawiony przez prezydenta Wiktora Janukowycza w kwietniu ubiegłego roku. Jurij Łucenko odsiedział w aresztach i więzieniu ponad dwa lata.

Czytaj więcej w Money.pl
Ukraińcy nie zakończą protestów do wyborów Opozycjonista wyjaśnił, że do bezpośredniej walki o fotel prezydenta z Janukowyczem stanie w 2015 roku ten kandydat opozycji, który w pierwszej turze wyborów zdobędzie największe poparcie.
Niecodzienny protest na Ukrainie. Będzie rajd - _ Jeżeli oni nas nie słyszą, to na jezdni im napiszemy te żądania i będą je czytać każdego dnia _.
Opozycja domaga się jego usunięcia _ - Szef Rady Bezpieczeństwa powinien być zatrzymany, przesłuchany, a następnie aresztowany - _ oświadczyli dziś w sztabie protestów antyrządowych opozycyjni deputowani Anatolij Hrycenko i Wiktor Czumak.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)