Notowania

Wypadek autokaru w Czechach. Pasażerowie i ranni wrócili do domu

Autokarem podróżowali dolnośląscy prawnicy, którzy wracali z Sycylii.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pawel998/CC/Wikipedia)

Pasażerowie i sześcioro rannych z polskiego autokaru, którzy uległ dziś wypadkowi w Czechach, wrócili już do Polski zastępczym autobusem podstawionym przez przewoźnika; jedną osobę, poważniej ranną, przewieziono karetką pogotowia.

Autokarem podróżowali dolnośląscy prawnicy, którzy wracali z Sycylii. Do wypadku doszło we wtorek rano między wsiami Rovensko a Postrzelmuvek pod Szumperkiem na północy Moraw. Najprawdopodobniej kierowca stracił panowanie nad pojazdem i autokar wypadł z drogi - mówił nadporucznik Pavel Havlana z miejscowego inspektoratu drogowego.

W pojeździe - wraz z kierowcami - było 47 osób, głównie prawnicy z Dolnego Śląska, którzy wracali z wycieczki na Sycylię do Wrocławia.

Jak poinformował sędzia Tadeusz Szewioła, który podróżował tym autobusem, wszyscy pasażerowie szczęśliwie powrócili już do Wrocławia i innych dolnośląskich miejscowości. _ Tylko dwie panie najpoważniej ranne trafiły do szpitali. Pani prokurator z otwartym złamaniem ręki do szpitala we Wrocławiu, druga pani do szpitala w Polanicy Zdroju _ - mówił sędzia.

Z relacji Szewioły wynika, że autobus wywrócił się na prawy bok, kiedy próbował uniknąć zderzenia z jadącym z naprzeciwka samochodem osobowym. _ Kierowca starał się uniknąć zderzenia i zjechał do prawej krawędzi pobocza. Jak się okazało, właśnie w tym miejscu pobocze było uszkodzone, koło się zapadło i autobus przewrócił się. Na szczęście jechaliśmy wolno, autobus stoczył się z 1,5-metrowej skarpy _ - mówił sędzia.

Dodał, że najpoważniejsze obrażenia odniosły osoby, które siedziały po prawej stronie autobusu. _ Ale i tak mieliśmy ogromne szczęście. Dzięki przytomności kierowcy autokaru i niewielkiej prędkości nikt nie doznał obrażeń zagrażających życiu i wszyscy mogliśmy wrócić do domu _ - mówił Szewioła.

_ Siedem osób zostało odwiezionych do szpitala, prawdopodobnie jedna osoba jest bardziej poszkodowana, ale nie jest w stanie ciężkim _ - informowała PAP tuż po wypadku wicekonsul z Ostrawy Maria Kovacs.

Szewioła opowiadał, że na miejscu polscy pasażerowie i poszkodowani zostali otoczeni bardzo sprawną i życzliwą opieką. _ Wszyscy starali się nam sprawnie pomóc _ - mówił sędzia. Dodał, że policja szybko spisała protokół, a przewoźnik podstawił na miejsce zastępczy autobus. Później przyjechał dźwig, który podniósł autobus, aby pasażerowie mogli zabrać swoje rzeczy i ruszyć w drogę powrotną. Lżej ranni jechali autobusem wraz z pozostałymi. Tylko prokurator ze złamaniem otwartym wróciła do kraju karetką pogotowia.

Szewioła jest prezesem dolnośląskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, które wynajęło biuro z Oławy w celu organizacji wyprawy na Sycylię. _ Wracaliśmy z 12-dniowego pobytu we Włoszech, gdy doszło do wypadku _ - mówił sędzia.

Witold Niemkiewicz z biura Vini-bus w Oławie powiedział, że autokar był sprawny technicznie. Trwa wyjaśnianie przyczyn zdarzenia.

Czytaj więcej o tej sprawie w Money.pl Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Tagi: wypadek polskiego autokaru, wypadek autokaru, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz