Notowania

Przejdź na
michał jaros
02.12.2013 11:10

Wybory w PO. Nie będzie śledztwa w sprawie taśm PO

Ci, którzy proponowali stanowiska, nie przekroczyli uprawnień ani obowiązków, bo chodziło o wybory wewnątrzpartyjne - uznali śledczy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Piotr Blawicki/East News)

Nie będzie śledztwa w sprawie afery taśmowej z udziałem działaczy PO. Prokuratura w Legnicy uznała, że sprawa nie dotyczy funkcjonariuszy publicznych, a KGHM, gdzie działaczom Platformy proponowano pracę, nie jest instytucją publiczną.

Śledczy z Legnicy zbadali ujawnione przez media taśmy z rozmów podczas zjazdu wyborczego PO w Karpaczu, 26. października, oraz nagrane rozmowy prowadzone w dwóch poprzednich dniach. Prokuratura twierdzi, że nie doszło ani do płatnej protekcji, ani do przyjęcia korzyści majątkowej, obietnicy udzielenia korzyści majątkowej, przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych czy przekupstwa wyborczego.

Śledczy przypominają, że z płatną protekcją mamy do czynienia tylko w związku z podmiotami publicznymi, a KGHM takim nie jest od 2010 roku, gdy Skarb Państwa stracił udział większościowy. Ponadto ci, którzy proponowali stanowiska, nie przekroczyli uprawnień ani obowiązków, bo chodziło o wybory wewnątrzpartyjne. To oznacza, że nie byli oni funkcjonariuszami publicznymi, a propozycje składali nie jako posłowie PO, tylko jako członkowie partii politycznej, działający w jej imieniu i na jej rzecz.

Umorzono śledztwo także w sprawie posła PO Michała Jarosa i radnego z Polkowic, Tomasza Borkowskiego. Prokuratura uznała, że słowa o sprowadzeniu do Polski rodziny Frosta z Ukrainy, w związku ze znajomościami Jacka Protasiewicza w MSZ, były sugestią, a nie obietnicą.

Prokuratura nie zajmie się też trzecim wątkiem. Chodzi o radnego Pawła Chomiczewskego, który napisał do szefa zjazdu w Karpaczu, że delegatom z Głogowa składano obietnice w zamian za głosowanie na jednego z kandydatów. Po rozpytaniu radnego prokuratura nie mogła stwierdzić jednoznacznie czy sprawa dotyczyła radnych z tego miasta, jakie obietnice im składano, oraz którego kandydata sprawa dotyczyła.

Czytaj więcej w Money.pl
Korupcja polityczna w PO zamiatana pod dywan? - _ To co usłyszeliśmy od posłów, którzy wyszli z posiedzenia zarządu PO to był głównie przekaz "nic się nie stało" _ - mówi Grażyna Kopińska.
Co zeznał Grzegorz Schetyna w prokuraturze? - _ Wskazałem osoby nadzorujące projekt CPI _ - mówił wiceszef PO. W śledztwie dotyczącym korupcji przy przetargach m.in. w CPI b. MSWiA jest 38 podejrzanych.
"Zagoniłem się w rozmowach. Stało się" _ - Być może za bardzo zagoniłem się w swoich rozmowach. Ale ten kolega nagrał mnie raz, a przychodził do mojego biura poselskiego od stycznia ponad 13 razy _- mówił poseł Norbert Wojnarowski.
Tagi: michał jaros, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz