Notowania

wybory we francji
24.03.2014 22:50

Wybory we Francji. Zaskakujący wynik

Antyeuropejski Front Narodowy zdobył w pierwszej turze wyborów komunalnych duże poparcie. To partia określana jako skrajna prawica, a czasem jako faszyzująca prawica.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Ultraprawicowy, antyeuropejski Front Narodowy zdobył w pierwszej turze wyborów komunalnych duże poparcie. To zmieni zdecydowanie scenę polityczną Francji - piszą media. Europę Wschodnią powinno zaniepokoić stanowisko FN ws. UE, Ukrainy i Rosji

FN zdobył w niedzielę zdumiewająco duże poparcie, jak na partię uznawaną do niedawna za populistyczną, acz marginalną formację.

Wybory radnych i merów odbyły się w 36 tys. miast i gmin, a po pierwszej rozgrywce FN wygrał właściwie tylko w Henin-Beaumont - dawnym bastionie lewicy na północy kraju. Partia wystawiła 597 kandydatów, a 315 spośród nich zakwalifikowało się do drugiej tury, która odbędzie się w niedzielę.

Wydaje się, że skromne to zwycięstwo, ale francuskie dzienniki komentują wyborczy awans Frontu na pierwszych stronach. - _ Lewica ukarana (...) FN się przebił _ - pisze konserwatywny katolicki _ La Croix _; _ Trwoga w miastach _ - ostrzega lewicowy _ Liberation _; _ Potępienie (rządu) _ - komentuje _ Le Figaro _. _ Pojawiła się trzecia siła polityczna _ w kraju - piszą zgodnie gazety. _ FN staje się arbitrem życia politycznego we Francji _ - ocenia _ La Voix du Nord _.

Problem polega na tym, że - jak ostrzegał _ Economist _, przewidując od wielu miesięcy wzrost popularności FN - skrajne partie populistyczne, gdy zyskują poparcie, _ przeciągają całą debatę polityczną w swoją stronę _. Jakby potwierdzając tę prognozę _ Le Point _ podaje w poniedziałek wyniki sondażu Ifop, według którego ponad 50 proc. zwolenników centroprawicowej, opozycyjnej UMP chciałaby, aby doszło do zbliżenia ich partii z FN, choć był on do niedawna uznawany za politycznego pariasa.

FN to partia określana jako skrajna prawica, a czasem jako faszyzująca prawica, ale jej program trudny jest do zakwalifikowania. Gdy w październiku 2013 roku FN zwyciężył w wyborach kantonalnych w miasteczku Brignoles, jego szefowa Marine Le Pen ogłosiła, że Front został _ pierwszą partią Francji _, i zagroziła procesami tym mediom, które będą go nadal nazywać skrajną prawicą.

FN stał się formacją klasy robotniczej, której obiecuje opiekę, ochronę przed międzynarodową konkurencją, protekcjonizm i państwo socjalne. Jest także partią tych Francuzów, którzy są szczególnie sfrustrowani napływem imigrantów z krajów arabskich, ale też z Europy Wschodniej, globalizacją, Unią Europejską, wolnym rynkiem itd.

Front został utworzony przez liderów ugrupowania Ordre Nouveau (Nowy Porządek), które na przełomie lat 60. i 70. było najważniejszą formacją neofaszystowską we Francji. Pierwszym przywódcą FN był Jean-Marie Le Pen, ojciec Marine. Partia opublikowała w 1973 roku swój program w manifeście pt. _ Bronić Francuzów _. Front definiował się w nim jako ruch _ antykapitalistyczny, antyliberalny i antymarksistowski _.

Marine Le Pen umie skapitalizować nawet przeciwstawne frustracje Francuzów - i te związane z kompleksem wobec USA, i te wynikające z obaw przed przysłowiowym _ polskim hydraulikiem _. Ogłosiła niedawno, że otworzenie rynku pracy w UE to _ aberracja _. Jak wszelkie partie skrajne i populistyczne FN potrzebuje swego czarnego luda, którym może straszyć. Dla Frontu przyczyną wszelkiego zła są imigranci z Maghrebu; w drugim rzędzie UE i _ nieuczciwa konkurencja _, jaką za jej sprawą stanowią pracownicy przybywający z Europy Wschodniej; a już kompletnym czarnym ludem jest globalizacja, wobec której należy zastosować wszelkie możliwe zapory.

Sukcesy Frontu w wyborach komunalnych to zły znak również dlatego, że potwierdzają sondaże, z których wynika, że w wyborach do Parlamentu Europejskiego wyprzedzi on zarówno socjalistów, jak i UMP. A FN to partia zdecydowanie antyunijna - Le Pen nie kryje nadziei na to, że - jak powiedziała w wywiadzie - _ UE padnie na mordę _.

Front przedstawia się jako ugrupowanie wrogie elitom, establishmentowi i mediom głównego nurtu. Le Pen ogłosiła niedawno, że popiera aneksję Krymu przez Rosję, referendum na półwyspie było w pełni legalne, Moskwa ma prawo do Krymu ze względu na _ tradycje historyczne oraz swe interesy ma Morzu Czarnym _. Oskarżyła przy tym główne media o przekłamywanie ukraińskiego kryzysu pod dyktando UE i USA.

Rzecznik szefowej FN Ludovic De Danne powiedział w wywiadzie dla rosyjskiego anglojęzycznego radia _ Voice of Russia _, że rewolucja na Ukrainie to efekt gry _ globalistów z UE i USA _. _ Domyślam się, że to w głównej mierze gra o amerykańskie interesy, w mniejszym stopniu o interesy UE _ - dodał.

Według De Danne'a za sprawą USA i UE media zakomunikowały wiele fałszywych ocen sytuacji, podczas gdy _ Rosja zachowała się bardzo bezpiecznie i profesjonalnie, działając w taki sposób, by populacja (Krymu) mogła poczuć, że Rosja da jej bezpieczeństwo _.

Kryzys finansowy pozwolił partiom populistycznym pożenić _ starą nacjonalistyczną retorykę ze współczesnym eurosceptycyzmem _ - napisał _ Financial Times _. Problem w tym, że eurosceptycyzm znajduje poklask nie tylko wśród zwolenników FN i nie tylko we Francji, toteż Front szuka aliansów wśród antyunijnych formacji w całej Europie. Z wypowiedzi Le Pen można też wnioskować, że szuka sojuszników w Moskwie.

W styczniu delegacja FN z Le Pen na czele została przyjęta w Moskwie przez szefa Dumy Siergieja Naryszkina i przewodniczącego komisji spraw zagranicznych Dumy Aleksieja Puszkowa. Podczas konferencji prasowej Le Pen odcięła się wtedy od _ dezinformacji _ szerzonej przez media na temat ukraińskiej rewolucji. _ Odnoszę wręcz wrażenie, że UE prowadzi jakąś zimną wojnę z Rosją _ - powiedziała. I podkreśliła, że wierzy, iż Francja i Rosja _ mają te same interesy strategiczne _.

Jak podkreślił _ Economist _ w raporcie poświęconym populistycznym partiom w Europie, skutki kryzysu pozwalają im, by zbijały kapitał polityczny łącząc całkowicie nieodpowiedzialną retorykę (bo nie sprawują realnej władzy) z obietnicami powrotu do starej, dobrej, przedunijnej rzeczywistości.

Czytaj więcej w Money.pl
Zuchwały napad na luksusowy sklep w Paryżu Na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach.
Francja i Dania gotowe wysłać myśliwce Francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian potwierdził w czasie wizyty w stolicy Estonii, Tallinie, że Francja jest gotowa wysłać nad kraje bałtyckie cztery samoloty bojowe typu Mirage 2000 i Rafale.
Kto do Parlamentu Europejskiego? Sondaż Opozycyjna grecka Koalicja Radykalnej Lewicy (Syriza) na dwa miesiące przed wyborami do Parlamentu Europejskiego ugruntowuje przewagę nad konserwatystami.
Tagi: wybory we francji, francja, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz