Notowania

rosja
24.02.2014 08:36

Wznowiono proces przeciwko rosyjskim opozycjonistom

Ulica, na której znajduje się sąd, została wyłączona z ruchu samochodowego i pieszego. Pod budynkiem, z oskarżonymi solidaryzują się setki manifestantów

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA/ALEXEY NIKOLSKY / RIA NOVOSTI)

Sąd rejonowy w Moskwie wznowił dziś odczytywanie wyroku w procesie ośmiorga opozycjonistów z placu Bołotnego. W pobliżu gmachu sądu od rana setki osób wyrażają solidarność z opozycjonistami, których uznano już za winnych. Są pierwsi zatrzymani.

W piątek sędzia Natalia Nikiszyna uznała ośmioro opozycjonistów za winnych użycia siły przeciwko policjantom podczas rozruchów na placu Bołotnym w rosyjskiej stolicy w maju 2012 roku, w przededniu inauguracji prezydenta Rosji Władimira Putina. Oczekuje się, że w poniedziałek wymierzy im kary. Prokurator żąda dla oskarżonych od 5 do 6 lat łagru.

Podobnie jak w piątek, władze zastosowały nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Ulica, na której znajduje się sąd, została wyłączona z ruchu samochodowego i pieszego. Dostępu do budynku sądu pilnują funkcjonariusze sił specjalnych policji OMON i żołnierze wojsk wewnętrznych MSW. Sąd ogrodzono metalowymi płotkami.

Zgromadzeni skandują: _ Wolności!, Wolności! _, _ Rosja bez Putina! _, _ Putin - złodziej! _ i _ Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego! _. OMON-owcy co chwilę wyciągają z tłumu kogoś z demonstrujących i odprowadzają do policyjnych autobusów. Wśród zatrzymanych był mężczyzna w masce Putina.

Przed sądem są m.in. liderzy antykremlowskiej opozycji Aleksiej Nawalny, Borys Niemcow i Ilja Jaszyn, a także legendarna obrończyni praw człowieka, szefowa Moskiewskiej Grupy Helsińskiej Ludmiła Aleksiejewa.

Proces toczy się od czerwca 2013 roku. Początkowo na ławie oskarżonych zasiadało 12 osób, jednak w grudniu wobec czterech z nich sąd zastosował amnestię.

6 maja 2012 roku na placu Bołotnym naprzeciwko Kremla doszło do starć sił specjalnych policji OMON z opozycjonistami, którzy żądali odejścia Putina, a także przeprowadzenia w Rosji uczciwych wyborów prezydenckich i parlamentarnych. W manifestacji wzięło udział około 15 tys. ludzi.

Ponad 450 osób zostało zatrzymanych, po obu stronach byli ranni. Według Komitetu Śledczego FR obrażeń doznało 82 policjantów. W stan oskarżenia w sprawie udziału w zajściach łącznie postawiono 29 osób. Wszystkim grozi do 8 lat kolonii karnej.

Jeden z oskarżonych, Maksim Łuzianin, w listopadzie 2012 roku został już skazany na 4,5 roku łagru. Drugi z uczestników rozruchów Michaił Kosienko, uznany za niepoczytalnego, w październiku 2013 roku został przez sąd skierowany na przymusowe leczenie psychiatryczne.

Śledztwo przeciwko pozostałym oskarżonym trwa. W stosunku do siedmiorga osób w styczniu i lutym Komitet Śledczy FR zastosował amnestię.

Opozycjoniści, obrońcy praw człowieka i aktywiści niezależnych od Kremla organizacji pozarządowych uważają _ sprawę bołotną _ za polityczną, a starcia policji z demonstrantami - za sprowokowane działaniami władz. Ich zdaniem celem represji jest zastraszenie przeciwników polityki Putina.

Czytaj więcej w Money.pl
Wezmą ich głodem? Tak walczy się z... Czternastu rosyjskich opozycjonistów rozpoczęło w Petersburgu kilkudniowy strajk głodowy.
Skandują: "Rosja bez Putina" i "Hańba!" Skandują: "Rosja bez Putina", "Wolności!" i "Hańba!". Dochodzi do przepychanek z policją, są pierwsi zatrzymani.
Janukowycz: nie chcę z nikim walczyć _ - Ja chcę ocalić państwo i wznowić jego stabilny rozwój. I to jest moim celem. Wszystko, co dziś robimy, ma służyć temu, by w kraju nastał pokój - _ powiedział prezydent Ukrainy.
Tagi: rosja, wiadmomości, wiadomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz