Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
zamachy w paryżu
10.01.2015 19:14

Zamachy we Francji. Partnerka terrorysty uciekła z kraju?

Według najnowszych informacji wyjechała jeszcze przed masakrą.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Poszukiwana przez policję Hayat Boumeddiene, partnerka terrorysty Amedy Coulibaly'ego, mogła już pewien czas temu wyjechać do Turcji i prawdopodobnie była tam, gdy w piątek wziął on zakładników w Paryżu - podała agencja AFP powołując się na źródło w policji.

Według tego źródła śledczy próbują ustalić, czy Boumeddiene nie wyjechała już z Turcji do Syrii.

Dziennik _ Le Figaro _ również powołując się na źródło w policji podał, że Boumeddiene odleciała 2 stycznia z Madrytu do Turcji. Władze w Ankarze poinformowały, że w czwartek widziano na granicy syryjsko-tureckiej młodą kobietę odpowiadającą rysopisowi Boumeddiene.

Właśnie w czwartek Coulibaly zastrzelił policjantkę w Montrogue na przedmieściach Paryża. Boumeddiene poszukiwano właśnie w związku z jej domniemaną rolą w strzelaninie.

W piątek Coulibaly wziął zakładników w sklepie z żywnością koszerną we wschodniej części Paryża i podejrzewano, że Boumeddiene była jego wspólniczką w tych działaniach. Jak wyjaśnia w piątek dziennik _ Le Figaro _, na nazwisko kobiety zarejestrowany był samochód, którym Coulibaly pojechał na miejsce, gdzie wziął zakładników.

Po szturmie policji na sklep i zabiciu Coulibaly'ego kobiety nie odnaleziono wśród zabitych ani rannych. Po policyjnej operacji w piątek wieczorem media podały, że mogła ona uciec.

O 26-letniej Boumeddiene wiadomo niewiele. Według _ Metronews _ od 2009 roku nosiła ona pełny kobiecy muzułmański strój religijny, czyli szatę okrywającą ciało i chustę na głowie odsłaniającą tylko oczy. Zdaniem prokuratury w minionym roku Boumeddiene przeprowadziła ponad 500 rozmów telefonicznych z żoną Cherifa Kouachiego, jednego ze sprawców zamachu w redakcji tygodnika satyrycznego _ Charlie Hebdo _; obaj napastnicy, którzy zaatakowali redakcję, zginęli w piątek w starciu z policją.

Początkowo służby francuskie nie łączyły czwartkowej strzelaniny w Montrogue i środowego zamachu na _ Charlie Hebdo _, w którym zginęło 12 osób. W piątek poinformowano jednak, że między sprawcami jest związek; według mediów bracia Said i Cherif Kouachi oraz Coulibaly należeli do tej samej komórki dżihadystów, która wysyłała do Iraku ochotników.

Czytaj więcej w Money.pl
Koszulki "Je suis Charlie" i demonstracje w... Marsze przeciw przemocy gromadzą ludzi na całym świecie.
Tłumy na ulicach francuskich miast, policja i wojsko w najwyższej gotowości Marsze milczenia poprzedzają zaplanowaną na jutro, wielką manifestację z udziałem zagranicznych przywódców.
Podkładają bomby, ale zamachy potępiają "Różnica opinii i poglądów nie powinna usprawiedliwiać zabójstwa."
Tagi: zamachy w paryżu, atak na charlie hebdo, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz