Notowania

doktor
28.12.2012 15:56

Wyrok w sprawie doktora G. zapadnie 4 stycznia

Dziś w Sądzie Okręgowym w Warszawie obrońcy byłego ordynatora kardiochirurgii szpitala MSWiA, oskarżonego o mobbing i branie łapówek, wniesli o jego uniewinnienie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Reporter)

*4 stycznia zapadnie wyrok w głośnej sprawie doktora Mirosława G. Dziś w Sądzie Okręgowym w Warszawie obrońcy byłego ordynatora kardiochirurgii szpitala MSWiA, oskarżonego o mobbing i branie łapówek, wnieśli o jego uniewinnienie. *

Wczoraj prokuratura zażądała dla Mirosława G. dwóch lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat, 200 tysięcy złotych grzywny oraz przepadku kwot z łapówek i obciążenia kosztami trwającego od czterech lat procesu.

Wczoraj prokurator mówił, że są dowody na jego winę. _ Nawet najbardziej przychylne oskarżonemu środowiska nie próbują polemizować z utrwalonymi na dowodowych kasetach obrazami wręczanych oskarżonemu kopert. Wszyscy widzieliśmy, że oskarżony sprawdzał ich zawartość, a następnie chował do wewnętrznej kieszeni marynarki, spodni i fartucha _ - podkreślał prokurator Przemysław Nowak.

Na zarzuty odpowiedzieli dziś obrońcy Mirosława G. Adam Jachowicz przekonywał sąd, że zarzuty korupcyjne są bezpodstawne, a zeznania świadków prokuratury - niewiarygodne. Sugerował, że mogą być oni rozżaleni po utracie zmarłych bliskich, lub ulegli nagonce organizowanej na doktora G. przez CBA i prokuraturę pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry.

Także sam Mirosław G. w ostatnim słowie odrzucił oskarżenia, twierdząc, ze jest niewinny.
Do spektakularnego zatrzymania Mirosława G doszło w lutym 2007 roku. Został w kajdankach wyprowadzony ze szpitala przez funkcjonariuszy CBA, co pokazano w wielu stacjach telewizyjnych. Były szef CBA Mariusz Kamiński mówił, że doktor Mirosław G. jest bezwzględnym, cynicznym łapówkarzem A ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro dodawał: _ Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie _.

Początkowo prokuratura rzeczywiście postawiła Mirosławowi G,. zarzut zabójstwa pacjenta, ale sąd uznał, że to mało prawdopodobne i w konsekwencji śledczy się z niego wycofali.

Teraz na Mirosławie G. ciąży zarzut mobbingu wobec podwładnych i ponad 40 zarzutów korupcyjnych. Kwota łapówek miała sięgać w sumie około 50 tysięcy złotych. Prokurator podkreślał, że kardiochirurg ma dwoistą naturę. Z jednej strony jest świetnym lekarzem z drugiej bezspornie przyjmował łapówki. Nie liczył się z pracownikami, wywoływał u nich grozę, dotkliwie kwestionował kompetencje, charakter, a nawet wygląd zewnętrzny. _ Doszło do dyskryminacji, naruszania praw pracowniczych - na kardiochirurgii była największa w całym szpitalu rotacja personelu _ - przekonywał prokurator.

Oskarżony w toku całego procesu nie przyznał się do zarzuconych czynów. W śledztwie zapewniał, że nigdy nie uzależniał operacji od łapówki. Przyznał, że pacjenci sporadycznie zostawiali mu koperty z pieniędzmi, które on _ oddawał na potrzeby szpitala _.

Czytaj więcej w Money.pl
Lekarz winny korupcji? 200 tys. grzywny? Rozprawa jest precedensem. Chodzi o granice między korupcją a powszechnym w szpitalach okazywaniem wdzięczności lekarzom.
To już niemal koniec procesu Mirosława G. Proces jest precedensem jako sprawa o granice między korupcją a powszechnym w polskich szpitalach okazywaniem wdzięczności lekarzom przez pacjentów po operacjach.
Julia Pitera musi przeprosić PiS za... Posłanka PO ma przeprosić za swe słowa, że podejrzewany o pedofilię ówczesny stołeczny radny _ jest w PiS _.
Tagi: doktor, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz